Logo Radio Łódź

Ponad 6 tys. nowych zakażeń kornawirusem, w tym 235 w Łódzkiem [RAPORT]

Ministerstwo Zdrowia opublikowało najnowsze dane dotyczące zakażeń koronawirusa w Polsce. Mamy 6170 nowych przypadków. Z powodu COVID-19 zmarły 4 osoby, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 28 osób.

  • Liczba odnotowanych zakażeń koronawirusem w Polsce wzrosła do 1 mln 801 tys. 083. Dzisiaj (8 marca) Ministerstwo Zdrowia w raporcie poinformowało o 6 tys. 170 nowych przypadkach. W Łódzkiem potwierdzono 236 nowych zachorowań na COVID-19.

  • Powiększyła się też liczba ofiar COVID-19. Dziś w raporcie resort poinformował o śmierci 4 osób z powodu COVID-19, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 28 osób.

  • W całej Polsce z powodu COVID-19 zmarło łącznie 45 tys. 317 osób.

  • W ciągu doby wyzdrowiało 11 tysięcy 515 osób, u których wcześniej potwierdzono zakażenie koronawirusem. W Polsce dotychczas za ozdrowieńców uznano 1 milion 494 tysiące 083 osoby.

  • W szpitalach przebywa 17 tysięcy 337 chorych na Covid-19.  Wolnych pozostaje ok. 10 tysięcy łóżek dla pacjentów covidowych.

  • Pod respiratorami przebywa 1 tysiąc 838 osób. Wolnych pozostaje ponad 800 takich urządzeń. W kwarantannie przebywa 219 tysiące 104 osoby.

Szczepienia nauczycieli w województwie łódzkim dobiegają końca. Wszyscy zgłoszeni nauczyciele otrzymali pierwszą dawkę szczepionki AstraZeneca. Wyjątkiem jest jedna szkoła, której nauczyciele zostaną zaszczepieni we wtorek. W województwie łódzkim na szczepienia zgłosiło się 27 tys. nauczycieli czyli nieco ponad połowa wszystkich zatrudnionych. Czytaj więcej

Starostwo Powiatowe w Łowiczu i Urząd Miasta Łodzi wprowadzają w najbliższym tygodniu (8-12 marca) zmiany godzin pracy i obsługi interesantów. Ma to zmniejszyć ryzyko zakażeń koronawirusem. Wciąż zalecaną formą kontaktu jest jednak droga elektroniczna, a na wizyty w urzędach należy umawiać się telefonicznie. Czytaj więcej

Od dziś zmieniają się zasady podawania szczepionki na COVID-19. Wydłużony zostaje czas między podaniem pierwszej a drugiej dawki preparatu - w przypadku szczepionki AstraZeneca do 12 tygodni, a w przypadku szczepionki Pfizera do 42 dni.

Szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk powiedział w TVP 1, że zmiana nie będzie odczuwalna dla pacjentów. Zaznaczył, że zmiana nie dotyczy osób, które otrzymały już pierwszą dawkę szczepionki. Dla tych pacjentów - podkreślił minister - termin drugiego szczepienia nie ulega zmianie. Zmiana dotyczy natomiast nowych pacjentów, którzy od dziś przychodzą na szczepienie. Takie osoby otrzymają późniejsze terminy szczepienia drugą dawką.

Zmieniły się także zasady szczepienia ozdrowieńców - otrzymają oni szczepionkę po sześciu miesiącach od momentu zachorowania. Do grupy pierwszej dodano także pacjentów onkologicznych oraz osoby czekające na przeszczep.

Minister edukacji nauki Przemysław Czarnek powiedział na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia, że mimo trzeciej fali pandemii koronawirusa, po świętach Wielkanocnych będzie można rozmawiać o powrocie do szkół.

Gość Sygnałów Dnia dodał, że w klasach I-III, gdzie nauka od 18 stycznia odbywa się tradycyjnie, 96 procent szkół pracuje stacjonarnie.

Powrót starszych uczniów w dużej mierze zależy od odpowiedzialności społecznej nas wszystkich, dodał szef resortu edukacji. - Jeśli trzecia fala jest teraz, jeśli zachowamy odpowiedzialność społeczną, będziemy stosować się do obostrzeń, rygorów, które są wprowadzane właśnie po to by zwalczyć pandemię koronawirusa, to jestem optymistą, że po świętach Wielkanocnych, będziemy mogli rozmawiać o powrocie do nauki stacjonarnej - mówił Przemysław Czarnek. Minister edukacji dodał, że decyzję ułatwi fakt, że już dzisiaj zaszczepieni są niemal wszyscy chętni nauczyciele.

Zdalne nauczanie w klasach I-III, w związku z największą liczbą zakażeń odbywa się w województwie warmińsko-mazurskim. Od 15 marca na Warmii i Mazurach oraz w województwie pomorskim, gdzie wskaźniki zachorowań też są bardzo wysokie, najmłodsze klasy będą uczyły się hybrydowo.

Do Polski dotarła kolejna partia szczepionek przeciw koronawirusowi. To około 300 tysięcy dawek preparatu firmy AstraZeneca, których transport był przewidziany na dziś i ponad 60 tysięcy dawek, które miały być dostarczone w miniony czwartek, ale w ostatniej chwili dostawa została odwołana. Samolot, wiozący preparaty, wylądował rano na warszawskim lotnisku Chopina.

Szczepionki zostaną przewiezione do magazynu Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, skąd trafią do szpitali i punktów szczepień. Dziś rozpoczynają się szczepienia osób z grupy zero, które nie dostały jeszcze żadnej szczepionki. Pierwszą dawkę powinny przyjąć do 21 marca. 

Koronawirus na świecie:

Czeski minister zdrowia ocenił, że rozpoczynający się tydzień będzie krytyczny pod względem sytuacji w tamtejszych szpitalach. Jan Blatny przewiduje jednocześnie spadek krzywej zachorowań w najbliższych dniach.

Dane dotyczące nowych zachorowań w Czechach wskazują, że zaostrzone przed tygodniem restrykcje sanitarne przynoszą spodziewany efekt. W niedzielę, kiedy wykonuje się mniej testów, przybyło niespełna 4 tysiące infekcji koronawirusem - o półtora tysiąca mniej niż przed tygodniem.

"Przyrost infekcji jest mniejszy. Bez tych restrykcji tempo wzrostu zakażeń byłoby szybsze. Krzywa zachorowań wypłaszcza się, a w połowie tygodnia może zacząć opadać" - powiedział Jan Blatny.

Szef resortu zdrowia przewiduje, że w tym tygodniu liczba pacjentów na oddziałach intensywnej opieki medycznej wzrośnie do dwóch tysięcy. Aktualnie to około 1 700 osób ze wszystkich 8 tysięcy hospitalizowanych.

Największy problem w szpitalach stanowi brak personelu medycznego. Czeski rząd zdecydował, że od dziś do pracy w szpitalach mogą być powoływani studenci medycyny i uczniowie szkół medycznych najwyższych roczników. Aktywowano też mechanizm pomocy zagranicznej.

Belgia łagodzi dziś kilka ograniczeń wprowadzonych w związku z pandemią. Decyzję podjęli premier rządu federalnego wraz z szefami rządów regionalnych, oraz ekspertami. W Belgii spadła nieznacznie w ostatnim tygodniu średnia liczba przyjęć do szpitali, oraz zakażeń koronawirusem.

Łagodzenie ograniczeń dotyczy spotkań na świeżym powietrzu. Zamiast czterech osób od dziś można spotykać się w parku maksymalnie z 10-osobową grupą znajomych i przyjaciół. "Zwiększenie kontaktów międzyludzkich jest ważne dla dobrego samopoczucia"- powiedział premier Belgii Alexander De Croo. Nadal obowiązkowe są maski ochronne i utrzymywanie dystansu. Ponadto od dziś fryzjerzy mogą przychodzić także do swoich klientów do domów, wizyty kosmetyczek jeszcze są zabronione.

Szef rządu przedstawił też możliwy plan łagodzenia ograniczeń w kolejnych miesiącach pod warunkiem, że nie dojdzie do pogorszenia sytuacji epidemicznej. Od 1 kwietnia mogą być otwarte parki rozrywki i zniesione mają być zakazy uprawiania sportu amatorskiego. 1 maja być może zostaną otwarte restauracje, bary, siłownie oraz teatry i kina.

W Anglii dzieci wracają do szkół. To pierwszy etap ostrożnego planu luzowania obostrzeń pandemicznych. Według zaleceń ekspertów medycznych doradzających brytyjskiemu rządowi, ryzyko, że dzieci się zakażą, jest niewielkie, a straty wynikające z ograniczenia nauki do formy zdalnej - poważne. Od początku pandemii gabinet Borisa Johnsona podkreśla, że możliwość przywrócenia nauki twarzą w twarz jest priorytetem, nawet za cenę odłożenia w czasie otwarcia restauracji czy sklepów.

Będą jednak dodatkowe zabezpieczenia. Rząd radzi, by w szkołach średnich zasłaniać twarz. Wprowadza też testowanie dzieci na obecność koronawirusa: najpierw cztery, a potem dwa razy w tygodniu.

Ale większość angielskich związków zawodowych nauczycieli wyraża obawy. Ostrzega, że jeśli wszystkie roczniki wrócą do ławek jednocześnie, wkrótce może się okazać, że sytuacja wymknęła się spod kontroli i doprowadzić może do tego, że budynki będą tymczasowo zamykane, co zakłóci naukę i w ostatecznym rozrachunku będzie gorsze niż szybsze otwarcie dla wszystkich uczniów.

Wszystko to jest częścią rozpisanego na kilka miesięcy planu otwarcia Anglii. Poszczególne etapy są oddzielone od siebie pięcioma tygodniami - tak, by łatwiej było oceniać wpływ luzowania konkretnych obostrzeń na sytuację epidemiczną. Kolejny krok ku wolności - w połowie przyszłego miesiąca.

Drzwi otworzą sklepy niesprzedające podstawowych produktów. Klientów zaproszą puby, restauracje i kawiarnie - ale tylko na zewnątrz. Pozostałe kraje Królestwa - Irlandia Północna, Walia i Szkocja, same ustalają reguły. Zdecydowały się na bardziej stopniowe otwieranie szkół.

Hiszpański rząd zakazał organizacji marszów z okazji Dnia Kobiet, które 7 i 8 marca miały przejść ulicami Madrytu. Część ekspertów i epidemiologów twierdzi, że ubiegłoroczne marsze doprowadziły do masowego rozprzestrzenienia się koronawirusa i wybuchu epidemii w tym kraju.

Władze Madrytu otrzymały ponad 100 wniosków o zgodę na demonstracje w dniach 7-8 marca. Miałoby w nich wziąć udział co najmniej 60 tysięcy osób. Przedstawiciele władz hiszpańskiej stolicy przekonują, że problemem jest wielkość tłumów, które będą się gromadzić w ciągu kilku godzin i w kilku miejscach.

Obecnie Madryt jest jednym z tych hiszpańskich regionów, który ma najwyższy wskaźnik infekcji i liczbę hospitalizacji. Na 100 tysięcy osób notuje się tam 250 zakażeń dziennie. Hiszpańskie ministerstwo zdrowia uważa, że jest to próg "skrajnego ryzyka zakażenia".

W ubiegłym roku w Madrycie ponad 120 tysięcy osób, w tym premier Pedro Sanchez i połowa jego gabinetu, wzięła udział w marszu z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet, który zorganizowały środowiska feministyczne. Sytuacja epidemiczna w Hiszpanii była już wtedy niepokojąca, a tydzień później, gdy w kraju nastąpił radykalny wzrost liczby infekcji koronawirusem oraz zgonów, rząd wprowadził daleko idące restrykcje w życiu społecznym i gospodarczym.

Koronawirus - co musisz wiedzieć?

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką