Logo Radio Łódź

Smog spowija Łódź. Czy mieszkańcy dostają ostrzeżenia?

Problem zanieczyszczenia łódzkiego powietrza to nie nowość, a alerty o groźnych dla płuc pyłach rozsyła m. in. Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego. Skąd pochodzą dane o zanieczyszczeniach? Czy instytucje, które powinny nas o nich informować rzeczywiście to robią? Jak to wygląda w innych miastach w Polsce i na świecie?

Wczoraj (3 marca) na miejskim profilu społecznościowym Łodzi pojawiło się zdjęcie zasnutego miasta z podpisem "Mglisty poranek dał nam niebiańskie widoki". Pod postem szybko pojawiły się jednak komentarze, że to nie mgła, a smog, który w ostatnich dniach był obserwowany w mieści o poranku i wieczorem. Skąd pochodzą dane o zanieczyszczeniach? Czy instytucje, które powinny nas o nich informować rzeczywiście to robią? Jak to wygląda w innych miastach w Polsce i na świecie? 

Najbardziej niebezpieczne dla naszego zdrowia są pyły zawieszone PM 10 i PM 2,5. Dopuszczalny poziom dla pierwszego z nich to w Polsce 50 mikrogramów i jest stosunkowo wysoki, np. w porównaniu z Francją, która limit ustaliła na 20 mikrogramów. Gdy stężenie pyłów sięgnie 100 mikrogramów - służby muszą poinformować o tym społeczeństwo, a gdy przekroczy 150 - zaalarmować o niebezpiecznych skutkach dla zdrowia. - Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego razem z Głównym Inspektoratem Ochrony Środowiska przekazuje tę informację do wydziałów powiatowych oraz do gmin. Urzędy miast powinny taką informację przekazać chociażby placówkom oświaty. Taka informacja powinna również dotrzeć do szpitali. Władze powinny wystosować też zalecenie do mieszkańców o tym, jak powinni się zachować, czyli ograniczeń aktywność fizyczną na zewnątrz, nosić maseczki antysmogowe. W naszym województwie przy poziomie alarmowania obowiązuje zakaz rekreacyjnego spalania drewna w kominkach - tłumaczy Marek Kwiatkowski z inicjatywy Łódź bez Smogu.

Mglisty poranek dał nam niebiańskie widoki 😍 Które budynki poznajecie? ☁️

Opublikowany przez Łódź Środa, 3 marca 2021

Skąd łodzianie czerpią wiedzę o poziomie smogu danego dnia w mieście? - Z Internetu, na Facebooku wyświetlają się posty. Nie są to tak rzetelne informacje, podawane codziennie - mówią mieszkańcy.

Informacja o poziomach zanieczyszczenia powietrza w mieście jest dostępna na stronach urzędu, choć mogłaby być bardzie wyeksponowana. - Te informacje dystrybuowane są przez właściwe profile, nie mówię o tym na Facebooku, bo tego ustawodawca nie przewidział. Na ekoportalu pojawia się to na profilu Eko Łodzi. Rozmowa o tym, jak właściwie informować jest przed nami, ale nie uważam informowania o przekroczeniach za najważniejszy aspekt działalności miasta. Dla mnie najważniejszym aspektem jest wzmożona, jak najsilniejsza, największa akcja wspierająca i motywująca do wymiany pieców. W ciągu dwóch-trzech tygodni będziemy mieli dość duże ogłoszenie w tym zakresie. Ta praca nas czeka - przekonuje Maciej Riemer dyrektor Departamentu Ekologii i Klimatu UMŁ.

Skąd wiemy, czym oddychamy? Stężenia pyłów w powietrzu badają specjalistyczne stacje pomiarowe, których Główny Inspektorat Ochrony Środowiska ma w Łodzi pięć. Trzy automatyczne znajdują się przy al. Jana Pawła II, ul. Gdańskiej i ul. Czernika, a dwie manualne przy ul. Pabianickiej i ul. Legionów. - Różnica polega na tym, że na stacjach automatycznych mamy pomiar ciągły. Odbywa się on na bieżąco i co godzinę mamy wynik, a później informacja przekazywana jest do nas oraz na zewnątrz. Jeśli chodzi o pomiary manualne, nie mamy na bieżąco informacji, jaki jest stan zanieczyszczenia powietrza. Dociera on do nas z opóźnieniem mniej więcej miesięcznym. Filtry, na których odbywają się te pomiary, trafiają do analizy po 30 dniach - mówi Adam Wachowiec z Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Łodzi.

Pomiary manualne, choć dokładniejsze, służą więc bardziej badaniom zanieczyszczenia powietrza w skali roku, a mniej codziennemu informowaniu nas o tym, czym oddychamy. Kiedy na Pabianickiej wskazania sięgnęły 300 mikrogramów, mieszkańcy dowiedzieli się o tym miesiąc później.

Poza specjalistycznymi stacjami działają także prywatne, montowane przez firmy i osoby prywatne, ale ich dokładność jest mniejsza o 20-40 proc. Niemniej, szczególnie w bezwietrzne wieczory i poranki, warto takie dane sprawdzać we własnym zakresie np. w smogowych aplikacjach, bo póki z Łodzi nie zniknie kilkadziesiąt tysięcy starych kopciuchów, mgłę ze zdjęć na profilu Łodzi będziemy oglądać nie tylko na fotografiach.

Posłuchaj więcej:

Koronawirus - co musisz wiedzieć?

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką