Logo Radio Łódź

Trump czy Biden? Amerykanie wybierają prezydenta [ROZMOWY]

Miliony Amerykanów głosują w wyborach prezydenckich. Przed wieloma lokalami ustawiły się kolejki. W dniu wyborów obaj kandydaci prowadza kampanię. Donald Trump spotyka się działaczami partii republikańskiej. Joe Biden udaje się do Pensylwanii. W porannym programie Radia Łódź Marcin Pośpiech rozmawiał z gośćmi nt. sytuacji wyborczej w USA.

Czwartek, 5 listopada godz. 8:00

Joe Biden prowadzi po przeliczeniu większości głosów w wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Kandydat demokratów potrzebuje do ostatecznego zwycięstwa wygranej w dwóch stanach. Z kolei prezydent Donald Trump musiałby wygrać jeszcze w czterech stanach, aby zdobyć reelekcję.
Do policzenia pozostały jeszcze głosy w sześciu stanach. Według prognoz, w Arizonie i w Nevadzie prowadzi Joe Biden, a w Pensylwanii przewaga prezydenta Donalda Trumpa zmniejsza się. Dzisiaj około 18.00 polskiego czasu powinny być znane wyniki z Nevady, a do tego czasu prawdopodobnie policzone zostaną także głosy w Arizonie.
Jeśli sprawdzą się przewidywania i w tych dwóch stanach Joe Biden odniesie zwycięstwo, to będzie miał 270 głosów elektorskich, potrzebnych do zwycięstwa. Jeśli natomiast w którymkolwiek stanie wygra Donald Trump, to przedłuży szanse na reelekcję. Będzie jednak musiał wygrać w kilku innych stanach, w tym w Pensylwanii, bez której nie może myśleć o zwycięstwie.
Wiadomo już, że demokraci utrzymają kontrolę nad Izbą Reprezentantów, ale w Senacie z kolei większość należeć będzie prawdopodobnie do republikanów.
Rekordowa będzie frekwencja, szacowana obecnie na 67 procent. Joe Biden już teraz uzyskał 72 miliony głosów, co jest najlepszym wynikiem w historii amerykańskich wyborów prezydenckich. Z kolei Donald Trump zdobył o ponad 4 miliony głosów więcej niż przed czterema laty.

Posłuchaj także:

Gościem Radia Łódź był Zbigniew Lewicki, polski politolog i amerykanista. Posłuchaj:

Gościem Rozmowy Dnia Radia Łódź i TVP3 Łódź był minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau. Maciej Trojanowski rozmawiał z nim m.in. o wyborach prezydenckich w USA

Posłuchaj całej Rozmowy Dnia:

Gościem w porannym programie Radia Łódź był także dr Tomasz Płudowski. Rozmawiał z nim Marcin Pośpiech. Posłuchaj:

Zgodnie z tradycją wybory rozpoczęły się w Dixville Notch w stanie New Hampshire. Głosowanie w tej malutkiej wiosce od kilkudziesięciu lat odbywa się o północy czasu lokalnego. Symboliczne zwycięstwo odniósł tam Joe Biden zdobywając wszystkie 5 głosów. Jednak w Millsfield w tym samym stanie, które również głosowało o północy, obecny prezydent zdobył 16 głosów podczas gdy kandydat demokratów tylko 5.

Choć sondaże pokazują przewagę Joe Bidena prezydent Donald Trump uważa, że uda mu się wygrać. -Jestem w dobrym nastroju. Mam dużą szansę na reelekcję - powiedział w wywiadzie telefonicznym dla Fox News przed wyjazdem do swego krajowego sztabu wyborczego w Arlington w stanie Wirginia.

Joe Biden rozpoczął dzień od udziału we mszy. Następnie wsiadł do samolotu i udał się do miasta swego urodzenia, czyli Scranton w Pensylwanii. Stan ten jest kluczowy w walce o prezydenturę.

Niepewność co do wyniku wyborów oraz obawy, że podczas powyborczych manifestacji może dojść do zamieszek sprawiły, że w centrach wielu miast właściciele sklepów zabezpieczyli okna płytami ze sklejki. Gubernatorzy kilku stanów zmobilizowali nawet oddziały Gwardii Narodowej.

Wiadomo, że Donald Trump wygrał na Florydzie, w Ohio i Iowa. Joe Biden zwyciężył między innymi w Minnesocie i New Hampshire. Zwyciężając na Florydzie, w Ohio i Iowa Donald Trump utrzymał ważne stany, w których zwyciężył w wyborach 2016 roku. Według telewizji Fox News, prezydent USA nie ma jednak szans na zwycięstwo Arizonie, co nie zamyka, ale zawęża jego drogę do reelekcji.

Sztab Donalda Trumpa skrytykował Fox News za „przyznanie” Arizony Joe Bidenowi. Doradca amerykańskiego prezydenta Jason Miller uznał tę decyzję za przedwczesną.
W tej chwili wszystko wskazuje na to, że droga do prezydentury USA wiedzie przez tak zwany „pas rdzy” czyli północno-wschodnie stany Michigan, Wisconsin i Pensylwanię.

We wszystkich trzech trwa liczenie głosów i wskazanie zwycięzcy jest niemożliwe.

Według projekcji BBC, kandydat Demokratów Joe Biden zdobył dotychczas 205 głosów elektorskich, a Donald Trump 171 głosów. Do wygranej w wyborach na prezydenta Stanów Zjednoczonych wymagane jest uzyskanie 270 głosów elektorskich.

Łącznie w ramach tak zwanego wczesnego głosowania Amerykanie oddali ponad 100 milionów głosów. Wczoraj do urn wyborczych poszło kolejnych kilkadziesiąt milionów osób.

IAR/Informacyjna Agencja Radiowa/Marek Wałkuski/Waszyngton

Koronawirus - co musisz wiedzieć?

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką