Logo Radio Łódź

"To zbrodnia przyrodnicza". Dlaczego zniszczono wierzby na ulicy Wierzbowej w Rąbieniu? [ZDJĘCIA]

Część mieszkańców Rąbienia oburzona jest zniszczeniem rosnących wzdłuż drogi starych wierzb. Drzewa zostały ucięte do połowy, i zostały z nich tylko kikuty. Jeden z sąsiadów wynajął specjalną firmę i dokonał – jak sam mówi - „pielęgnacji”. O swoich planach nie poinformował innych mieszkańców.

(Fot. Piotr Krysztofiak)

- To samowolka, to po prostu wycięcie, bo inaczej tego nie można nazwać. Każdy widzi, jako to wygląda, i w jakim stanie są te drzewa. Lepiej już było wyciąć je do samego spodu. Teraz zostały same kikuty – denerwują się sąsiedzi.

- To po prostu dewastacja. Nie wiem na jakiej podstawie właściciel posesji wyciął sobie te drzewa - dodaje inny mieszkaniec Rąbienia koło Aleksandrowa Łódzkiego. - To wygląda na zbrodnię przyrodniczą, to brutalny atak na fragment naszej natury. Nie wiem w czym takie drzewa, zwłaszcza ich korona, mogły komuś przeszkadzać.

- Jak ja bym panu odciął głowę, bo pan jest za wysoki, to to by była pielęgnacja? - mówi zdenerwowany Piotr Banaszczak, kierownik arboretum w Rogowie, który widział zdjęcia rąbieńskiej ulicy Wierzbowej. - Aż mi się gorąco zrobiło, jak to zobaczyłem. Nie dość, że została usunięta cała korona, to jeszcze zostało to zrobione skrajnie niefachowo. Widać to po poodrywanych ogromnych drzazgach na pniu. Trzeba to czym prędzej zgłosić na policję.

Zdjęcia zobaczyła także Dorota Mańkowska, naczelnik Ogrodu Botanicznego w Łodzi. - Ewidentnie nie są to zabiegi pielęgnacyjne, które byłyby zgodne ze sztuką ogrodniczą. Zdjęcia wskazują raczej na to, że drzewa zostały zniszczone. Czy przeżyją? To jest zupełnie inna sprawa. To gatunek bardzo żywotny, wierzby potrafią w jakiś sposób próbować się zregenerować, ale to nie zmienia faktu, że to już absolutnie będzie karykatura, a nie drzewo w swojej pięknej krasie ze swoim naturalnym pokrojem.

Dominika Szutenbach, kierownik Referatu Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Aleksandrowie Łódzkim potwierdza, że są podstawy do tego, żeby stwierdzić, że drzewa zostały zniszczone. - Żeby jednak jednak nie uprzedzać faktów, chcemy podeprzeć się opinią biegłego, który oceni, na ile doszło do zniszczenia, i czy jest szansa, żeby te drzewa odrosły. Dopiero wtedy podejmiemy odpowiednie decyzje – wyjaśnia.

Małżeństwo, które zleciło „pielęgnację” drzew nie ma sobie nic do zarzucenia. - Wynająłem firmę, firma to zrobiła. Jeśli będziemy musieli zapłacić karę, to koniec i kropka. Nie ma co roztrząsać – mówią naszemu reporterowi.

Radny Rady Miejskiej w Aleksandrowie Łódzkim także ocenia, że drzewa wyglądają byle jak. - Te drzewa były wartością wspólną wszystkich mieszkańców i tej ulicy, i całego Rąbienia. One tu rzeczywiście dopełniały krajobraz i tworzyły fajne miejsce, teraz już to tak nie wygląda – mówi Bartosz Zalega. Wiceprzewodniczący rady Mariusz Grabowski dodaje, że nie było żadnych zapytań o te drzewa. - Może szkoda, bo gdybyśmy coś wspólnie ustalali, to rzeczywiście może te drzewa trzeba było przyciąć. Ale trzeba było to zrobić tak, żeby to miało „ręce i nogi” - dodaje.

Dziś mieszkańcy ulicy, która swoją nazwę ma być może właśnie od wierzb, które tutaj rosły, zastanawiają się, czy nie złożyć pisma do urzędu gminy, żeby zmienić nazwę ulicy. Na jaką? Na Kikutową.

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ALEKSANDROWA ŁÓDZKIEGO 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI Z ALEKSANDROWA ŁÓDZKIEGO". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką