Logo Radio Łódź

Kupcy w Piotrkowie obawiają się likwidacji targowiska

Piotrkowscy kupcy nie przerywają swojego protestu. Żądają od władz miasta informacji na temat ich przyszłości. Są zaniepokojeni nie tylko wzrostem cen za opłaty targowe, ale także pojawiającymi się w przestrzeni publicznej doniesieniami o likwidacji lub reorganizacji najstarszego piotrkowskiego targowiska, tzw. hali. Oliwy do ognia dolało pismo prezesa Ogólnopolskiej Federacji Kupców z Warszawy, które zostało skierowane do prezydenta miasta.

(Fot. Monika Gosławska)

Przeczytaj też: Wysokie opłaty za targowisko. Piotrkowscy kupcy protestują

Autor wspomnianego pisma Jerzy Romański deklaruje w nim rozwiązanie problemu najstarszego targowiska w mieście. Wskazuje przy tym na docierające do niego sygnały o niezadowoleniu mieszkańców okolicznych bloków z powodu działalności targowej. W swoim piśmie przyznaje, że podjęte zostały rozmowy z firmą PTAK, która dysponuje rozległym terenem przy ulicy Dmowskiego. Tam w soboty i niedziele od lat działa bazar i giełda samochodowa. Dalej w piśmie czytamy, że mogłoby tam powstać nowoczesne targowisko.

Piotrkowscy kupcy są oburzeni. - Nikt z nas do żadnej federacji nie należał, nie należy i nie będzie należał - mówi Tomasz Kowalewski lider protestu piotrkowskich kupców. To jest jakaś federacja z Warszawy, która nie ma kompletnie pojęcia o tym, co się tu dzieje - dodaje. Kupcy podkreślają, że nie mają żadnej gwarancji, że mogliby pozostać w ewentualnym nowym miejscu. - My trzy dni przed złożeniem tego pisma, złożyliśmy list o wręcz przeciwnej treści. Czyli o zachowaniu targowiska w powyższym miejscu. Próbujemy to załatwić, a oni nam taką kłodę pod nogi rzucają - mówią kupcy.

Zobacz jeszcze: Co dalej z targowiskiem w Piotrkowie? Kupcy piszą do prezydenta miasta

Autor pisma wskazuje, ze zna problemy kupców. Tłumaczy, ze jego celem nie jest dążenie do likwidacji jakiegokolwiek targowiska. Obawiał się, ze obliczu niezadowolenia mieszkańców władze miasta mogą podjąć decyzję o likwidacji hali, bez alternatywy dla pracujących tam ludzi. - Stworzyliśmy tylko alternatywę, żeby ludzie mieli wybór - mówi Romański.

Protestujący odcinają się od pisma federacji. O likwidacji hali nie ma mowy. Tak utrzymuje Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta, któremu podlegają targowiska. Jego szef Karol Szokalski. przyznaje, że prowadzi prace związane z reorganizacją piotrkowskiej hali. Te zmiany mają u podstaw bezpieczeństwo mieszkańców, lepsze skomunikowanie i poprawę parkowania.

Posłuchaj i dowiedz się więcej:

Koronawirus - co musisz wiedzieć?

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką