Logo Radio Łódź

Karczma odcięta od autostrady. Właściciel chce odszkodowania

Wszystko wskazuje na to, że Karczma "Wygodna Izba" w powiecie piotrkowskim pozostanie odcięta od autostrady A1, która budowana jest w śladzie dawnej "gierkówki". Właściciel karczmy domaga się odszkodowania za poniesione straty.

(Fot. Monika Gosławska)

Pan Sławomir, właściciel karczmy, mówi, że stał się bankrutem. To, czy odszkodowanie, wydawane na podstawie specustawy drogowej, mu się należy, bada Łódzki Urząd Wojewódzki.

Zakup karczmy odbył się pod warunkiem dostępu do drogi krajowej. Zbywający prowadził w pobliżu inny biznes - stację benzynową. Na zasadzie tzw. służebności udostępnił wiec część swojego terenu nowemu właścicielowi karczmy. 

- W 2006 roku sprzedał jedną działkę. W 2009 następną, razem ze stacją paliw, sprzedał Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad - mówi pan Sławomir. 

Zdaniem Macieja Zalewskiego z GDDKiA w Łodzi, dojeżdżający do lokalu z drogi krajowej robili to nielegalnie. - Żeby dostać pozwolenie na budowę, trzeba przedstawić zaświadczenie o dostępie do drogi publicznej. Generalna Dyrekcja nigdy takiego zaświadczenia nie wydała - twierdzi Zalewski i podważa też wpis w księdze wieczystej, gwarantującej służebność. 

Sprawę bada Łódzki Urząd Wojewódzki, który sprawdza, czy właścicielowi karczmy należy się odszkodowanie. - Chcemy pomóc i jeżeli będzie możliwość ustalić odszkodowanie. Możemy to zrobić jednak tylko wtedy, jeżeli będzie ku temu podstawa. Może się okazać, że w 2006 roku, kiedy GDDKiA kupiła te nieruchomości - zdaniem wnioskodawców obciążone służebnościami, one już wtedy wygasły - mówi Piotr Klimczak z Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego.

W księgach wieczystych wciąż były zapisy dotyczące służebności, co również analizują urzędnicy. 

W obronie właścicieli karczmy stanęło stowarzyszenie „Otwarte Ramiona”. - Dochodzenie roszczeń na drodze prawnej nie rozwiązuje problemu tu i teraz. Być może w przyszłości właściciel otrzyma odszkodowanie, ale co z bieżącym utrzymaniem - pyta prezes stowarzyszenia Antoni Henryk Raciborski. 

Stowarzyszenie wysłało w tej sprawie pisma do wojewody łódzkiego i GDDKiA. 

Posłuchaj:

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką