Logo Radio Łódź

Wieruszów chce własnej, taniej stacji paliw. Wygra w starciu z wielkim koncernem?

Mieszkańcy Wieruszowa narzekają na ceny paliw na jedynej w okolicy stacji wielkiego koncernu. Problem jest na tyle duży, że Gmina Wieruszów chce zbudować własną stację, ze zniżkami dla mieszkańców. Czy to się może udać? Pytał w urzędzie i wśród dystrybutorów nasz reporter.

(Fot. Pixabay.com)

Posłuchaj relacji naszego reportera:

- Jakbym jeździł swoim prywatnym samochodem, w życiu bym tu nie przyjechał. - Dwadzieścia kilometrów dalej jest znacznie taniej - mówią mieszkańcy.

- Na dysproporcje mieszkańcy zwracają uwagę już od dawna. Dochodzą do rzędu 40 groszy na litrze. Pojawiła się taka inicjatywa ze strony spółki komunalnej - mówi burmistrz Wieruszowa Rafał Przybył potwierdza, że na gminną stację paliw urzędnicy wybrali już lokalizację, trwają niezbędne formalności by taki punkt wybudować od zera. - Na pewno wpłyniemy na to, że obniżki cen czy też ich zrównanie zostawią sporo grosza w kieszeniach mieszkańców - odpowiada na pytanie czy w takim starciu mają szanse.

Analityk rynku paliw dr Jakub Bogucki z portalu e-petrol.pl wskazuje, że na taki stan rzeczy nie wpływa tylko wielkość miasta czy kategoria drogi, przy której kierowcy rozprostowują nogi i zajadają się hot-dogami: - Zagęszczenie, większa konkurencja stacji, ściąga ceny niżej - wskazuje. 

Władze Wieruszowa nie są oczywiście pierwsze z takim pomysłem. Na portalu nastacjipaliw.pl w artykule Gabrieli Kozan czytamy o spółkach z Tarnowa i Płocka, które twierdzą, że pod względem finansów wychodzą na plus i cel - obniżki - został osiągnięty. Władze samorządów, które sięgnęły po takie rozwiązanie obserwują, że ich mieszkańcy znacznie chętniej sięgają do dystrybutorów i tankują do pełna Bez sięgania do dna kieszeni.

Burmistrz Wieruszowa przekonuje, że władze wzięły kalkulator do ręki. Według niego gminna stacja paliw dosłownie zrobi różnicę, i to niemałą, do pięćdziesięciu groszy na litrze. Głównym celem są oszczędności, więc i bogacenie się mieszkańców Wieruszowa. Rafał Przybył nie przypuszcza, by nawet takie różnice w cenach paliw skutkowały migracją mieszkańców okolic do gminy.

Wszyscy włodarze chcą, by w ich miastach czy gminach żyło się jak najlepiej i jak najdostatniej. Niektórzy wprost zabiegają też o to, by w miejskim obiegu było jak najwięcej pieniędzy. Przykładem może być choćby loteria paragonowa w Łodzi, do której, niczym w telegrze, zachęcała prezydent Hanna Zdanowska. "Bądź bohaterem Krakowa – płać podatki w naszym mieście” - to z kolei akcja w stolicy małopolski. Poznań oferował swego czasu darmowe szczepienia dla seniorów, dofinansowanie do pobytu dziecka w żłobku czy dodatkowe punkty podczas rekrutacji do przedszkoli.

Władze Wieruszowa takimi pomysłami nie szastają, a budowa własnej stacji paliw to wydatek wszystkich mieszkańców, ale w perspektywie bardzo wolnorynkowe podejście do tematu. Świadomie lub nie, konkurencja nie śpi. Niedawno ruszyła rozbudowa stacji monopolisty, od której cały problem się zaczął.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką