Logo Radio Łódź

374 nowe przypadki COVID-19 w Łódzkiem, 6930 w Polsce [RAPORT]

Ministerstwo Zdrowia informuje, że w ciągu ostatniej doby zanotowano w Polsce 6930 nowych przypadków zakażenia koronawirusem. W Łódzkiem zachorowały kolejne 374 osoby. W ciągu doby w związku z COVID-19 zmarło 90 osób.

(Fot. Sebastian Szwajkowski)

Koronawirus w liczbach:

  • W ciągu doby po zakażeniu koronawirusem wyzdrowiało 2201 osób. W sumie w Polsce potwierdzono dotychczas 1 319 635 ozdrowieńców.
  • W szpitalach przebywa 12 472 pacjentów chorych na COVID19. 1314 spośród nich jest podłączonych do respiratorów.
  • Na kwarantannie przebywa 135 235 osób.
  • Ostatniej doby 90 osób zmarło na COVID-19, 270 - na choroby współistniejące.

Koronawirus w Łódzkiem

W przychodni POZ przy ul. Leczniczej w Łodzi dziennie będzie szczepionych przeciwko COVID-19 30 osób. Jak informuje kierownictwo przychodni, do tej pory wykonywano 30 szczepień tygodniowo, ponieważ tyle dawek preparatu docierało do placówki. Czytaj więcej

Narodowy Fundusz Zdrowia ogłosił nabór na prowadzenie wyjazdowych zespołów szczepiennych. To mają być dodatkowe mobilne punkty, które będą wspierać te już istniejące. Czytaj więcej 

Czytaj również: Zamrażarka na szczepionki przeciw COVID-18 w łódzkim szpitalu im. Jonschera

Na całym świecie trwają poszukiwania leku na COVID-19. Łódzcy lekarze chcą sprawdzić, czy bański lekarskie stosowane przez nasze babcie mogą wpłynąć na wzmocnienie organizmu w walce z chorobą. Czytaj więcej

Koronawirus na świecie

Przewodnicząca Komisji Europejskiej broniła w Europarlamencie unijnej strategii szczepionek, choć przyznała, że niektóre założenia były zbyt optymistyczne. Ursula von der Leyen wystąpiła na sesji plenarnej w związku z zastrzeżeniami dotyczącymi zbyt powolnych dostaw szczepionek do krajów członkowskich. Szefowa Komisji powiedziała, że cel wyznaczony przez Brukselę nadal obowiązuje. - Zrobimy wszystko, by do lata zaszczepić ok. 70 proc. populacji - dodała. Ursula von der Leyen podkreślała, że pomysł stworzenia unijnego mechanizmu zamówień szczepionek był dobry i konieczny, bo doszło do sprawiedliwego podziału szczepionek między krajami, ale przyznała, że nie wszystko poszło zgodnie z planem. - Dziś w tej walce z wirusem nie jesteśmy w miejscu, w którym chcieliśmy się znaleźć. Mieliśmy opóźnienia z dopuszczeniem szczepionek do obrotu, zbyt optymistycznie patrzyliśmy na masową produkcję i że to co zostało zamówione, będzie dostarczone - powiedziała przewodnicząca Komisji dodając, że Bruksela musi z tego wyciągnąć wnioski. Wymieniła natomiast pozytywne przykłady w kilku krajach - w Polsce od początku lutego zaszczepionych zostało 94 procent personelu medycznego domów opieki społecznej i 80 procent pacjentów, w Danii 93 procent, a we Włoszech zaszczepionych zostało ponad 4 procent całej populacji.

Kolejne kraje rozpoczynają szczepienia na koronawirusa. Według naukowców amerykańskiego Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa, na świecie podano dotąd 134 miliony dawek preparatów kilku firm. Tymczasem eksperci Światowej Organizacji Zdrowia kończą badania nad początkami wirusa w chińskim mieście Wuhan.
Szczepienia mieszkańców trwają już we wszystkich krajach Zachodu, a rozpoczynają się także w biedniejszych państwach. W Peru rozpoczęto właśnie podawanie preparatu chińskiej firmy Sinopharm. Szczepienia rozpoczęły się też w Iranie, a pierwszym, któremu podano rosyjski preparat Sputnik V był syn ministra zdrowia. - Kolejni będą lekarze z 635 szpitali, zarówno państwowych i prywatnych - mówił minister Saeed Namaki w czasie transmitowanej w telewizji uroczystości podania pierwszego zastrzyku jego synowi. Tymczasem naukowcy ze Światowej Organizacji Zdrowia zakończyli właśnie badania w chińskim Wuhan, gdzie po raz pierwszy pojawił się wirus SARS-CoV-2. Szef zespołu Peter Ben Embarek mówił, że hipotez co do powstania patogenu wciąż jest wiele i dotyczą one głównie przeniesienia się wirusa ze zwierzęcia na człowieka. - Ścieżka od jakiegokolwiek zwierzęcia do człowieka może być bardzo długa i może prowadzić przez wiele krajów, zanim dotarła na targ Huanan - dodał. Eksperci wykluczyli natomiast możliwość sztucznego wyprodukowania wirusa w laboratorium w Wuhan. Sugerowali to niektórzy politycy, w tym były amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo.

Na całym świecie na COVID-19 zmarło dotąd 2,341 mln osób, a łączna liczba zakażeń to 107 milionów. Takie dane podają naukowcy z amerykańskiego Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa, którzy zajmują się monitorowaniem pandemii.

Tutaj znajdziesz aktualne statystyki o pandemii z całego świata:

  

Francja przedłuża stan wyjątkowy związany z epidemią koronawirusa. Wprowadzanie nadzwyczajnych restrykcji sanitarnych będzie możliwe w tym kraju co najmniej do 1 czerwca. Francuskie władze szacują, że epidemia koronawirusa potrwa co najmniej do końca lata. Zgromadzenie Narodowe - zdominowane przez partię prezydencką LREM - dało zielone światło francuskim władzom na przedłużenie stanu wyjątkowego. Wszystkie partie opozycyjne zagłosowały jednak przeciwko restrykcjom sanitarnym wydłużonym aż do lata. Opozycja skrytykowała banalizację stanu wyjątkowego i skupienie władzy w rękach prezydenta Emmanuela Macrona. Deputowani z partii lewicowych i prawicowych zarzucili prezydentowi podejmowanie decyzji w sprawie obostrzeń bez konsultacji z parlamentem. Sanitarny stan wyjątkowy wzmacnia władze wykonawczą i daje rządzącym możliwość natychmiastowego wprowadzenia takich środków jak lockdown czy godzina policyjna - która obowiązuje obecnie w całym kraju. Według rządowych ekspertów, zaostrzenie tych restrykcji będzie konieczne w przyszłych tygodniach z powodu szybkiej transmisji bardziej zaraźliwych mutacji koronawirusa. We Francji stan wyjątkowy obowiązuje nieprzerwanie od połowy października. Wcześniej został on wprowadzony podczas pierwszej fali epidemii, od marca do lipca 2020 roku.

Zjednoczone Królestwo uszczelnia granice w obawie przed napływem ludzi zakażonych nowymi wariantami koronawirusa. Oznacza to dwa obowiązkowe testy dla każdego przybywającego na Wyspy, a dla tych, którzy próbują oszukać system - nawet dwa tysiące funtów kary lub wieloletnie więzienie. W Szkocji pojawi się obowiązkowa kwarantanna w hotelu dla wszystkich, w Anglii zaś - dla przybyszów z krajów na tzw. "czerwonej liście". Przylot na Wyspy już dziś w większości przypadków jest niedozwolony. Teraz będzie wiązał się z dodatkowymi obowiązkami. Ogłoszone właśnie zasady wchodzą w życie w poniedziałek. Wszyscy będą musieli wykonać test PCR w drugim i ósmym dniu. Testy te należy zarezerwować przed podróżą przez stronę internetową. System rezerwacji ruszyć ma pojutrze. Naukowcy wezmą pod lupę każdy pozytywny wynik, by sprawdzić, czy nie jest to wariant południowoafrykański, czy brazylijski, lub też ewentualne nowe mutacje. Rząd zaostrza też kary. - 1000 funtów za niezrobienie pierwszego testu, 2000 za uniknięcie drugiego, plus automatyczne przedłużenie kwarantanny do 14 dni - wyliczał w parlamencie minister zdrowia Matt Hancock, dodając, że "nie będzie przepraszać" za tak ostre egzekwowanie nowych zasad. Tłumaczył, że nie może pozwolić, by wyrzeczenia i wysiłek większości społeczeństwa zostały zaprzepaszczone "przez niewielką grupę niestosującą się do zasad". Od poniedziałku pojawi się też kwarantanna w hotelach. W Anglii dotyczy tych, którzy przybędą z tzw. czerwonej listy. To 33 kraje - od Angoli, przez Brazylię po Portugalię. Rząd zarezerwował 16 hoteli w Anglii, między innymi niedaleko lotniska Heathrow w stolicy. Koszt poniesie podróżny. Cena to 1750 funtów. A jeśli ktoś spróbuje skłamać i na formularzu ukryje, że był w czerwonej strefie, może trafić do więzienia na nawet 10 lat. Edynburg idzie o krok dalej, niż Londyn. Tu do hotelu trafi każdy, kto przybędzie do kraju. Regionalna administracja przeznaczyła na to sześć hoteli w okolicach Glasgow, Edynburga i Aberdeen. Władze Zjednoczonego Królestwa próbują zapobiec rozprzestrzenianiu się nowych wariantów koronawirusa - bardziej zaraźliwych i - według wstępnych badań - bardziej odpornych na przynajmniej część szczepionek. - Trzeba zrobić wszystko, co tylko się da, by te warianty nie dostały się do Szkocji - powiedział w regionalnym parlamencie minister transportu Michael Matheson. Swoje zasady ogłosić mają wkrótce Walia i Irlandia Północna. Będą one podobne do tych w Anglii i Szkocji. Według wcześniejszych przepisów, podróżni zmierzający do Zjednoczonego Królestwa nie zostaną wpuszczeni na prom lub do samolotu, jeśli nie pokażą negatywnego wyniku testu, wykonanego najpóźniej na trzy doby przed podróżą.

IAR

Koronawirus - co musisz wiedzieć?

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką