Logo Radio Łódź

19 tys. 883 nowe przypadki zakażenia koronawirusem w Polsce, w tym ponad tysiąc w Łódzkiem [RAPORT]

Ministerstwo Zdrowia informuje, że w ciągu ostatniej doby zanotowano w Polsce 19 tys. 883 nowych przypadków zakażenia koronawirusem. Najwięcej w województwach: mazowieckim, śląskim i dolnośląskim. W Łódzkiem zakażone jest 1 tys. 154 osoby. W ciągu doby z powodu COVID-19 zmarło 112 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 491 osób.

Posłuchaj i dowiedz się więcej:

  • Liczba odnotowanych zakażeń koronawirusem w Polsce wzrosła do 772 tys. 823. Dzisiaj (18 listopada) Ministerstwo Zdrowia w raporcie poinformowało o 19 tys. 883 nowych przypadkach. W Łódzkiem potwierdzono 1 tys. 154 nowych zachorowań na COVID-19.

  • Powiększyła się też liczba ofiar COVID-19. Dziś w raporcie resort poinformował o śmierci 112 osób z powodu COVID-19, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 491 osób.

  • W całej Polsce z powodu COVID-19 zmarło łącznie 11 tys. 451 osób.

  • W Polsce od wczoraj wyzdrowiało 18 601 osób zakażonych koronawirusem. Liczba ozdrowieńców w naszym kraju wynosi prawie 343 tysiące.

  • W szpitalach jest zajętych niecałe 23 tysiące miejsc przeznaczonych dla pacjentów covidowych. Wolnych pozostaje prawie 14 tysięcy łóżek.

  • Do respiratorów jest podłączonych 2 117 pacjentów. Do dyspozycji szpitali jest jeszcze 712 respiratorów.

  • Kwarantanną jest objętych prawie 416 tysięcy osób, a nadzorem epidemiologicznym niespełna 26 tysięcy.

Epidemia koronawirusa w Łódzkiem

Epidemia wpływa na pracę Sądu Okręgowego w Łodzi. Zarówno Sąd Okręgowy, jak i pozostałe łódzkie sądy działają. Ale ze względu na braki kadrowe - odwoływane są rozprawy. Czytaj więcej

Caritas organizuje zbiórkę na testy dla bezdomnych. Łódzka Caritas zorganizuje testy na COVID-19 dla osób bezdomnych. Tę inicjatywę ogłosił metropolita arcybiskup Grzegorz Ryś. W okresie jesienno-zimowym pomocy w noclegowniach szuka wielu ubogich. Z uwagi na epidemię schroniska nie mogą wpuszczać osób nieprzebadanych. Czytaj więcej

Czytaj: Czy jesteśmy jeszcze przed szczytem epidemii koronawirusa?

Co Łódź robi ws. walki z epidemią koronawirusa? Łódzcy radni PiS zarzucają, że władze Łodzi nic nie robią w kwestii walki z koronawirusem. Miejscy urzędnicy odpowiadają, że tą sprawą musi zajmować się rząd, a mimo to Łódź wydała już 50 mln zł. Czytaj więcej

Nowy sprzęt do walki z epidemią trafił do szpitali w Łódzkiem. W związku z walką z epidemią koronawirusa, do szpitali w województwie łódzkim m.in. przekazano 100 respiratorów i 250 kardiomonitorów. Czytaj więcej

Osocze dla wielu pacjentów jest jedyną szansą na powrót do zdrowia. Pobrane od jednej osoby może uratować życie trzech chorych. Czytaj więcej

Szef KPRM o szczepieniach na COVID-19

Rząd przygotowuje program szczepień na COVID-19. Pierwsze szczepionki mają trafić do Polski na przełomie roku.

Szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk w rozmowie z TVP 1 podkreślał, że szczepienia te będą dobrowolne. "Szczepionki będą dostępne dla osób zainteresowanych, które będą chciały z takiej możliwości skorzystać" - powiedział minister. Dodał, że rząd będzie prowadził kampanię profrekwencyjną, która będzie zachęcała Polaków do szczepienia się na COVID-19.

Przygotowaniem programu szczepień zajmuje się specjalny zespół powołany w Ministerstwie Zdrowia. Szczegóły tego programu rząd ma przedstawić w ciągu najbliższych kilkunastu dni.

M. Posobkiewicz o przebiegu COVID-19

Doktor Marek Posobkiewicz zauważa, że część osób zakażonych koronawirusem przechodzi chorobę ciężko. Były Główny Inspektor Sanitarny, u którego potwierdzono COVID-19, w Polskim Radiu 24 przestrzegał przed bagatelizowaniem choroby.

Marek Posobkiewicz zauważał, że nigdy nie wiadomo, jaki COVID-19 będzie miał przebieg. "Część osób przez wiele dni zmaga się z podwyższoną temperaturą, trudnościami z oddychaniem i obniżoną saturacją i osłabieniem" - wyliczał. W takiej sytuacji "człowiek tak zupełnie po ludzku ma prawo bać się o swoje życie" - dodał były Główny Inspektor Sanitarny.

Marek Posobkiewicz zauważał też, że w obliczu pandemii, jeszcze przed ewentualnym zakażeniem, powinniśmy dbać o swój układ odpornościowy. Należy się wysypiać, wypoczywać, zdrowo odżywiać, spędzać czas aktywnie na świeżym powietrzu oraz unikać stresu. "Jeżeli te elementy połączymy ze sobą, to możemy mieć nadzieję na to, że nasz układ odpornościowy będzie lepiej pracował w przypadku kontaktu z wirusem" - stwierdził były Główny Inspektor Sanitarny.

W Polsce w ciągu doby zarejestrowano 19 152 nowe zakażenia koronawirusem. Wyzdrowiało 18 260 osób, u których wcześniej potwierdzono zakażenie. W ciągu minionej doby z powodu COVID-19 zmarło 70 osób, a z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami 287 osób. Łącznie w naszym kraju odnotowano 752 940 zakażeń koronawirusem. W sumie zmarło 10 848 osób. Wyzdrowiały 324 282 osoby.

Minister Adam Niedzielski: sytuacja epidemiczna w kraju się stabilizuje

Minister zdrowia Adam Niedzielski powiedział, że sytuacja epidemiczna w kraju "co najmniej się stabilizuje". Dziś dzienna liczba zakażeń spadła poniżej 20 tysięcy. "Mamy zmniejszenie liczby zachorowań w porównaniu do ubiegłego tygodnia" - zaznaczył minister. "W zasadzie jesteśmy w fazie, w której następuje stabilizacja i chyba powoli możemy troszeczkę się uśmiechnąć i stwierdzić, że to, co najgorsze, mamy w pewnym sensie za nami" - podkreślił.

Szef resortu zdrowia dodał, że lekarze rodzinni decydują o liczbie wykonywanych badań. Od 27 października liczba zleceń na testy od lekarzy rodzinnych zaczęła zdecydowanie spadać. "Jeżeli porównamy poniedziałki, kiedy mieliśmy największe liczby zleceń wystawianych POZ, liczba ta spadła poniżej 50 tysięcy. Patrząc na to, w którym miejscu byliśmy jeszcze dwa, trzy tygodnie temu, to jest to zdecydowany spadek, praktycznie o połowę" - wyjaśnił Niedzielski. Zlecenia lekarzy na testy są odzwierciedleniem liczby pacjentów, którzy się zgłaszają. Według ministra "malejąca liczba badań jest też swego rodzaju sygnałem, że sytuacja się poprawia".

Szef resortu zdrowia powiedział, że widać stabilizację liczby hospitalizacji z powodu koronawriusa. Zaznaczył, że w zeszłym tygodniu zanotowano dwa dni, w których ogólna liczba hospitalizacji z powodu COVID-19 zmalała. "Jest to kolejny sygnał, kolejny znak, że troszeczkę bardziej optymistycznie możemy patrzeć w przyszłość" - dodał minister.
Adam Niedzielski powiedział, że jeżeli chodzi o łóżka intensywnej terapii i respiratory, widać stabilizację zapotrzebowania na tę infrastrukturę. "Można powiedzieć, że tutaj jesteśmy po prostu bezpieczni" - dodał.

Obecnie w szpitalach zajęte są ponad 23 tysiące miejsc przeznaczonych dla pacjentów "covidowych". Wolnych pozostaje ponad 13,5 tysiąca łóżek. Do respiratorów jest podłączonych 2 114 pacjentów. Do dyspozycji szpitali jest jeszcze 701 respiratorów.

Koronawirus na świecie

Minionej doby odnotowano w Niemczech ponad 17 i pół tysiąca nowych zakażeń koronawirusem. To wprawdzie o tysiąc mniej niż tydzień temu, ale eksperci Instytutu Roberta Kocha wskazują, że sytuacja epidemiologiczna nie uległa jeszcze znacznej poprawie. Mimo obowiązującego od początku listopada lockdownu liczba nowych infekcji utrzymuje się w Niemczech nadal na wysokim poziomie. Kanclerz Angela Merkel zasugerowała, że obecne restrykcje powinny zostać zaostrzone. Większość premierów landów nie zgadza się jednak z propozycjami rządu federalnego. Do przełomu w tej sprawie może dojść w następnym tygodniu, gdy Angela Merkel przedstawi decyzje, które będą obowiązywać w grudniu. Do tego czasu szefowa rządu ogranicza się do codziennie ponawianego apelu do dorosłych i dzieci o powstrzymanie się przed prywatnymi spotkaniami. W celu wyhamowania fali infekcji jeszcze przed końcem listopada, rząd szuka wciąż dogodniejszych dla obywateli rozwiązań. Minister zdrowia Jens Spahn domaga się stałej możliwości przejścia pacjentów na zwolnienie chorobowe drogą online. W ten sposób miałoby zostać zminimalizowane ryzyko zakażania się w poczekalniach.

Po ponad miesięcznej przerwie do nauki stacjonarnej wróci dziś część uczniów w Czechach. Zdaniem czeskiego ministra szkolnictwa Roberta Plagi, na stopniowe otwieranie szkół pozwala poprawiająca się sytuacja epidemiologiczna. Do nauki stacjonarnej wrócą dziś dwa najmłodsze roczniki szkół podstawowych. Zarówno podczas zajęć, jak i na przerwach, uczniowie będę musieli nosić maseczki. Sale lekcyjne mają być często wietrzone. Aby ograniczyć ryzyko zakażenia, nie będą odbywały się zajęcia z muzyki i wychowania fizycznego. Ograniczony ma być kontakt między dziećmi z różnych klas. Grupy nie będą jednak dzielone na mniejsze, jak robiono to wiosną. Minister szkolnictwa Robert Plaga zapowiedział, że jeśli sytuacja epidemiologiczna w Czechach będzie się nadal poprawiać, w najbliższych tygodniach jako kolejni do nauki w szkolnych ławkach powrócą uczniowie klas od trzeciej do piątej oraz najwyższej, dziewiątej klasy szkoły podstawowej. Czeskie szkoły i uczelnie były zamykane stopniowo. Jeszcze we wrześniu wstrzymano naukę stacjonarną na uczelniach wyższych. 4 października zamknięto szkoły średnie, a w połowie tego samego miesiąca na nauczanie zdalne przeszły szkoły podstawowe.

Niemal 40% mieszkańców Szkocji będzie od piątku mieszkać w strefie największych ograniczeń związanych z koronawirusem. Ale według ogłoszonych dziś przez regionalny rząd nowych reguł, są też miejsca, gdzie obostrzenia staną się mniej dotkliwe. Zamknięte restauracje i puby oraz sklepy niesprzedające podstawowych produktów - takie reguły obowiązywać będą między innymi w największym mieście kraju, Glasgow. "Przy obecnych poziomach zakażeń nie mamy po prostu gwarancji, że szpitale i oddziały intensywnej terapii będą w stanie sobie poradzić w obliczu zbliżającej się zimy" - mówiła w regionalnym parlamencie pierwsza minister Nicola Sturgeon. Jedenaście obszarów -w tym Stirling czy West Lothian- opuścić ma strefę czwartą 11 grudnia. Nicola Sturgeon miała też jednak lepsze wiadomości dla Szkotów, czy też na przykład imigrantów z Polski, którzy mieszkają w East Lothian i Midlothian. Tam sytuacja poprawia się na tyle, że ograniczenia będą poluzowane. Na pozostałych 19 obszarach zmian reguł nie będzie. Sytuacja epidemiczna Szkocji jest lepsza niż w pozostałych częściach Zjednoczonego Królestwa. W sąsiedniej Anglii lockdown trwa teoretycznie do 2. grudnia, choć nie jest wykluczone, że zostanie przedłużony. Tak stało się w Irlandii Północnej. Tam kwarantanna miała skończyć się już w zeszły piątek, a zakończy - pojutrze. Walia ma już regionalny lockdown za sobą. Skończył się on w zeszły poniedziałek.

Tutaj znajdziesz aktualne statystyki o pandemii z całego świata:

  

Cała wspólnota kapucynów z San Giovanni Rotondo, poza trzema braćmi, jest zakażona koronawirusem. Wielu z nich ma objawy choroby. Do wspólnoty tej należał Ojciec Pio. "Od tej chwili bracia będą odprawiać Msze bez udziału wiernych. Do podjęcia takiej decyzji zmusiła nas niestety obecna dramatyczna sytuacja pandemiczna" - wyjaśnił miejscowy biskup Franco Moscone. Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej pozostaje otwarte dla wszystkich wiernych, którzy chcą wejść na modlitwę, ale we Mszy odprawianej przez wspólnotę można od teraz uczestniczyć wyłącznie za pośrednictwem internetu i telewizji. Biskup Franco Morone porównał obecną sytuację do tej sprzed 102 lat. Wówczas bracia, wraz z Ojcem Pio, zostali zakażeni przez grypę hiszpankę. W San Giovanni Rotondo, które wówczas liczyło mniej niż 10 tysięcy mieszkańców, w ciągu dwóch miesięcy zmarło około 200 osób. Także sam Ojciec Pio w pierwszej połowie października 1918 roku zaraził się wirusem grypy i spędził ten czas w łóżku. Swój ból ofiarował za zbawienie dotkniętych epidemią. Ślad tej choroby możemy znaleźć w liście Ojca Pio do swojego prowincjała, o. Benedetta: "Piszę do Ciebie po bardzo długiej ciszy. Leżałem w łóżku z powodu grypy hiszpanki, która także tutaj powoduje dużą śmiertelność". O tym, że Ojciec Pio wyszedł cało z choroby, choć nadal czuł się słaby i obolały, dowiadujemy się z listu napisanego 27 października do jednej z jego córek duchowych, Antonietty Vony. Wyzdrowiał niecałe trzy tygodnie po zakażeniu.

Na terenie Austrii obowiązuje całkowity lockdown. Zamknięte pozostają wszystkie skepy, z wyjątkiem spożywczych i kosmetycznych. Zakaz wychodzenia został rozszerzony na całą dobę.
Zaostrzone restrykcje mają obowiązywać przez trzy tygodnie, czyli do 6 grudnia. Wychodzić z domu można jedynie w uzasadnionych przypadkach. Spacery i uprawianie sportu na powietrzu są jednak w dalszym ciągu dozwolone. Zamknięte pozostają natomiast wszystkie sklepy, z wyjątkiem tych z produktami codziennego użytku. Zawieszone zostały również nabożeństwa w niektórych kościołach. Zaostrzony lockdown jest reakcją austriackiego rządu na dramatyczny rozwój sytuacji epidemiologicznej. W ubiegły piątek liczba nowych przypadków koronawirusa przekroczyła w tym 9-milionowym kraju poziom 9 i pół tysiąca. Od początku listopada obowiązywał już częściowy lockdown, który jednak nie powstrzymał fali nowych zakażeń.
Jak tłumaczy kanclerz Sebastian Kurz, system opieki zdrowotnej już teraz osiąga granice swoich możliwości. Szef rządu zapowiedział, że w ślad za Słowacją zamierza wprowadzić masowe testy na obecność koronawirusa.

Koronawirus - co musisz wiedzieć?

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką