Logo Radio Łódź

Media bez wyboru. Trwa ogólnopolski protest mediów prywatnych przeciwko wprowadzeniu podatku od reklam

Nakładanie podatku na media, które tracą finansowo na pandemii, uznajemy za formę represji. Opłata ma dotknąć w pierwszej kolejności podmioty, które płacą już CIT i VAT. Dobijanie ich kolejną "opłatą" to osłabianie ich pozycji - powiedział Polskiej Agencji Prasowej redaktor naczelny "Rzeczpospolitej" Bogusław Chrabota, odnosząc się do akcji „Media bez wyboru”, w ramach której część prywatnych mediów nie nadaje programów radiowych i telewizyjnych, jak również zablokowała dostęp do swoich serwisów internetowych. Słuchacze mogą jedynie usłyszeć lub zobaczyć komunikat o proteście.

(Fot. pixabay.com)

Opłata o której mowa związana jest z ustawą, nad którą pracuje rząd. Jeśli zostanie wprowadzona, na media zostanie nałożona specjalna opłata z tytułu reklamy internetowej i reklamy konwencjonalnej.

Wiceminister Funduszy i Polityki Regionalnej Waldemar Buda mówił dziś rano w Radiu Łódź, że projekt ma wesprzeć finansowo służbę zdrowia w walce z pandemią. - Jeśli komuś uszczupla się przychody, nawet bardzo duże, to najczęściej spotyka się to z niezadowoleniem. Czy to wystarczające, aby od tego projektu odejść? Jeśli TVN zarabia rocznie na czysto ponad 500 mln, a cały dochód wyprowadzany jest zagranicę, to czy to nie jest dobry powód, aby z tych środków finansować zadania służby zdrowia. Wydaje mi się, że nikt się nie oburzy, jeśli kilkadziesiąt milionów z tego podatku wpłynie do Narodowego Funduszu Zdrowia, z którego wszyscy korzystamy. To nie zagraża funkcjonowaniu mediów, nie zagraża pluralizmowi, tylko uszczupla dochody potentatów medialnych. To danina solidarnościowa, zrzucamy się na wspólny cel. To dotyczy Polska Press, która jest teraz teraz w rękach grupy Orlen; dotyczy to także Telewizji Polskiej. Do tej pory słyszałem takie głosy, że przekierujemy jakieś pieniądze na telewizję, a powinniśmy na onkologię. I właśnie to robimy, czyli wszyscy zrzucamy się na to, żeby tak zmodernizować służbę zdrowia, żebyśmy czyli się bezpieczni, z najlepszymi specjalistami. Nie zawahamy się skorzystać z ogromnych dochodów mediów, żeby taki system opieki zdrowotnej zbudować.

Inaczej protest mediów w sprawie dodatkowego podatku ocenia posłanka Koalicji Obywatelskiej Katarzyna Lubnauer. - Jeśli w tej chwili nie będzie protestów, to za moment okaże się, że jest już po fakcie i że ustawa została przyjęta. Pamiętamy, w jakim tempie były zmieniane ustawy dotyczące Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego. Pamiętamy zniszczenie bardzo wielu dziedzin polskiego życia w tempie ekspresowym.

Medioznawca z Uniwersytetu Łódzkiego Krzysztof Grzegorzewski uważa, że plan rządu na wprowadzenie nowego podatku ma być ciosem w media komercyjne. - To jest decyzja wprowadzana w celu uderzenia w te media, które są nieprzychylne władzy. Pamiętajmy, że władza może się zmieniać, i że wszelkiego rodzaju grzebanie przy mediach, które jednak mają kapitał prywatny, uderzy przede wszystkim w takie media. Nie wiadomo też, czy rykoszetem w niektóre redakcje publiczne także to nie uderzy – zaznacza Krzysztof Grzegorzewski.

Część słuchaczy Radia Łódź kieruje do nas pytania, dlaczego nie dołączyliśmy do protestu. Dyrektor programowy stacji Marcin Wąsiewicz tłumaczy, że nadawanie programu bez względu na okoliczności wynika z przepisów. - Kiedy przychodzi taki dzień, jak dziś, i część mediów protestuje i nie nadaje swego programu, to w każdym przypadku jest trudna i bolesna decyzja, bo słuchacze, odbiorcy, widzowie na tym tracą. To jest taki dzień, kiedy powinniśmy powiedzieć, że mamy obowiązek nadawania w każdej sytuacji, niezależnie od tego, co się dzieje. To nasz ustawowy obowiązek.

Premier Mateusz Morawiecki wyjaśniał, że nowy podatek od reklamy ma wyrównać szanse firm krajowych i globalnych korporacji. - Nie może być tak, że biedni stają się bardziej biedni, dlatego że bogaci stają się coraz bardziej bogaci. Oni też muszą partycypować w rozwoju społeczno-gospodarczym - mówił szef rządu na konferencji prasowej. Powiedział też, że ta danina ma sprawić, iż system podatkowy będzie w stanie nadążyć za gwałtownymi zmianami w gospodarce. W tym kontekście przypomniał o rozmowach na forum unijnym, czy w ramach OECD w sprawie opodatkowania wielkich firm i wskazał m.in. na Apple, Google, Facebooka i Amazona. Przypomniał, że był prowadzony dialog z koncernami, ale się on przedłużał. Szef rządu zarzucił tym firmom, że niewiele podatków płacą choćby w Polsce. - One korzystają z rajów podatkowych - wyjaśnił, wskazując na Irlandię, jako przykład takiego państwa, w którym duże korporacje ulokowały centrale i, jak to ujął, "tam płacą znikome podatki, praktycznie zerowe".

Premier zauważył, że opodatkowanie wielkich koncernów stało się faktem we Francji, Hiszpanii i Włoszech. - Nie chcemy już dłużej czekać i wdrażamy rozwiązania, które mają w znacznym stopniu odpowiedzieć na nowy cyfrowy świat, który pojawia się w okienkach naszych telewizorów, komputerów, telefonów - tłumaczył Mateusz Morawiecki.

Protest mediów komercyjnych ma trwać do końca dnia.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką