Logo Radio Łódź

Sieradz: Podwyżki są, kolejne odwołanie od nich też będzie

Po 9 latach w gminie wiejskiej Sieradz zmienią się ceny wody i ścieków a także stawki opłat abonamentowych MPWiK. Wchodzą w życie od 19 stycznia. Nie kończy to jednak wieloletniej batalii o wstrzymanie podwyżek, jak zapowiadają władze gminy. Wójt Jarosław Kaźmierczak zapowiedział złożenie wniosku do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

(Fot. Marzena Grzelak-Plewińska)

Mieszkańcy gminy wiejskiej Sieradz zapłacą teraz za metr sześcienny wody nie 4,85 zł a 5,74 zł. Za metr odprowadzonych ścieków trzeba będzie zapłacić z kolei 15,13 zł, co daje prawie 4 zł więcej niż do tej pory. W całości to prawie 30 procentowa podwyżka. Odbiorców bulwersuje jednak inna kwestia. Za tę samą wodę i ścieki, od tego samego dostawcy i odbiorcy czyli Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, mieszkańcy miasta Sieradza zapłacą dużo mniej. Różnica to prawie 7 złotych za metr sześcienny. - Dotychczasowe ceny obowiązują od 2012 roku. Wtedy były one uzgodnione. Przez ten czas różne koszty wzrosły. Taka skumulowana inflacja przez ten czas to blisko 17 proc. - informuje prezes sieradzkiego MPWiKu Krzysztof Grabowski. 

Wyższe stawki MPWiK zaproponowało już 3 lata temu, wtedy nastąpiły po sobie kolejne odwołania włodarzy gminy Sieradz do Przedsiębiorstwa Wody Polskie, które zatwierdza ceny. Odwołania odsuwały w czasie to co nieuchronne, mówił jakiś czas temu prezes Grabowski. Dziś do decyzji odniósł się prezydent Sieradza Paweł Osiewała. - Taryfy zostały uzgodnione z zarządem rejonowym Wód Polskich w Poznaniu, przy akceptacji pana prezesa. Po kolejnych procesach odwoławczych - co trwało bardzo długo, bo 3 lata, ze względu na skuteczne odwoływanie się naszego partnera w biznesie wodociągowym, mówimy tutaj o gminie. Ale zapominamy o przeszłości, myślmy o przyszłości. 

Gmina co roku z tytułu podatków od oczyszczalni ścieków i podziemnej infrastruktury ma około 1 300 000 zł. Te pieniądze można przeznaczyć na dopłaty do wody i ścieków dla mieszkańców i wtedy ludzie nie odczują podwyżki - wylicza prezydent Sieradza, Paweł Osiewała. Zwraca ł też uwagę, że gmina powinna miasto z tego podatku zwolnić. Wójt Jarosław Kaźmierczak odpowiada, że: nie ma takiej możliwości, ponieważ wtedy subwencja i dochody gminy będą niższe.

Władze gminy na podwyżkę stawek się nie zgadzały. Podjęto wiele kroków prawnych. Nie przyjmowano również argumentacji, że podwyżki to pokłosie nie do końca udanej wspólnej inwestycji miasta i gminy. W 2012 roku zakończono wielomilionowy, dofinansowany z Unii Europejskiej projekt skanalizowania zarówno miasta jak i gminy, które były w nim partnerami. O ile w mieście do sieci przyłączyli się niemal wszyscy mieszkańcy, o tyle w gminie wciąż nie można osiągnąć zakładanych wartości. 

Zastępca wójta gminy Sieradz Krzysztof Polusik, poinformował, że urząd się nie poddaje i zamierza zaskarżyć decyzję o podwyżce do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Nie oznacza to jednak wstrzymania wprowadzenia stawek w życie. Będą one obowiązywać od 19 stycznia.

Postępowanie o zatwierdzenie nowej taryfy trwało 3 lata. W efekcie MPWiK ponosił straty na działalności gospodarczej; łącznie za lata 2019-2020 to blisko 4 mln zł.

POSŁUCHAJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:

Do tematu odniósł się również wójt Gminy Sieradz Jarosław Kaźmierczak.

(Fot. MPWiK Sieradz)
Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką