Logo Radio Łódź

Zawalona część kamienicy przy Składowej w Łodzi. Co dalej z nieruchomością?

Przy ul. Składowej 36 w Łodzi doszło do zawalenia się części lewej oficyny kamienicy. Nadzór budowlany uważa, że trzeba rozważyć możliwość całkowitej rozbiórki budynku. Tymczasem największym problemem jest porozumienie między współwłaścicielami nieruchomości, co do jej przyszłości.

(Fot. Radio Łódź)

Do katastrofy budowlanej doszło dzisiaj (14 października) przy ul. Składowej 36 w Łodzi. Zniszczeniu uległa część lewej oficyny. - Żeby zabezpieczyć miejsce katastrofy, a także resztę kamienicy przed dalszym zniszczeniem, prawdopodobnie będzie trzeba rozebrać kawałek budynku - informował Bohdan Wielanek Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Łodzi.

Zobacz też, Kamienica przy Wschodniej 56 w Łodzi. Mieszkańcy boją się o życie i zdrowie [ZDJĘCIA]

W budynku mieszkają dwie osoby. W wyniku zawalenia się części ściany nikt nie ucierpiał. Jak się okazuje, budynek miał zostać poddany ekspertyzie już cztery lata temu. - Na tej nieruchomości jest czterech współwłaścicieli, którzy najprawdopodobniej nie potrafią się porozumieć. Już ponad cztery latam temu nakazaliśmy zrobienie ekspertyzy stanu technicznego całego budynku, ale do tej pory tych dokumentów nie dostaliśmy. W związku z tym musimy prowadzić postępowanie z wykonania zastępczego, ale to wszystko trwa. Nadzór budowlany podjął decyzję na wyłączenie budynku z użytkowania. Wojewódzki Inspektor uchylił moją decyzję, ale miałem rację. Kamienica groziła zawaleniem, co zdarzyło się 14 października. Teraz trzeba rozważyć możliwość całkowitej rozbiórki kamienicy - tłumaczy Bohdan Wielanek.

Czytaj też, Prokuratorskie śledztwo w sprawie kamienicy przy ul. Rewolucji 31 w Łodzi

Państwo Kosteccy, którzy są współwłaścicielami kamienicy i wciąż w niej mieszkają, ustawili miski i wiadra na strychu, na którym przecieka dach. Lokatorzy chcieliby sprzedać kamienicę miastu. - To tzw. "serce Łodzi", najdroższy niby punkt miasta - mówią. 

Ich zdaniem żaden inny współwłaściciel nie interesuje się nieruchomością. - Nie mieliśmy z nimi nigdy do czynienia, nie wiedzieliśmy nawet, że są współwłaścicielami. Dopiero po moich naciskach miasto zorganizowało spotkanie w Urzędzie Miasta. Wszyscy zgodziliśmy się na sprzedaż kamienicy miastu, ale nie było ze strony pani prezydent odzewu - mówią Kosteccy. 

- Miasto w 2017 próbowało ten teren kupić. Pani prezydent spotykała się przynajmniej z trzema współwłaścicielami, natomiast był program z porozumieniem się z czwartym. Negocjacje nie przyniosły efektu, mimo że miasto było zdeterminowane kupić nieruchomość. Nie chcieliśmy, żeby straszyły tam ruiny, kiedy wokół budowało się Nowe Centrum Łodzi - mówi rzecznik prezydent Łodzi Marcin Masłowski. 

Wszystko wskazuje na to, że sprawę rozstrzygnie sąd. - Sprawa została założona przez dwóch współwłaścicieli, którzy żądają wyjścia ze współwłasności innych współwłaścicieli - dodaje Marcin Masłowski. 

Miasto ma nadzieję, że własność w końcu będzie w jednych rękach, a nowi właściciele sprzedadzą nieruchomość. Naszemu reporterowi nie udało się skontaktować z pozostałymi współwłaścicielami.

(Fot. Piotr Krysztofiak)

Koronawirus - co musisz wiedzieć?

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką