Logo Radio Łódź

Zalanym miejscowościom grożą kolejne podtopienia? Trudna sytuacja w Bobrownikach

Kilkanaście zalanych posesji, setki podtopionych pól, łąk i upraw. Tak wygląda sytuacja w gminie Nieborów w miejscowościach Bobrowniki i Mysłaków.

(Fot. Katarzyna Grabowska)

Niewielka na co dzień Łupia zamieniła się w szeroką rwącą rzekę i wystąpiła z brzegów. Woda zalała domy, weszła do piwnic, a w niektórych budynkach pod wodą znalazły się całe kondygnacje. - Jesteśmy zalewani z jednej i z drugiej strony – mówią mieszkańcy. - Woda stoi w domu na całej kondygnacji. W domu nie mamy piwnicy i wszystkie meble mamy zalane.

Woda zalała także drogę, którą nie można ani przejechać, ani nawet przejść. Ludzie z niepokojem patrzą na swoje domy. - Wjazd jest zabezpieczony workami z piaskiem, może to wystarczy? - zastanawiają się dziennikarze. - Kilka lat temu było gorzej, dziś jest w normie – mówi jeden z mieszkańców. - Teraz woda zalewa kotłownię, na razie pracuje pompa, ale będziemy czuwać.

(Fot. Katarzyna Grabowska)

Za podtopienia obwinia się jednoznacznie Skierniewice i zrzucanie wody z tamtejszego zalewu Zadębie. Zarówno wójt gminy Jarosław Papuga jak i mieszkańcy wskazują winnego. - Nieborów, jako gmina, nigdy nie był podtapiany od własnych opadów, zawsze wiąże się to z deszczami, które występują za Skierniewicami i w samych Skierniewicach – przekonują.

Poziom wody w skierniewickim zalewie Zadębie w ostatnich dwóch tygodniach znacząco się podniósł. Niebezpiecznie zmniejszała się z każdym dniem przestrzeń pod mostem w ulicy Zadębie. Tomasz Przybysz, prezes spółki Nawa zarządzającej zbiornikiem mówi, że konieczne było zrzucenie wody, ponieważ zagrożony był most. - Prześwit był tylko 5-centymetrowy. Nie wiem, jaka fala powodziowa będzie za chwilę, czy nie przyjdzie większa i tego mostu nie zniesie.

To nie pierwsza sytuacja, gdy woda ze Skierniewic zalewa Bobrowniki. Komendant straży pożarnej w Łowiczu Arkadiusz Makowski przyznaje, że konieczna jest współpraca i koordynacja działań przy regulowaniu poziomu wód w zbiornikach w całym rejonie. - Nasze działania skupiają się na zabezpieczeniu i niesieniu pomocy mieszkańcom – wyjaśnia. I dodaje, że nie od dziś mamy podtopienia i powodzie, a stan wód i regulacja rzek nie jest kompetencją Państwowej Straży Pożarnej. - Natomiast myślę, że warto się nad tym zastanowić – zaznacza Arkadiusz Makowski.

(Fot. Katarzyna Grabowska)

W Bobrownikach zebrał się sztab kryzysowy. Wojewoda łódzki Tobiasz Bocheński zapowiadał, że przyjrzy się sytuacji. Mówił także o pomocy dla poszkodowanych. - Musimy poczekać, aż woda opadnie, żeby ocenić, czy są jakieś straty. Jeśli tak jest, to wystąpię do premiera i będzie refundacja wszystkich tych kosztów.

Wszyscy z niepokojem patrzą w niebo. Prognozy wciąż nie są optymistyczne. Dzisiaj, a także w najbliższych dniach, może jeszcze popadać. A już teraz, zgodnie z pozwoleniem wodno-prawnym, zalew Zadębie w Skierniewicach powinien obniżyć poziom wody o około 30 cm. Oznacza to zrzucenie 80 tys. metrów sześciennych wody, a to z kolei ogromne zagrożenie dla Bobrownik, z których woda wciąż jeszcze nie opadła.

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką