Logo Radio Łódź

Czy łódzkie wodociągi stracą płynność finansową? Związkowcy zarzucają miastu niegospodarność

Związkowcy Łódzkiego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji obawiają się o przyszłość firmy i nie wykluczają protestów. Ich zdaniem ZWiK może stracić płynność finansową – wszystko przez politykę miasta dotyczącą czynszu za korzystanie z sieci wodociągowej.

(Fot. Sebastian Szwajkowski)

Jak wyjaśniają Bogdan Mądry i Stanisław Jędrzejczyk ze związku zawodowego Transport Plus, czynsz został podniesiony o 25 mln zł. To ich zdaniem oznacza, że w przyszłym roku przynosząca do tej pory zyski miejska spółka będzie notowała stratę. - Boimy się tego, że za chwilkę władze miasta przedstawią, że jesteśmy nierentowni i że trzeba będzie szukać innych rozwiązań – mówi Bogdan Mądry. - Nosimy się z zamiarem zorganizowania protestu przechodzenia przez ulicę, żeby zwrócić uwagę mieszkańców na to, co się dzieje w mieście – dodaje Stanisław Jędrzejczyk.

Związki zawodowe działające w ZWiK wysłały w sprawie przyszłości zakładu list do prezydent Hanny Zdanowskiej, w którym zarzucają miastu niegospodarność i żądają wycofania się z podwyżki czynszu. Tomasz Piotrowski, prezes Łódzkiej Spółki Infrastrukturalnej, która jest właścicielem sieci wodociągowej w mieście zapewnia, że podwyżka czynszu nie doprowadzi do upadki wodociągów, a związkowcy nie muszą się martwić o swoją przyszłość. - Myślę, że mogą spać absolutnie spokojnie. Spółka nadal będzie funkcjonowała na, myślę, przyzwoitych warunkach. Owszem, pewnie będą w przyszłym roku przejściowe problemy, spółka być może będzie miała straty, ale możemy je pokryć w kolejnych latach z generowanego zysku, więc to nie jest kłopot i nie wpłynie to negatywnie na płynność firmy – zaznacza Tomasz Piotrowski.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że w poniedziałek ma dojść do spotkania przedstawicieli związków zawodowych działających w łódzkich wodociągach z prezydent Hanną Zdanowską.

Wciąż nie wiadomo również, czy mieszkańców Łodzi czeka niedługo podwyżka cen za wodę i ścieki. Miasto chciało podnieść ceny aż o 40 proc., jednak nową taryfę zablokował regulator rynku, czyli Wody Polskie. Miasto może ponownie wystąpić o zmianę taryf, albo odwołać się od tej decyzji. Z nieoficjalnych informacji wynika, że w tym roku jednak na taki ruch włodarze Łodzi się nie zdecydują, a większe koszty wpłyną na stratę łódzkich wodociągów.

Posłuchaj i dowiedz się więcej:

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką