Logo Radio Łódź

SN podtrzymał utrzymał orzeczenie o umorzeniu postępowania wobec łódzkiego drukarza

Według sędziów Sądu Najwyższego, nie mieli oni możliwości podważenia orzeczenia łódzkiego sądu ws. umorzenia postępowania wobec drukarza. Mężczyzna odmówił druku plakatów fundacji LGBT.

Sprawa drukarza w Sądzie Rejonowym w Łodzi (Fot. Marcin Żychliński)

Sprawa pracownika drukarni sięga 2015 r., kiedy odmówił druku plakatów fundacji LGBT, tłumacząc to swoimi przekonaniami. Sąd Rejonowy dla Łodzi uznał go za winnego popełnienia wykroczenia polegającego na odmowie spełnienia świadczenia bez uzasadnionej przyczyny, ale zarazem sąd odstąpił od wymierzenia mu kary. Prawidłowość wyroku sądu pierwszej instancji potwierdził w 2017 r. Sąd Okręgowy w Łodzi, a rok później Sąd Najwyższy. 

W 2018 roku Sąd Najwyższy oddalił kasację i uznał, że Adam J. nie miał prawa odmówić wydrukowania plakatu dla organizacji LGBT. Sędzia Andrzej Ryński, uzasadniając wyrok powiedział, że drukarz miał wykonać czynność techniczną i nie miał uzasadnionego powodu, by odmówić wykonania  umowy. Zdaniem Zbigniewa Ziobro w tej sprawie Sąd Najwyższy wypowiedział się przeciwko wolności. Prokurator Generalny dodał, że decyzja godzi także w wolność gospodarczą zagwarantowaną każdemu podmiotowi. Podkreślił, że powodem odmowy wykonania usługi przez drukarza nie była orientacja seksualna zamawiającego, ale niezgodna z sumieniem drukarza treść zamawianych materiałów. 

Czytaj też, Sprawa drukarza i plakatów LGBT. Sąd umorzył postępowanie i uchylił wyroki skazujące

Zbigniew Ziobro wyraził nadzieję, że Trybunał Konstytucyjny uzna za niekonstytucyjny artykuł, na podstawie którego skazano drukarza. TK uznał później, że karanie za odmowę wykonania usługi ze względu na światopogląd bądź wyznawaną religię jest niezgodne z ustawą zasadniczą.

W grudniu 2019 roku Sąd Apelacyjny wznowił postępowanie na wniosek łódzkiej prokuratury. Sędzia Paweł Urbaniak podzielił wówczas zdanie Trybunału o tym, że art.138 zakazujący odmowy wykonania usługi bez uzasadnionej przyczyny jest częściowo niezgodny z konstytucją i w związku z tym nie można na jego podstawie wydawać wyroków. Jednocześnie, sędzia nie uznał też za zasadne wysyłania dodatkowych pytań do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, o co apelowała Kampania Przeciw Homofobii i Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Postępowanie zostało więc umorzone, a wcześniejsze wyroki uchylone.

W związku z wyrokiem TK z czerwca 2019 roku, w grudniu Sąd Apelacyjny w Łodzi po wznowieniu postępowania, uchylił wcześniejsze wyroki, jakie usłyszał mężczyzna i umorzył postępowanie. 

Zobacz też, Z. Ziobro o sprawie drukarza z Łodzi: "cieszę się, że wygraliśmy wspólnie"

Po niemal roku, dzisiaj (8 grudnia) Sąd Najwyższy utrzymał w mocy orzeczenie łódzkiego sądu, uznając że nie ma możliwości podważenia tego rozstrzygnięcia. - Nie ma również możliwości kontroli prawidłowości orzeczeń wydanych przez TK - podkreślono.

Podczas ustnego uzasadnienia w drodze wyjątku głos zabrali wszyscy trzej członkowie składu sędziowskiego. Zasugerowali m.in. że ciężko uwierzyć w tej sprawie w bezstronność Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry.

SN rozpatrywał apelację do wyroku łódzkiego sądu, którą wniosła Fundacja LGBT Business Forum - pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego. Mec. Karolina Gierdal, która reprezentowała Fundację, wskazała na dwa zarzuty związane z obrazą przepisów postępowania mającą wpływ na treść wyroku. Jeden dotyczył sędziego Sądu Apelacyjnego w Łodzi, co do którego  "istniały okoliczności wywołujące uzasadnione wątpliwości co do jego bezstronności". Drugi dotyczył składu sędziowskiego wydającego orzeczenie TK. Według Fundacji, miała w nim zasiadać osoba nieposiadająca statusu sędziego. Mec. Gierdal przekonywała, że sędzia Mariusz Muszyński był powołany na stanowisko, które wcześniej zostało już obsadzone. 

Pełnomocnik drukarza Adama J. mec. Bartosz Lewandowski przekonywał natomiast, że orzeczenie, które zapadło przed sądem apelacyjnym, sprowadzało się "tylko i wyłącznie do zastosowania orzeczenia TK". 

Sąd Najwyższy w zakresie dotyczącym wznowienia postępowania pozostawił apelację bez rozpoznania, a w pozostałym zakresie podtrzymał wyrok łódzkiego sądu apelacyjnego.

Wtorkowe orzeczenie SN jest prawomocne.

/Opracowane za PAP, IAR, archiwum Radia Łódź

Koronawirus - co musisz wiedzieć?

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką