Logo Radio Łódź

Ogród Botaniczny w Łodzi niepotrzebny urzędnikom?

Pracownicy łódzkiego Ogrodu Botanicznego sygnalizują, że od dłuższego czasu są delegowani do pracy przy utrzymaniu zieleni w centrum miasta. Czy w takim razie miastu nie zależy na utrzymaniu Ogrodu i Palmiarni na wysokim poziomie?

Kwiaty w Ogrodzie Botanicznym w Łodzi

Od pracowników Ogrodu Botanicznego w Łodzi otrzymaliśmy sygnały, że od dłuższego czasu narasta konflikt pomiędzy załogą a kierownictwem Departamentu Ekologii i Klimatu w Urzędzie Miasta Łodzi.

"Pracownicy Ogrodu byli i są nadal zabierani do miasta w godzinach pracy, co argumentowane jest tym, że są pracownikami Zarządu Zieleni Miejskiej, a nie Ogrodu Botanicznego i mają pracować tam, gdzie każe im przełożony. Od trzech tygodni codziennie, na polecenie Dyrektora Departamentu Ekologii i Klimatu UMŁ, Pana Macieja Riemera, ma miejsce oddelegowywanie sześciu pracowników etatowych z Ogrodu i Palmiarni do prac ogrodniczych w centrum Łodzi. Ogród zajmuje 67 ha i utrzymanie kolekcji botanicznych we właściwym stanie wymaga dużego nakładu pracy, tymczasem w kwietniu 2020 r. sześć etatów robotniczych (ogrodnicy, kierowca ciągnika), zostało przeniesionych do Wydziału Konserwacji Zieleni i Planowania Zarządu Zieleni Miejskiej. (…) Zagrożenia dla ogrodu, związane ze zmniejszoną znacznie liczbą ogrodników, były zgłaszane do Dyrektorów ZZM oraz do pani Prezydent, jednak bez żadnego skutku.” - czytamy w piśmie przesłanym do redakcji Radia Łódź.

(Fot. Sebastian Szwajkowski)

Członkowie związków zawodowych ogrodu piszą o kolejnych problemach:

Departament Ekologii i Klimatu w osobie Pana Macieja Riemera, zabrania Ogrodowi wykonywania jego statutowych obowiązków wynikających z Ustawy o Ochronie Przyrody. Zakaz dotyczy realizacji programów ochrony gatunków zagrożonych wyginięciem na terenie Województwa Łódzkiego, z czego Ogród Botaniczny słynie.

Tu należy się wyjaśnienie: ogrody botaniczne - mimo że kojarzymy je przede wszystkim z rekreacją - muszą także chronić gatunki zagrożone. - To nie jest tylko miejsce na spacer. Ustawa o ochronie przyrody nakłada na ogrody botaniczne obowiązki. My je realizujemy  - tłumaczy dr Grażyna Szymczak, prezes Rady Ogrodów Botanicznych i Arboretów w Polsce. 

Posłuchaj relacji:

Czy departament marginalizuje działalność ogrodu? Dyrektor Maciej Riemer tłumaczy, że delegowanie pracowników do innych zadań jest tymczasowe, a wiąże się między innymi z trudnościami jednej z firm wykonawczych. Ponadto, pracownicy nigdy nie byli delegowani do zadań niezgodnych z ich obowiązkami. - Wszystkie rośliny wymagają szczególnej uwagi, natomiast w Ogrodzie Botanicznym zatrudniona jest dość spora liczba pracowników. Wydaje się także, że takie oddelegowanie, zwłaszcza w miesiącach poprzednich, kiedy Ogród był zamknięty dla gości, mogło się odbyć bez uszczerbku dla jego funkcjonowania - wyjaśnia Riemer.

Dyrektor Riemer dodaje, że wydał instrukcje, aby pozyskać środki zewnętrzne na prowadzenie programów ochrony gatunkowej. Pracownicy - piszą jednak, że mimo uzyskania takiego dofinansowania zabrania im się na przykład wyjazdów po zbiór nasion. Podejrzewają też, że chodzi o to, aby prace ogrodu odsunąć na bok:

Pan Maciej Riemer stwierdził na zebraniu z przedstawicielami Związku Zawodowego „Solidarność”, że prezydent Zdanowska pozwoliła mu decydować o wszystkim w zakresie jego departamentu, i on stawia na wygląd centrum miasta, nawet kosztem zarośnięcia innych części Łodzi.

(Fot. Sebastian Szwajkowski)

Eksperci z dziedziny geobotaniki i ochrony roślin zaznaczają jednak, że zasoby ogrodów botanicznych to nie to samo, co drzewa czy krzewy posadzone wzdłuż drogi. - Tak naprawdę najważniejszą funkcją ogrodów botanicznych powinna być zawsze ochrona gatunków zagrożonych - mówi dr hab. Katarzyna Zielińska z Uniwersytetu Łódzkiego.

Czy w takim razie w tej sprawie chodzi o pieniądze? Do tej pory nikt nie zarzucał ogrodowi złego gospodarowania, a sama placówka działała bardzo dobrze. Wątków konfliktu między pracownikami Ogrodu Botanicznego a Departamentem Ekologii i Klimatu Urzędu Miasta jest więcej. Dotyczą one również kwestii personalnych. Związki Zawodowe Ogrodu poprosiły o interwencję w tej sprawie prezydent Łodzi Hannę Zdanowską.

Łódzki Ogród Botaniczny odwiedzany jest przez setki tysięcy osób rocznie. Tylko doroczną wystawą tulipanów zainteresowanych jest za każdym razem około 30 tysięcy odwiedzających.

Posłuchaj więcej:

Koronawirus - co musisz wiedzieć?

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką