Logo Radio Łódź

Nie żyje Krzysztof Kowalewski

W wieku 83 lat zmarł Krzysztof Kowalewski, jeden z najpopularniejszych polskich aktorów.

(Fot. Wikipedia)

Wystąpił ponad 120 filmach i serialach telewizyjnych, zagrał ponad tysiąc ról w Teatrze Polskiego Radia. Jednak na zawsze będzie kojarzony przede wszystkim z postacią Pana Sułka ze słuchowiska Jacka Janczarskiego "Kocham pana, panie Sułku", w którym stworzył mistrzowski duet z Martą Lipińską. Aktorka powiedziała, że Krzysztof Kowalewski, poprzez swoje role, dzielił się humorem i radością życia. W Programie 2 Polskiego Radia podkreślała, że już "nie spotka nigdy tak lojalnego partnera w pracy". - Kogoś takiego już nie będzie. Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych. Są. Dla mnie Krzyś jest niezastąpiony - mówiła Marta Lipińska.

Artystka podkreślała, że "tak miłego partnera, tak pełnego inwencji bardzo rzadko zdarza się spotkać". Dodała, że każdy aktor jest skupiony na sobie - przędzie swoją nić i jest bardzo czuły, ale na własny punkcie. Tymczasem Krzysztof Kowalewski - jak mówiła Marta Lipińska - "był zaprzeczeniem tego wszystkiego - on po prostu zawsze współpracował i to z wszystkimi wszystkimi - nawet z najmniejszymi rolami".

Krzysztof Kowalewski często występował także w komediach Stanisława Barei. W "Nie ma róży bez ognia" zagrał milicjanta, w "Brunecie wieczorową porą" wcielił się w rolę Michała Romana, a w "Misiu" - Jana Hochwandera, kierownika produkcji filmu. U Jerzego Hoffmana zagrał Rocha Kowalskiego w "Potopie", a po latach - Zagłobę w "Ogniem i mieczem".

Widzowie pamiętają go także z takich filmów, jak: "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz", "Rodzina Leśniewskich", "Wyjście awaryjne", "C.K. Dezerterzy", "Nowy Jork - czwarta rano", "Rozmowy kontrolowane" i "Nic śmiesznego". Ponadto użyczył swojego głosu w blisko 30 filmach animowanych.  

"Dotarła do nas smutna wiadomość. Nie żyje Krzysztof Kowalewski - jeden z najpopularniejszych polskich aktorów, odtwórca słynnych ról komediowych, niezapomniany pan Zagłoba z "Ogniem i mieczem”, bohater audycji "Kocham Pana, Panie Sułku" - napisano w mediach społecznościowych Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. "Niech spoczywa w pokoju!'.

Informację o śmierci aktora potwierdził Polskiej Agencji Prasowej dyrektor Teatru Współczesnego w Warszawie Maciej Englert. Na stronie teatru zamieścił krótkie wspomnienie o zmarłym aktorze:

„Krzyś”

Dla młodszych kolegów, którzy już nie są tacy młodzi, „Wujek”. Gdziekolwiek się pojawiał, wokół stawało się jakby jaśniej, bezpieczniej, milej, a uśmiechy częściej pojawiały się na twarzach.

Był po słonecznej stronie ulicy i wciągał nas na nią swoim abstrakcyjnym poczuciem humoru i, jak na pyknika przystało, dobrotliwym stosunkiem do świata i silną niechęcią do coraz liczniejszej grupy złych ludzi, którzy go psują. Chorobom, które go trawiły od dawna, nie pozwalał zakłócać radości życia. Jego aktorstwo, całkowicie oryginalne, było przypisane tylko Jemu i niepowtarzalne. Obdarzony talentem wnikliwej obserwacji świata i ludzi, stawał się niezwykłym i inteligentnym portrecistą ludzkich słabości, naszej śmieszności i głupoty. Był w tym mistrzem, tym bardziej, że w niezrozumiały sposób ci wszyscy portretowani mali ludzie budzili sympatię. Bo „Krzyś” taki był, budził sympatię, zarówno jako człowiek jak i aktor, był kochany.

Znaliśmy się i pracowałem z „Krzysiem” od ponad 50 lat i z trudem dociera do mnie ten czas przeszły. Przecież Tobiasz Czkawka, Pan Jurden, Cziczikow, Nikanor Bosy, Padron Fortunato, Edek... pełna galeria ludzi i ludzików... W teatrze wyrwa, puste miejsce...

Agnieszko, Gabrysiu płaczę razem z Wami i z Teatrem.

Maciej Englert

Krzysztof Kowalewski urodził się 20 marca 1937 roku, jest absolwentem warszawskiej PWST. Na dużym ekranie debiutował w 1960 r. w "Krzyżakach". Uznanie publiczności zyskał rolą Zagłoby w "Ogniem i mieczem".

Kowalewski występował w teatrach: Klasycznym, Dramatycznym, Polskim, Studenckim Teatrze Satyryków, Rozmaitości, Kwadracie oraz Współczesnym w Warszawie. Był też ceniony jako aktor kabaretowy. Od kilkudziesięciu lat był związany z Teatrem Telewizji, gdzie zagrał ponad 120 ról oraz Teatrem Polskiego Radia. Za kreacje radiowe w 1992 roku został uhonorowany Wielkim Splendorem. Krzysztof Kowalewski został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, otrzymał też Złoty Medal "Zasłużony Kulturze Gloria Artis".

W 1999 roku na ulicy Piotrkowskiej w Łodzi Krzysztof Kowalewski odsłonił swoją gwiazdę w Alei Gwiazd, a rok później - podczas V Festiwalu Gwiazd w Międzyzdrojach - odcisnął dłoń na Promenadzie Gwiazd.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką