Logo Radio Łódź

Czy kopalnia piasku w Porszewicach powstanie?

W miejscowości Porszewice, między Konstantynowem Łódzkim a Pabianicami, ma powstać odkrywkowa kopalnia piasku. Przeciwko inwestycji protestują mieszkańcy okolic, którzy zawiązali stowarzyszenie. Na razie Urząd Marszałkowski nie wydał zgody na koncesję dla wydobycia, ale w sprawie toczy się kilka postępowań. Inwestor nie chce komentować tematu.

Odkrywka ma powstać w sąsiedztwie Uroczyska Porszewice i cmentarza z czasów I wojny światowej, na terenie, który prywatny inwestor wydzierżawił od Archidiecezji Łódzkiej. Zdaniem protestujących, budowa kopalni obniży poziom wód gruntowych i doprowadzi do uschnięcia drzew w pobliskim lesie, a ponadnormatywny hałas przepłoszy zwierzynę. Mieszkańcy krytykują też decyzję wójta, który wydał zgodę środowiskową dla inwestycji bez przeprowadzenia oceny oddziaływania kopalni na środowisko i bez konsultacji społecznych.

Przeczytaj o początku sporu o kopalnię:  Spór o kopalnię piasku w Porszewicach [ZDJĘCIA]

Sprawa kopalni piasku zjednoczyła mieszańców, którzy systematycznie sprawdzają dokumentację przyszłej odkrywki, wertują ustawy i piszą pisma do różnych instytucji związanych z tematem kopalni. Urząd Marszałkowski, na razie odmówił wydania koncesji na kopalnie Porszewice I, ale nie wiadomo, czy inwestor odwoła się od tej decyzji. - Poprosiłam urząd o kopię tej decyzji i dokumenty, które składał inwestor, bo kluczowe jest też to, z jakiego powodu nie dostał tej zgody. Powinnam je dostać odpowiedź lada dzień - mówi posłanka Paulina Matysiak, którą stowarzyszenie poprosiło o wsparcie. Korzystne dla mieszkańców jest też pismo, które do Urzędu Marszałkowskiego skierowało Nadleśnictwo Grotniki. Pytając o to, na jakim etapie są prace związane z kopalnią, nadleśnictwo krytycznie odniosło się do inwestycji, pisząc o możliwych skutkach dla przyrody. W odpowiedzi Urząd Marszałkowski napisał, że nie są stroną w postępowaniu.

Jednak z argumentami mieszkańców i Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, który jest stroną w sprawie, nie zgodziło się Samorządowe Kolegium Odwoławcze. SKO uznało, że podejmując decyzję o nieprzeprowadzeniu oceny oddziaływania kopalni na środowisko Wójt gminy Pabianice nie dopuścił się rażącego naruszenia prawa. Nie zgadza się z tym adwokat współpracujący z mieszkańcami Wojciech Wiśniewski - Biorąc pod uwagę sekwencję wydawania tych decyzji można doszukiwać się rażącego naruszenia prawa po stronie wójta, chociażby dlatego, że mieszkańcy nie mieli możliwości wypowiedzenia się na temat tej inwestycji.

RDOŚ zakwestionował też zgodę wójta na wycięcie 1500 drzew. SKO uznało, że wójt faktycznie nie mógł jej wydać, ale dlatego, że nie była potrzebna. SKO pominęło część informacji o planie budowy kopalni i uznało, że kuria chciała tylko przywrócić ten teren do działalności rolniczej, a na to zgody wójta nie musiałaby pozyskać.

Posłuchaj i dowiedz się więcej:

Wójt Marcin Wieczorek cieszy się z rozstrzygnięcia kolegium i utrzymuje, że postąpił zgodnie z prawem, posiłkując się opinią Sanepidu i Wód Polskich. Jednak postępowanie dotyczące decyzji środowiskowej zostało wznowione, bo do wójta zgłosiła się osoba, która mieszka w bezpośrednim sąsiedztwie przyszłej odkrywki, a jej zdanie nie zostało wcześniej dopuszczone. Protestujący mówią, że poza przewidywaną szkodą dla środowiska najbardziej boli ich brak konsultacji społecznych takiej inwestycji. Mimo, że odbywa się na terenie prywatnym, ma oddziaływać na, publiczne już, otoczenie.

Inwestor na razie nie komentuje sprawy i czeka na ostateczne rozstrzygnięcia sądów i urzędów. Z kolei będąca właścicielem terenu kuria podkreśla, że nie interesuje jej dziura w ziemi, która miałaby pozostać w Porszewicach na lata. W planach wydobycie miałoby potrwać ok. 3 lat, a teren miałby być zrekultywowany. Wcześniej czy później kuria chce tam zrobić przestrzeń rekreacyjną. - Nawet z wójtem umawialiśmy się na zrobienie boiska, skejtparku itd - mówi ksiądz ekonom Tomasz Bartczak.

Pod planowaną inwestycję wycięto już 10 ha drzew i wyrównano teren. Na działkach stoi też waga i tabliczka z nazwą Zakład Górniczy. Porszewice I.

Posłuchaj też reportażu Magdaleny Dąbek "Las czy nie las?"

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką