Logo Radio Łódź

Brawura, brak ostrożności, czy usterka techniczna? Co doprowadziło do tragedii na skrzyżowaniu Jana Pawła II z Obywatelską w Łodzi?

W czasie tragicznego wypadku na skrzyżowaniu Jana Pawła II z Obywatelską w Łodzi nie działała sygnalizacja świetlna, dlatego Grupa "LDZ Zmotoryzowani Łodzianie" domaga się przeprowadzenia policyjnej kontroli w Centrum Sterowania Ruchem. Tymczasem w sieci pojawiło się nagranie wypadku, które może stanowić dowód, że kierowca ciężarówki wymusił pierwszeństwo. Z kolei większość internautów zwraca uwagę na ogromną prędkość osobowego audi.

(Fot. Sebastian Szwajkowski)

Wracamy do sprawy tragicznego wypadku, do którego doszło 10 listopada na skrzyżowaniu al. Jana Pawła II z ul. Obywatelską w Łodzi. Przypomnijmy, kierowca audi, który z dużą prędkością wjechał w bok ciężarówki zginął na miejscu wraz z pasażerką.

Zawinił kierowca czy system?

Sygnalizacja świetlna u zbiegu al. Jana Pawła II i Obywatelskiej przestała działać kilka minut przed śmiertelnym wypadkiem, do którego doszło około godziny 21. - System Sterowania Ruchem zawiódł i był reset 5-10 minut przed samym wypadkiem. Działało żółte, migające światło. Widać to dokładnie na udostępnianych filmikach z kamer w samochodach tam przejeżdżających. Najlepiej, żeby taki system był resetowany po północy albo po godzinie 22-23, kiedy jest mniejszy ruch - informuje Jarosław Kostrzewa z grupy LDZ Zmotoryzowani Łodzianie.

Grupa złożyła wniosek do Komendanta Miejskiego Policji w Łodzi z prośbą o wyjaśnienie, czy w Centrum Sterowania Ruchem nie doszło do nieprawidłowości. Zarząd Dróg i Transportu odmawia komentarza w tej sprawie. Policja ma miesiąc, aby odpowiedzieć na wniosek zmotoryzowanych, natomiast sprawę wypadku bada prokuratura rejonowa Łódź-Widzew.

Zobacz więcej, Śmiertelny wypadek w Łodzi u zbiegu Obywatelskiej i Jana Pawła II [ZDJĘCIA]

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że sygnalizacja przestała działać z powodu chwilowej awarii, a nie planowanego resetu systemu. - Zdarzenie rozegrało się w czasie, gdy doszło do awarii sygnalizacji świetlnej. Z relacji przesłuchanych świadków, zapisów monitoringu wynika, że kierowca audi poruszał się z bardzo dużą prędkością, o czym świadczy także długość pasów hamowania. Podczas oględzin audi, w etui znaleziono dilerki i niewielką ilość suszu roślinnego, prawdopodobnie marihuany - mówi Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Prokuratura czeka na wyniki badań toksykologicznych, które wskażą czy kierowca audi znajdował się pod wpływem substancji odurzających.

Wadliwy System Sterowania Ruchem

Natomiast według nieoficjalnych informacji, awaria sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu mogła nastąpić z powodu chwilowego zaniku napięcia. A to nie pierwszy raz. Przez pięć lat swojego istnienia System Sterowania Ruchem, który kosztował 88 mln złotych zaliczył kilka wpadek. W grudniu 2018 roku sygnalizatory przestały działać na 130 skrzyżowaniach, powodując ogromne korki. W tym roku też nie był to pierwszy raz, kiedy nie było świateł na skrzyżowaniu al. Jana Pawła z ul. Obywatelską.

Tymczasem policja przestrzega, że jeśli na skrzyżowaniu widzimy migające żółte światło, powinniśmy zwolnić i bardziej uważać. - Jeżeli na skrzyżowaniu sygnalizacja nie działa i nadaje ona żółty pulsacyjny sygnał i nie ma tam funkcjonariusza, obowiązują nas znaki poziome i pionowe. Dojeżdżając do skrzyżowania, zwracamy uwagę na to, jakie znaki są ustawione i wtedy stosujemy się do nich - przypomina sierżant sztabowy Jadwiga Czyż, Wydział Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.

Przekroczona prędkość uniemożliwiła właściwą ocenę sytuacji?

Niedawno w sieci ukazało się nagranie, które pokazuje, jak kierowca ciężarówki, który chce skręcić w lewo przepuszcza jadące z naprzeciwka samochody. Kiedy wykonuje manewr i już niemal zjeżdża ze skrzyżowania zostaje uderzony przez audi, które miało pierwszeństwo. Nagranie wywołało lawinę komentarzy i internetowych wyroków. - Niestety, wina kierowcy osobówki. Kierowca ciężarówki nie mógł z daleka ocenić, że osobówka jechała grubo ponad 100 km/h - zauważa jedna z osób. - Audi po prostu gnało z ogromną prędkością. Tak widać. Ciężarówka już prawie opuszczała skrzyżowanie. Nie rozumiem tego, że widząc z daleka, iż nie działa sygnalizacja, audi nie zwolniło - dodaje inna.

Czy internauci mają rację? O komentarz poprosiliśmy Andrzeja Gonerę, instruktora techniki jazdy z ośrodka Tor Łódź. - Jadący z naprzeciwka kierowca samochodu ciężarowego, skręcającego w lewo, zgodnie z przepisami i - taką bezduszną, ale literą prawa - powinien ustąpić pierwszeństwa, jadącemu z przeciwka prosto. Ja jestem sercem za tym człowiekiem, bo chłop przepuszczał inne samochody. Ale prawdopodobnie wina będzie mu przypisana, ale być może na skutek tej rażąco dużej prędkości, wyprzedzania z prawej strony, czyli z takiego "ukrycia", kierowca samochodu osobowego nie dał szansy kierującemu ciężarówką, żeby skutecznie mu ustąpić pierwszeństwa - zauważa Gonera.

Natomiast kierowcy, którzy przekraczają dozwoloną prędkość jadąc al. Jana Pawła II będą mieli powód, żeby się pilnować. W pierwszej połowie przyszłego roku na odcinku miedzy Pabianicką i Obywatelską pojawi się fotoradar. To jednak nie zastąpi myślenia kierowców.

Posłuchaj też:

Koronawirus - co musisz wiedzieć?

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką