Logo Radio Łódź

Prezydent Sieradza z absolutorium, ale bez wotum zaufania

Większość radnych udzieliła Pawłowi Osiewale absolutorium po burzliwej dyskusji. W sprawie braku wotum zaufania opozycja i wstrzymujący się od głosu mówią o braku współpracy z prezydentem.

(Fot. Krzysztof Tubilewicz)

Prezydent Sieradza z absolutorium, ale bez wotum zaufania od radnych miejskich po czwartkowej (25.06.20) sesji rady miasta.

- Przyjmuję to z pokorą. Dziękuję tym, którzy dwukrotnie głosowali "za". Z pewnością po nieprzyjęciu przez państwa informacji o stanie miasta trzeba zweryfikować postępowanie prezydenta i zastanowić się nad tym jak dalej prowadzić sprawy miasta tak, by wszyscy mieszkańcy byli zadowoleni - tak mówił włodarz miasta Paweł Osiewała chwilę przed końcem trwających blisko sześć godzin obrad.

- Radni Koalicji Obywatelskiej nie ufają prezydentowi. Nie jesteśmy złośliwi, ale z pewnością czujemy się pomijani - ocenia opozycyjny radny, wiceprzewodniczący rady Arkadiusz Góraj. Który tak argumentuje swój głos przeciw absolutorium: - Wyemitowaliśmy obligacje skarbowe na kwotę ośmiu milionów złotych. Zazwyczaj takie pieniądze się inwestuje, a one dziś leżą na koncie uzupełniając budżet miasta. My, sieradzanie, płacimy koszty tej pożyczki. Mam na myśli sumę miliona złotych, to koszty zupełnie niepotrzebne - mówi. 

- Siedem milionów było przeznaczone na spłatę zobowiązań zaciągniętych w poprzednich latach, możemy więc liczyć odsetki wyłącznie od tego pozostałego miliona - odpowiadał skarbnik miasta Jakub Kulesza.

Kolejnym argumentem za nieudzieleniem Osiewale absolutorium były zdaniem opozycji nieprawidłowości przy finansowaniu z miejskiej kasy lokalnego klubu siatkarskiego. Dyskusja była momentami gorąca, prezydent stwierdził w pewnym momencie, że "ludzie operujący milionami złotych mogą się mylić". Paweł Osiewała większością głosów radnych otrzymał absolutorium. 10 głosów za, 6 wstrzymujących, 4 przeciw - taki wynik głosowania i tym samym brak wotum zaufania dla prezydenta nie niesie ze sobą żadnych konsekwencji, jak choćby możliwości przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania włodarza.

Przewodnicząca rady Urszula Rozmarynowska z PiS była przeciw wotum zaufania, w sprawie absolutorium wstrzymała się od głosu. Uważa, że "każdy symbol coś oznacza". Ona również narzeka na brak współpracy z prezydentem.

Paweł Osiewała powiedział po głosowaniu, że czwartkowe obrady i jakość dyskusji powinna skłonić do przemyśleń całe gremium.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką