Logo Radio Łódź

Ponad 24 tys. nowych przypadków koronawirusa w Polsce, w tym ponad 1,5 tys. w Łódzkiem. Nie żyje 419 osób [RAPORT]

Ministerstwo Zdrowia informuje, że w ciągu ostatniej doby zanotowano w Polsce 24 tys. 51 nowych przypadków zakażenia koronawirusem. Najwięcej w województwach: śląskim, wielkopolskim i dolnośląskim. W Łódzkiem zakażone jest 1 tys. 557 osób. W ciągu doby z powodu COVID-19 zmarło 88 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 331 osób.

  • Liczba odnotowanych zakażeń koronawirusem w Polsce wzrosła do 665 tys. 547. Dzisiaj (13 listopada) Ministerstwo Zdrowia w raporcie poinformowało o 24 tys. 51 nowych przypadkach. W Łódzkiem potwierdzono 1 tys. 557 nowych zachorowań na COVID-19.

  • Powiększyła się też liczba ofiar COVID-19. Dziś w raporcie resort poinformował o śmierci 88 osób z powodu COVID-19, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 331 osób.

  • W całej Polsce z powodu COVID-19 zmarło łącznie 9 tys. 499 osób.

  • Ministerstwo zdrowia poinformowało, że po zakażeniu koronawirusem w ciągu doby wyzdrowiało 13 tysięcy 231 osób. W sumie w Polsce ozdrowieńców jest już 267 580.

  • Resort zdrowia przekazał ponadto, że hospitalizowanych jest 22 tysiące 298 chorych na Covid-19. Takich osób przybyło od wczoraj 399. W szpitalach wolnych pozostaje ponad 12 tysięcy łóżek.

  • Pod respiratorami jest 2 tysiące 47 pacjentów. Od wczoraj liczba ta zwiększyła się o 39. Wolnych pozostaje ponad 600 respiratorów.

  • W kwarantannie przebywa ponad 430 tysięcy 310 osób. Od wczoraj trafiło na nią ponad 25 tysięcy 950 osób. Nadzorem epidemiologicznym jest objętych 30 tysięcy 420 osób.

Zarząd województwa łódzkiego podjął 13 listopada 2020 r., współpracę z Uniwersytetem Medycznym w Łodzi dotyczącą realizacji projektu „Badanie komórek krwi w przewidywaniu ciężkiego przebiegu infekcji COVID-19: wykorzystanie oceny aktywności enzymów wirusa SARS-CoV-2 w cytometrii masowej”.

Zarząd województwa przekazał na ten projekt 465 tys. zł dotacji.

Co jeszcze wydarzyło się w regionie, w Polsce i na świecie w związku z epidemią koronawirusa?

Epidemia koronawirusa w Łódzkiem

Gościem po 8. w Radiu Łódź był ekonomista z UŁ - prof. Piotr Krajewski. Tomasz Lasota rozmawiał z nim m.in. o sytuacji na rynku pracy po drugiej fali pandemii, a także sytuacji przedsiębiorców i pracowników w czasie lockdownu.

Codziennie trafia do nas liczba nowych przypadków zakażeń, przypadków aktywnych, zrealizowanych testów, ozdrowieńców, osób w kwarantannie, czy w izolacji. Jesteśmy bombardowani ogromną liczbą danych, które mają nam powiedzieć więcej o aktualnym rozwoju epidemii koronawirusa. Tylko jak interpretować te informacje? Czytaj więcej

Ruben Limardo, Wenezuelczyk od lat mieszkający w Łodzi, jest jednym z najlepszych szermierzy na świecie. W 2012 roku zdobył złoty medal olimpijski w Londynie. A dziś - przez pandemię koronawirusa - po treningach dowozi jedzenie. Czytaj więcej

Zobacz także: Nowe podatki, dodatkowe opłaty i efekt: inflacja większa niż się spodziewano

Osocze dla wielu pacjentów jest jedyną szansą na powrót do zdrowia. Pobrane od jednej osoby może uratować życie trzech chorych. Czytaj więcej

Do wszystkich szpitali, gdzie leczeni są pacjenci zakażeni koronawirusem, zostaną skierowani żołnierzeCzytaj więcej

Jeśli nie musisz, nie wychodź z domu - apelują urzędnicy z Łodzi i regionu. Większość spraw urzędowych można załatwić przez Internet. Chodzi np. o złożenie wniosku o dowód osobisty, czy zgłoszenie adresu zameldowania. Czytaj więcej

Na razie nie będzie narodowej kwarantanny

W najbliższych dniach nie będzie wprowadzenia narodowej kwarantanny. Poinformował o tym premier Mateusz Morawiecki.

W nagraniu na Facebooku szef rządu podkreślił, że w tym tygodniu, pierwszy raz od dwóch miesięcy, średnia liczba nowych zakażeń zaczęła spadać.

Jak zaznaczył premier, 65 zakażeń na 100 tysięcy mieszkańców to wciąż dużo, ale jest to pierwszy sygnał stabilizacji i dowód, że ostatnie obostrzenia przynoszą skutki. Szef rządu zaapelował również o dalszą społeczną dyscyplinę i mówił, że nie można zmarnować "delikatnej przewagi" nad wirusem.

"Jeśli teraz odpuścimy, cały wysiłek ostatnich tygodni, może pójść na marne" - powiedział Mateusz Morawiecki.

Nauczanie zdalne i dofinansowaniu zakupów sprzętu dla nauczycieli

Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek powiedział, że nauczanie zdalne jest obecnie na wyższym poziomie niż wiosną. Wyjaśnił, że wiąże się to m.in. ze zwiększającym się dostępem szkół do internetu - obecnie to blisko 90 procent, a do końca roku taki dostęp będą miały wszystkie placówki.

Minister Przemysław Czarnek mówił na antenie Programu 1 Polskiego Radia, że na finansowanie sprzętu do nauki zdalnej przeznaczonych będzie 367 milionów w ramach dwóch programów dla samorządu. Fundusze będą kierowane na zakup sprzętu informatycznego dla szkół, a także laptopów i tabletów dla tych placówek, które są w sieci OSE i najbardziej tego potrzebują. Obecnie do szkół trafia kolejnych 27 tysięcy tabletów.

300 milionów złotych będzie przeznaczonych dla nauczycieli na kupno potrzebnego sprzętu do nauki zdalnej. Resort zebrał informacje w ramach konsultacji dotyczących finansowania sprzętu elektronicznego. Teraz ministerstwo będzie podejmować decyzje o ostatecznym kształcie rozporządzenia w tej sprawie.

Szef resortu zapewnił, że nauczyciele otrzymają środki na kupno dodatkowego sprzętu. Nauczyciele będą musieli złożyć wniosek do dyrektora szkoły, który następnie trafi do organu prowadzącego. Wniosek będzie krótki i będzie dostępny na stronie internetowej kuratorium i ministerstwa edukacji i nauki. Do niego trzeba będzie dołączyć imienny dowód zakupu sprzętu.
"Jeszcze w tym roku, w grudniu, środki powinny trafić na rachunek nauczycieli. Przekażemy je do 25 listopada na rachunki wszystkich organów prowadzących. Środki pokryją w stu procentach tę refundację" - wyjaśnił minister.

Rozporządzenie, które reguluje naukę zdalną od pierwszej klasy szkoły podstawowej wzwyż obowiązuje do 29 listopada. Przemysław Czarnek powiedział, że jeśli tylko sytuacja epidemiczna na to pozwoli, to po tym terminie do nauczania stacjonarnego będą stopniowo wracać uczniowie tych roczników, które tego najbardziej potrzebują ze względu na zbliżające się egzaminy - maturalne, zawodowe i ósmoklasiści, a także te roczniki, dla których nauka zdalna jest najbardziej uciążliwa, czyli uczniowie klas 1-3.

Dziś poznamy wstępny szacunek PKB za III kwartał

Dziś poznamy wstępny szacunek PKB za III kwartał. Zdaniem analityków, od lipca do września, w porównaniu z tym samym okresem 2019 roku, wskaźnik ten mógł obniżyć się o minus 1,7 procent. To mniej niż w II kwartale, kiedy zanotowano spadek rzędu 8,4 procent.

Paweł Cymcyk z DNA Rynków powiedział, że w III kwartale gospodarka odbijała po pierwszym uderzeniu koronawirusa. Widać między innymi, że dobrze sobie radziła konsumpcja. "Natomiast w przypadku firm, to inwestycje, które stanowią ważny komponent PKB - widać coraz wyraźniej, że nie będą szybko odbudowywane" - uzupełnił.

Paweł Cymcyk dodał, że na pewno w III kwartale na plus działał eksport. Zdaniem eksperta, w IV kwartale nie ma co liczyć na, jak to określił, "fenomenalne wyniki". "Druga fala pandemii, a co się z tym wiąże ograniczenia gospodarcze, będą sprawiały, że polska gospodarka cały 2020 rok zakończy spadkiem o 3 - 3,5 procent" - powiedział.

Bardziej szczegółowe dane na temat PKB w III kwartale poznamy 30 listopada.

Koronawirus na świecie

Na Ukrainie ostatniej doby potwierdzono ponownie rekordowy przyrost liczby zakażeń koronawirusem- 11 tysięcy 787 przypadków. Wczoraj było to o 730 mniej. Zmarły 172 osoby. Minister zdrowia Maksym Stepanow poinformował, że najwięcej chorych przybyło w Kijowie oraz w obwodach: kijowskim, dniepropietrowskim, zaporoskim i sumskim. Wykonano prawie 73 tysiące 340 testów. Od początku marca na Ukrainie na Covid-19 zachorowało 512 tysięcy 652 osób, 9 317 zmarło.

W Niemczech liczba przypadków koronawirusa znów sięgnęła rekordowego poziomu. Minionej doby odnotowano ponad 23 tysiące nowych zakażeń. Premier Bawarii Markus Söder dał do zrozumienia, że przy obecnym rozwoju pandemii nie ma co liczyć na poluzowanie lockdownu przed końcem roku. Szef bawarskiego rządu zaznaczył, że sytuacja epidemiczna zaostrza się przede wszystkim w szkołach, które, inaczej niż wiosną, tym razem pozostały otwarte. "Przy obecnym wzroście nowych infekcji wśród uczniów i nauczycieli nie może być mowy o zniesieniu restrykcji" - ocenia Markus Söder. Wtóruje mu premier Nadrenii Północnej-Westfalii, gdzie z tego samego powodu ferie zimowe zaczynają się kilka dni wcześniej niż planowano. "Chodzi o to, by przed świętami utrzymać aktualną tendencję do wypłaszczenia liczby nowych zakażeń, nawet jeśli nie daje to żadnej pewności" - przyznaje Armin Laschet. Niektórzy jego koledzy z CDU opowiadają się za przedłużeniem ferii nawet do trzech tygodni. Za to miałyby one zostać skrócone w 2021 roku. W poniedziałek kanclerz Angela Merkel spotka się ponownie z premierami landów, by omówić dotychczasowe efekty lockdownu. Według pierwotnych założeń, miał on obowiązywać tylko do końca miesiąca.

Od dziś w Moskwie, w godzinach nocnych nie będą działać bary i restauracje. W związku z pandemią koronawirusa, władze stolicy wprowadziły na dwa miesiące nowe ograniczenia. Według raportów rosyjskich służb sanitarnych, w Moskwie codziennie przybywa około 6 tysięcy chorych na COVID-19. Moskiewskich urzędnikow najbardziej niepokoi coraz trudniejsza sytuacja szpitali wydzielonych dla pacjentów zakażonych koronawirusem. Specjalistyczne placówki przyjmują codziennie około półtora tysiąca pacjentów. Chcąc ograniczyć rozprzestrzenianie się nowego patogenu, władze stolicy zamknęły większość szkół i uczelni, organizując zdalne nauczanie. Od dziś mają zostać w godzinach nocnych zamknięte wszystkie punkty żywieniowe. Moskiewska administracja wyraziła zgodę na pracę tych barów i restauracji, które zdecydowały się przygotowywać posiłki na wynos. Ograniczona została także praca kin, teatrów, galerii i sal koncertowych. Placówki te mogą od dziś udostępniać dla widzów tylko 25 procent miejsc.

Lockdown we Francji został przedłużony o co najmniej dwa tygodnie. Premier Jean Castex stwierdził, że mimo lepszych danych epidemicznych w ostatnich dniach, sytuacja w szpitalach jest bardzo trudna. Wyjaśnił, że celem rządu jest zniesienie restrykcji sanitarnych na czas Świąt Bożego Narodzenia. Premier poinformował, że została podjęta decyzja o przedłużeniu lockdownu w niezmienionej formie przynajmniej na dwa tygodnie. Zwrócił uwagę na to, że dzienna liczba zakażeń koronawirusem maleje, co oznacza, że rządowa strategia walki z epidemią zaczyna przynosić efekty. Jednocześnie Jean Castex stwierdził, że jest jeszcze za wcześnie na złagodzenie restrykcji sanitarnych, ponieważ sytuacja w szpitalach jest niezwykle napięta. "W ostatnich dniach co 30 sekund jedna osoba jest przyjmowana do szpitala. Co trzy minuty na oddział intensywnej terapii przyjmowany jest jeden pacjent”. Na oddziałach intensywnej terapii przebywa obecnie cztery tysiące ośmiuset pacjentów. "Przekroczyliśmy poziom osiągnięty podczas pierwszej fali pod względem liczby osób hospitalizowanych" - powiedział premier Jean Castex. Za dwa tygodnie rząd podejmie decyzję o zaostrzeniu lub złagodzeniu restrykcji. Będzie to zależało od sytuacji w szpitalach.

We Włoszech w ciągu doby zmarło 636 osób zakażonych koronawirusem. To o 13 więcej niż wczoraj i najwięcej od końca marca. W 3 z 20 włoskich regionów zaostrzono środki bezpieczeństwa. W ciągu doby wykryto blisko 38 tysięcy zakażeń. To o ponad 5 tysięcy więcej niż wczoraj. Najwięcej w Lombardii - ponad 9 tysięcy. Wykonano rekordową liczbę testów - 235 tysięcy. Nieco wzrósł odsetek wyników pozytywnych. Wynosi ponad 16 procent. Liczba wykrytych aktywnych przypadków przekroczyła 635 tysięcy. Jeśli stała tendencja wzrostu się utrzyma, to na początku grudnia liczba zakażonych przekroczy milion. W szpitalach przebywa blisko 30 tysięcy chorych - najwięcej od początku pandemii. W trzech regionach północnych Włoch gubernatorzy zaostrzyli środki bezpieczeństwa. We Florencji w weekend zamknięte będą bary i restauracje. W Genui wprowadzono godzinę policyjną.

Tutaj znajdziesz aktualne statystyki o pandemii z całego świata:

  

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przebywa w izolacji w klinice Feofanija pod Kijowem. Jego kancelaria poinformowała, że biuro prezydenckie zostało w całości przeniesione do jego pokoju w klinice, a dzięki zaawansowanej technologii Wołodymyr Zełenski jest w stałym kontakcie z rządem i administracją państwową. Według kancelarii prezydenta, przeniesienie gabinetu prezydenckiego do kliniki związane jest z tym, że rezydencja rządowa, w której Wołodymyr Zełenski przebywał do tej pory, musi być poddana dezynfekcji. Będzie ona wyłączona z użytkowania na najbliższe dwa tygodnie. Według kancelarii prezydenta Ukrainy, stan zdrowia Wołodymyra Zełenskiego nie zmienił się od poniedziałku, kiedy otrzymał on pozytywny wyniku testu na koronawirusa. Przedstawiciele jego administracji informują jedynie o drobnych zmianach temperatury i zapewniają, że przenosiny do kliniki Feofanija nie są związane ze stanem zdrowia prezydenta. W tej samej klinice przebywa też szef biura prezydenta Andrij Jermak, u którego także wykryto zakażenie koronawirusem.

Koronawirus - co musisz wiedzieć?

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką