Logo Radio Łódź

Piotr Szukalski | Radio Łódź

Nasz poranny gość to demograf prof. Piotr Szukalski z Uniwersytetu Łódzkiego. O wysokiej liczbie zgonów, programie „Rodzina 500 plus” i wyludnianiu się miast w Łódzkiem rozmawia z nim Maciej Trojanowski.

W ubiegłym roku w Polsce zmarło ponad 70 tys. więcej osób niż w 2019 roku. Prof. Piotr Szukalski zaznacza, że na takie statystyki wpływa na to nie tylko sama epidemia, ale także przyczyny pośrednie, np. słabszy dostęp do opieki medycznej. - Większość zgonów nie była wynikiem choroby, tylko braku kontaktu z lekarzami. Teleporady nigdy nie zastąpią bezpośredniego kontaktu "twarzą w twarz" zarówno z lekarzami pierwszego kontaktu, jak i ze specjalistami – ocenia demograf.

Piotr Szukalski zwraca także uwagę na mniejszą liczbę urodzeń, zwłaszcza pod koniec 2020 roku. - To zapewne wynik obaw związanych z koronawirusem. Ludzie zaczęli się bać, nie tylko tego, że się zarażą, ale z obaw związanych z konsekwencjami gospodarczymi, ale także tego, jak będzie wyglądał kontakt z lekarzem specjalistą - ocenił prof. Szukalski. I zauważył, że mniejsza liczba zawieranych małżeństw może być związana z brakiem możliwości organizowania wesel. - Dla wielu osób, to najważniejsza uroczystość w życiu - zaznaczył prof. Szukalski. - Czasem organizowana jest pod presją rodziców, inni sami chcą się pokazać i np. odwdzięczyć tym, którzy wcześniej ich zapraszali.

Czy te statystyki wpłyną negatywnie na Łódź i województwo? Czy wkrótce Łodzi przestanie być trzecim miastem w Polsce? Prof. Szukalski zauważa, że te dodatkowe zgony dotyczą przede wszystkim ludzi zaawansowanych wiekiem, które i tak zmarłyby za rok lub dwa. - Nastąpiło jedynie przesunięcie w czasie - zaznacza demograf. I dodaje, że teraz zmniejszy się liczba zgonów w najbliższych latach. Jego zdaniem nie wpłynie to na długookresowe zmiany demograficzne.

Pandemia, a dokładniej możliwość zdalnej pracy, spowodowała, że łatwiej dziś o decyzję o zmianie miejsca zamieszkania i przeprowadzce z miast na tereny podmiejskie. Nastąpiła tzw. suburbanizacja. - Po roku doświadczeń z telepracą i na odległość możemy spokojnie powiedzieć, że wejdzie ona na większą skalę niż do tej pory – zaznacza Piotr Szukalski. I dodaje, że jeśli pracownik będzie dojeżdżał do pracy np. tylko dwa razy w tygodniu, zacznie rozpatrywać możliwość zamieszkania nawet kilkadziesiąt kilometrów od miasta.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką