Logo Radio Łódź

Czy Sieradz stał się nową "Polską w pigułce"?

Sondażowe wyniki Andrzeja Dudy i Rafała Trzaskowskiego są tak zbliżone do siebie, że niedzielny wieczór może wcale nie być rozstrzygający. A może, by mieć pewność co do zwycięstwa lub porażki, sztaby powinny w niedzielę wysłać licznych przedstawicieli do Sieradza? Mają ku temu powód.

(Fot. sieradz.eu)

Posłuchaj relacji naszego reportera:

Okazało się, że wynik pierwszej tury wyborów w Sieradzu był niemal identyczny jak w całej Polsce. Różnice co do poparcia wszystkich 11 kandydatów w kraju i w lokalach wyborczych w Sieradzu wynoszą niecałe pół procent. To zaskakujące o tyle, że w Sieradz czy okręg sieradzki w niektórych wyborach jeśli zaskakiwał, to odstępstwem od normy. W 2005 roku triumfowała tu samoobrona. W podobnym czasie w miejskiej radzie funkcjonowała egzotyczna koalicja PiS-LPR - PO

- Towarzyszą nam wszystkim ogromne przedwyborcze emocje. Z pewnością politolodzy będą szukali takich miejsc w całym kraju - mówi prezydent Sieradza Paweł Osiewała. Który nie spekuluje czy to kwestia przypadku, nie sugeruje też, że do Sieradza zjeżdżają się ludzie z całej Polski i to z wszystkich warstw społecznych. Osiewała podkreśla jednak, że jeśli trend się utrzyma, może to wnieść coś dobrego dla miasta. - Byłoby bardzo ciekawie jeśli przeróżni kandydaci potraktowaliby sieradzan jako wiarygodną grupę, która odzwierciedla preferencje polityczne kraju - dodaje włodarz miasta. 

Skoro w Sieradzu było tak jak w całym kraju, wychodzi na to, że niewielkie przełożenie na decyzje przy urnach miały wiece kandydatów lub brak tego typu spotkań. Bo Sieradz jeszcze przed kwarantanną odwiedzili Robert Biedroń, Krzysztof Bosak i Szymon Hołownia, kilka tygodni temu, ale głownie ze swoimi działaczami spotkał się Władysław Kosiniak-Kamysz, a dwóch kandydatów, spośród których będziemy wybierać w niedzielę, w Sieradzu zabrakło. Jak nieoficjalnie dowiadywaliśmy się od polityków, było to spowodowane między innymi pojawieniem się ogniska zachorowań w miejscowym szpitalu.

Jeśli sieradzanie chcieli posłuchać tego, co do powiedzenia ma obecny prezydent, czy też po prostu zobaczyć Andrzeja Dudę na żywo, musieli wybrać się choćby do Wielunia, gdzie odbierał on tytuł honorowego obywatela miasta. Z kolei jeśli ktoś chciał wziąć udział w wiecu Rafała Trzaskowskiego i zrobić sobie z nim selfie, musiał wybrać się do pobliskiej Zduńskiej Woli.

Posłuchaj przedwyborczej rozmowy z politologiem Marcinem Palade.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką