Logo Radio Łódź

Waldemar Buda | Radio Łódź

Poranny gość Radia Łódź to Waldemar Buda, wiceminister funduszy i polityki regionalnej. Tomasz Lasota rozmawiał z nim m.in. o tym, jak województwo łódzkie wykorzystuje dofinansowanie unijne w ramach programu regionalnego oraz na jakie wsparcie finansowe może liczyć region łódzki w ramach Funduszu Sprawiedliwej Transformacji.

- Nie ma żadnego problemu porozumienia się naszego koalicjanta z Prawem i Sprawiedliwością – tak informacje o kłopotach w koalicji skomentował nasz gość, odnosząc się do pytania, czy Porozumienie porozumie się z rządem, a Zjednoczona Prawica utrzyma większość w parlamencie. - To problem wewnętrzny. Czasem dochodzi do takich nieporozumień, ale one w żaden sposób nie wpływa na koalicję. Koalicja Zjednoczonej Prawicy będzie trwała i podejmowała wyzwania stojące przed Polską.

Waldemar Buda mówił także o konsultacjach dotyczących podziału unijnych funduszy w poszczególnych regionach. Dla przeciętnego mieszkańca naszego województwa globalne kwoty mówią niewiele, a 1,6 mld euro to kwota abstrakcyjna. - To kwota początkowa, ponieważ na całą alokację dla regionu składa się kilka elementów. To jest pierwsza suma wynikająca z algorytmów. Do tego będzie jeszcze kilkaset milionów euro z kontraktów programowych. I mamy jeszcze w województwie łódzkim propozycję Funduszu Sprawiedliwej Transformacji na łagodzenie skutków tego, co mamy w regionie bełchatowskim, gdzie transformacja energetyczna musi się dokonać, i w związku z tym będą zapewne dodatkowe koszty, mamy na ten temat dużo analiz. Łączna kwota nominalna będzie większa, niż w poprzedniej perspektywie. Będziemy jednym z niewielu regionów, które pomimo tego, że na regiony jest 3 mld euro mniej łącznie, zdaje się, że będzie to szczęście, że będzie miało kwotę większą.

Łódzkie otrzyma w nowej perspektywie co najmniej 1,631 mld euro w ramach programu regionalnego. Województwo ma szansę na więcej środków, ponieważ do rozdysponowania jest jeszcze 7,1 mld euro na programy regionalne dla wszystkich województw. Nowością jest Fundusz Sprawiedliwej Transformacji, z którego skorzysta region bełchatowski. To 344 mln euro na łagodzenie skutków transformacji w kierunku gospodarki neutralnej dla klimatu. - Kwota 344 mln euro będzie przeznaczona na przekwalifikowania, zmiany miejsca pracy, tworzenie nowych terenów inwestycyjnych. Będzie też plan dla Bełchatowa i powiatu wzmacniający gospodarczo dla przedsiębiorców, którzy będą chcieli tworzyć nowe miejsca pracy i otwierać firmy – wyjaśnia Waldemar Buda. I dodaje, że Łódzkie otrzyma również wsparcie z Funduszu Odbudowy i programów krajowych.

Nasz gość odniósł się też do planowanej trzeciej transzy środków z Funduszu Inicjatyw Lokalnych. W pierwszej Łódź otrzymała pieniądze, a drugiej nie znalazł się żaden łódzki projekt. - Trzecia transza jest znacząco mniejsza niż pierwsza i druga - wyjaśniał Waldemar Buda. - Pierwsza to 6 mln, druga 4,3 mln, a trzecia 1,5 mld. Pieniędzy będzie mniej, pracujemy w komisji, przygotowujemy rekomendację dla premiera. Nie przyglądałem się jeszcze wnioskom łódzkim, trudno mi coś powiedzieć.

Ubiegły tydzień przyniósł przyjęcie przez rząd polityki energetycznej do 2044 roku, czyli odejście od węgla. Pojawiły się informacje, że Solidarna Polska z niektórymi zapisami się nie zgadza. - Nie mam wątpliwości, że polityka klimatyczna będzie przyjęta - zaznaczył Waldemar Buda. - To jedyna droga. Wszyscy chcemy mieć czyste powietrze, chcemy żyć w otoczeniu przyjaznego klimatu. Musimy się z tym zmierzyć. Żadna osoba nie straci pracy z tego powodu, że dojdzie do transformacji. Nikt nikogo nie będzie zwalniał. Z Solidarną Polską nie zgadzamy się tylko w drobnej sprawie: w całym systemie musi być stabilna podstawa, która zapewnia produkcję energii. Wątpliwość ze strony naszych koalicjantów polega na tym, że nie wiadomo, czy uda nam się się zbudować jedną lub kilka elektrowni atomowych, a w związku z tym, czy nie należałoby zachować tej podstawy w postaci węgla. Ja jednak wierzę w skuteczność działań, i w to, że elektrownię atomową, niewykluczone, że w Bełchatowie, wybudujemy.

Tomasz Lasota zapytał też o to, że ze strony polityków KO słychać głosy, iż rozmawiają na temat transferów, a niektórzy politycy Porozumienia mają przejść do Koalicji Obywatelskiej. - Nie wierzę w to. To środowisko stamtąd się wywodzi i wie, jak funkcjonuje Platforma Obywatelska. To raczej nagłaśnianie nieprawdziwych faktów wynikających z innych problemów PO. Pierwsze transfery miały już miejsce, ale szykują się nowe – z PO do Polski 2050. To raczej obrona przez atak i przykrywanie własnych problemów. Nie sądzę, żeby ktoś z Porozumienia chciał zafunkcjonować i współpracować z Koalicją Obywatelską - zaznaczył Waldemar Buda.

Skomentował też dzisiejszy protest części mediów, które od rana nie nadają programów i nie publikują informacji na swoich stronach internetowych, tylko zamieszczają list otwarty do władz i liderów ugrupowań politycznych na temat nowego podatku reklamowego. - Zauważyłem tę sytuację. Jeśli komuś uszczupla się przychody, nawet bardzo duże, to najczęściej spotyka się to z jakimś niezadowoleniem. Czy to wystarczające, aby od tego projektu odejść? Jeśli TVN zarabia rocznie ponad 500 mln na czysto i cały dochód wyprowadzany jest zagranicę, to czy to nie jest dobry powód, aby z tych środków finansować zadania służby zdrowia. Wydaje mi się, że nikt się nie oburzy, jeśli kilkadziesiąt milionów z tego podatku wpłynie do Narodowego Funduszu Zdrowia, z którego wszyscy korzystamy. Myślę, że nie ma Polaków, którzy broniliby tej sytuacji. One nie zagrażają funkcjonowaniu mediów, nie zagrażają pluralizmowi, tylko uszczuplają dochody potentatów medialnych. Ja bym bardziej bronił tego chorego, który ma ograniczony dostęp do służby zdrowia, dzięki temu, że jest mniej przychodni i szpitali. Brałbym w obronę tych ludzi, takiego zwykłego Jana Kowalskiego, który chce mieć zapewniony dostęp do lekarza na poziomie XXI wieku. W tym kierunku będziemy zmierzali, a nie w obronę gigantów medialnych, którzy generują gigantyczne zyski, które potem są transferowane najczęściej zagranicę. To danina solidarnościowa, zrzucamy się na wspólny cel. To dotyczy Polska Press, która jest teraz teraz w rękach grupy Orlen; dotyczy to także Telewizji Polskiej, więc wszyscy zrzucamy się na zbożny cel. Do tej pory słyszałem takie głosy, że przekierujemy jakieś pieniądze na telewizję, a powinniśmy na onkologię. I właśnie to robimy, czyli wszyscy zrzucamy się na to, żeby tak zmodernizować służbę zdrowia, żebyśmy czyli się bezpieczni, z najlepszymi specjalistami. Nie zawahamy się skorzystać z ogromnych dochodów mediów, żeby taki system opieki zdrowotnej zbudować.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką