Logo Radio Łódź

"Hodowała" kilkadziesiąt psów we własnym domu, wśród fekaliów. Nie ma sobie nic do zarzucenia

Zduńskowolska policja prowadzi postępowanie w sprawie hodowli zwierząt w Gminie Zapolice. Wskutek interwencji funkcjonariuszy, weterynarzy i fundacji odebrano kobiecie ponad 20 psów różnych ras. Czworonogi przebywały we własnych fekaliach, na podłodze znajdowała się ubita warstwa odchodów. W tym samym domu, w którym mieszka hodowczyni.

(Fot. Krzysztof Tubilewicz)

Posłuchaj relacji naszego reportera:

O tym, że coś jest nie tak, wolontariusze dowiedzieli się od osób, które kupiły psy z hodowli koło Zduńskiej Woli. Kobieta nie chciała umawiać się na sprzedaż szczeniąt bezpośrednio na miejscu. Już po pierwszych, niepokojących sygnałach fundacja zawiadomiła służby o możliwości znęcania się nad zwierzętami. Przypuszczenia potwierdziły się po dotarciu na miejsce. Zwierzęta były bardzo zaniedbane, żyły we własnych odchodach.

Powiatowy Lekarz Weterynarii Sławomir Borkowski zdecydował o ich odebraniu. Pełni funkcję od kilkunastu lat i przyznaje, że nie był nigdy wcześniej świadkiem takiej sytuacji: - Odchody zwierząt, mocz i fetor powodowały, że trzeba było najpierw wietrzyć pomieszczenie, żeby tam wejść - mówi nam. 

- Nigdy nie widziałam, żeby ktoś trzymał tyle zwierząt w domu i żył razem z nimi w tych warunkach. To dla mnie niepojęte, że ta kobieta mieszkała w tym domu - wtóruje mu Germaine Chekerjian, prezes Fundacji SOS Bokserom.

Dopiero po interwencji trwającej do trzeciej w nocy, w gospodarstwie kobiety rozpoczęto budowę studni. Hodowczyni nie ma sobie nic do zarzucenia. - Niech zapyta się pan tej złodziejskiej fundacji. Tu było dwadzieścia osób, wszyscy przeciwko mnie - odpowiada kobieta naszemu reporterowi pytana o to, dlaczego psy zabrano, skoro według niej warunki były odpowiednie. 

To pomieszczenie, które według wolontariuszy znajdowało się w najlepszym stanie (Fot. Fundacja SOS Bokserom)

Jak w ogóle doszło do sytuacji, w której zalegalizowana hodowla wymknęła się tak bardzo spod kontroli stowarzyszeniu? W ostatnich miesiącach pojawiły się problemy, głównie za sprawą pandemii. Kontrole nie mogły być wykonywane od końca lutego. Ponadto w maju właściciele przestali płacić składki.

Fundacja SOS Bokserom zabrała psy do Warszawy. Wolontariusze proszą o kontakt nabywców zwierząt z hodowli w gminie Zapolice koło Zduńskiej Woli.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką