Logo Radio Łódź

Został na kwarantannie przy łóżku umierającej żony. Rodzinny dramat w zduńskowolskim szpitalu

Na zamkniętym oddziale paliatywnym zduńskowolskiego szpitala przebywało małżeństwo. Mąż umierającej 33-letniej kobiety pozostał tam od ubiegłego czwartku, 25 czerwca, ponieważ w czasie, gdy przywiózł żonę na oddział, trafił do niego też pacjent zakażony koronawirusem i osoby z kontaktu muszą odbyć kwarantannę. Rodzina interweniowała i apelowała, by do małżonków dołączyła matka pacjentki, która chciała być przy córce i pomóc zięciowi w opiece. Szpital początkowo nie wyrażał na to zgody zgody. Po nagłośnieniu sprawy rodzina dostała informacje z sanepidu, że matka Agnieszki wejdzie do niej na kwadrans w specjalnym skafandrze. Ostatecznie doszło do spotkania matki z córką, a Agnieszka 1 lipca, niestety, zmarła.

(Fot. powiatzdunskowolski.pl)
Rodzina chorej na raka Agnieszki miała żal, że osoby trafiające na sale oddziału paliatywnego w Zduńskiej Woli nie przechodzą testów na COVID-19 w izolacji, by tam poczekać dobę na wynik i nie narażać innych. Jak zapewniają władze placówki, w wypadku jednego z pacjentów trzeba było działać szybko. 
 
- Nie można było czekać czy zostawić go na izbie przyjęć w izolatce. Należało go natychmiast przyjąć na oddział i zaaplikować mu stosowne środki, głównie przeciwbólowe - wyjaśnia Janusz Ratajczyk, prezes Szpitala Powiatowego w Zduńskiej Woli.
 
W czasie, gdy przywieziono zakażonego pacjenta na sali była już 33-letnia Agnieszka, jej mąż i matka. Gdy następnego dnia poznano wyniki, wszyscy zostali objęci kwarantanną, ale matka pacjentki w domu, a mąż na oddziale, by czuwać przy żonie. Rodzina apelowała, by wziąć pod uwagę zdanie kobiety, która chce być przy swoim dziecku.
 
- To powinna być jej świadoma decyzja. Ja tego co się dzieje kompletnie nie rozumiem - mówił  Maciej, mąż pacjentki. Mężczyzna był z chorą żoną 24 godziny na dobę. W tym czasie na sali, w której przebywali zmarły dwie osoby.- Prosiliśmy o możliwość ściągnięcia do szpitala z powrotem matki mojej bratowej, żeby wsparła mojego brata w tej opiece. Wsparcie fizyczne i psychiczne było konieczne - dodaje siostra Macieja. 
 
Prezes zduńskowolskiego szpitala zapewniał, że objąłby małżeństwo opieką psychologa, ale żaden nie chce przyjść do szpitala, tym bardziej do oddziału zamkniętego przez epidemię. Reżim sanitarny nie pozwala natomiast wpuścić nikogo na oddział, do czasu, aż dotrą wyniki badań w kierunku obecności koronawirusa.  - Gdy u wszystkich będą ujemne, będzie można pozwolić matce pacjentki na przyjście do chorej lub przetransportować panią Agnieszkę do domu, by tam czuwali nad nią najbliżsi - dodawał  prezes Ratajczyk.
 
Zarząd szpitala, powołując się na decyzję sanepidu, odmawiał kontaktu z matką. Badania bliskich pani Agnieszki zostaną wykonane dopiero w piątek (3 lipca), ponieważ czas inkubowania wirusa to siedem dni i wcześniej wynik mógłby być przekłamany.Rodzina pacjentki interweniowała w Ministerstwie Zdrowia, a parlamentarzyści, zainteresowani sprawą, w Narodowym Funduszu Zdrowia. Ostatecznie doszło do spotkania matki z córką, a Agnieszka 1 lipca zmarła.

Posłuchaj i dowiedz się więcej:

Koronawirus - co musisz wiedzieć?

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Testów nie przechodzili też odwiedzający i przebywający stale z chorą członkowie rodziny. Od marca ludzie nie mogą spotkać się ze swoimi najbliższymi w DPS-ach, którzy często maja przed soba ostatnie tygodnie życia. Taki trudny czas po prostu. Nie rozumiem wyjątkowości tej sytuacji, choć rozumiem tragizm.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką