Logo Radio Łódź

Posłanka Joanna Lichocka chce uchylenia immunitetu Borysowi Budce

Posłanka PiS Joanna Lichocka złożyła wniosek do sejmowej komisji regulaminowej o uchylenie immunitetu szefowi PO Borysowi Budce. Jak mówi mecenas Andrzej Lew-Mirski jego klientka została pomówiona. Mecenas złożył w imieniu posłanki pozew karny wobec Budki o zniesławienie.

Wniosek do komisji etyki dotyczy negatywnej kampanii prowadzonej przez Platformę Obywatelską, którą dowodzi Borys Budka. Platforma sugerowała, że przy udziale poseł Lichockiej, pieniądze, które można było przeznaczyć na leczenie chorych na raka dzieci, trafiły do Telewizji Publicznej.

- Pani Lichocka została pomówiona o to, że dzięki jej postawie te pieniądze trafiły nie tam, gdzie trzeba. To się wiązało oczywiście z całym kompleksem ataków billboardowych na nią. W całej Polsce pojawiły się billboardy, które musiały kosztować krocie, tylko po to, żeby posłance Lichockiej zrobić niedogodność w postaci rozprzestrzeniania informacji, które były nieprawdziwe - powiedział mecensa Lew-Mirski.

Jego zdaniem, Borys Budka kierował "swoistą grupą przestępczą", która łamała prawo. - Ja upatruję tutaj takiej działalności, poniekąd grupy nacisku, na której czele stoi pan Budka - dodał Lew-Mirski.

W lutym 2020 roku Sejm opowiedział się przeciwko uchwale Senatu o odrzucenie nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji oraz ustawy abonamentowej, która zakładała rekompensatę w wysokości 1,95 mld zł w 2020 r. dla TVP i Polskiego Radia. Po tym głosowaniu w mediach społecznościowych pojawiło się zdjęcie posłanki PiS Joanny Lichockiej, na którym widać, jak posłanka trzyma wyciągnięty w górę środkowy palec.

Posłanka Lichocka zapewniała, że nie wykonała wulgarnego gestu. Przeprosiła też wszystkich, którzy poczuli się urażeni tymi wydarzeniami, dodając, że przy użyciu stopklatek wprowadzono opinię publiczną w błąd. Joanna Lichocka zarzuciła PO użycia do tego celi "machiny propagandowej". Po tych wydarzeniach na ulicach polskich miast pojawiły się billboardy i plakaty z posłanką Lichocką.

Za PAP

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką