Logo Radio Łódź

Sezon zimowy, a w sieradzkich przedszkolach rekordowe frekwencje

Zmiana nawyków, reżim sanitarny, przymusowa izolacja – pewnie bez długofalowych badań trudno jeszcze odpowiedzieć co sprawia, że małe dzieci w przedszkolach i klasach 1-3 mniej teraz chorują. Zauważyli to jednak lekarze, a przede wszystkim nauczyciele.

(Fot. Regenwolke0, domena publiczna, pixabay)

Już od drzwi Przedszkola nr 1 w Sieradzu słychać, że tętni życiem. Nietrudno tu o taki gwar, ponieważ grupy są niemal kompletne, potwierdza dyr placówki Bogusława Sabat. - Nigdy nie mieliśmy takiej frekwencji, nawet gdy nie było pandemii. W niektórych grupach jest 100-procent dzieci, które chodzą chętnie, a rodzice nie mają obaw, żeby je przyprowadzać.

Również w sieradzkich podstawówkach, po powrocie najmłodszych uczniów sytuacja wygląda inaczej niż zazwyczaj w sezonie zimowym. - Do placówki mogą uczęszczać wyłącznie dzieci zdrowe, bez objawów chorobowych, bez kataru, kaszlu, podwyższonej temperatury, zaczerwienionych oczu czy oznak grypy żołądkowej. To powoduje, że dzieci między sobą się nie zarażają. Wcześniej często rodzice przyprowadzali dzieci po chorobie, zbyt szybko, niedoleczone.

Lekarz pediatra z Sieradza Paweł Owczarek również zauważył, że nie ma kolejek małych pacjentów przed gabinetami. Infekcji jest mniej niż w ubiegłym roku o tej porze.

- Dzieci chyba nabrały odporności, ponieważ jest już 3 tydzień od powrotu do szkoły i dzieci chodzą do szkoły, a jeszcze na początku października ub. roku po kilka osób nie było w klasie - mówi jedna z matek. - Częstsze mycie rąk, dostęp do środków dezynfekcyjnych pewnie pomaga - dodaje inna rozmówczyni.

Dyrektor Sabat z sieradzkiego przedszkola wierzy, że zadziałały procedury sanitarne. - Rodzice wchodzą w maseczkach, pojedynczo, a wcześniej bywało, że całe rodziny przychodziły po dziecko. Dzieci bardzo często myją ręcę, sale są wietrzone, więc wszystkie te zabiegi, nawyki higieniczne spowodowały, że dzieci mniej chorują - przekonuje.

Doktor Paweł Owczarek nieco studzi optymizm i liczy się z nadejściem fali zachorowań na grypę, która występuje zazwyczaj od stycznia do marca. Póki co i rodzice i nauczyciele najmłodszych mieszkańców Sieradza spieszą się nacieszyć swoim towarzystwem.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką