Logo Radio Łódź

Jak wygląda sytuacja remontu na al. Śmigłego-Rydza? Koszt inwestycji wzrośnie o kolejne 29 mln zł [ZDJĘCIA | WIDEO]

Łódzcy kierowcy, ale również pasażerowie komunikacji i mieszkańcy okolic alei marszałka Śmigłego-Rydza z niepokojem śledzą postępy prac przy remoncie wiaduktu i jezdni na odcinku od Przybyszewskiego do Piłsudskiego. Ten newralgiczny dla miasta odcinek drogi, łączący północ z południem, liczy zaledwie 1600 metrów, a prace przy jego przebudowie trwają już blisko dwa lata. Jak wygląda aktualna sytuacja remontu na al. Śmigłego-Rydza?

Remont al. Śmiegłego-Rydza w Łodzi. Czerwiec 2020r.

Od dzisiaj wiemy, że koszt remontu i przebudowy alei Śmigłego-Rydza wzrośnie o kolejne 29 milionów złotych. Będziemy za to mieli w Łodzi jedyne na świecie trzy stojące obok siebie wysokościowe wiadukty, które nie prowadzą nad jezdnią, torami lub rzeką.

Ta ciekawostka architektoniczna jest jedną z wielu, które związane są z budową, w której brak odpowiedniego przygotowania planów i badań geologicznych zwiększył koszty i opóźnił prace o półtora roku.

Jednak Robert Kolczyński - dyrektor Departamentu Architektury i Rozwoju UMŁ - nie widzi w tym żadnego problemu. - Kończymy wylewanie asfaltu na zachodniej nitce Śmigłego-Rydza. W ciągu miesiąca zakończą się prace na tym odcinku. Całość inwestycji jest ukończona w 42 procentach. Całość prac będzie zakończona do października 2021 roku - Robert Kolczyński, dyrektor Departamentu Architektury i Rozwoju UMŁ

Odcinek miał być oddany 4 czerwca 2019 roku. Pozostaje więc pytanie dlaczego jest aż roczne opóźnienie? - Procedura przetargowa. Byliśmy bardzo opóźnieni. Wszystkie organy kontrolne mocno się przetargom przyglądają. Procedura trwała blisko dziewięć miesięcy. Zaistniał problem, że ulica wybudowana jest na stawie. Nie była na etapie projektu, który odebraliśmy w połowie 2015 roku dostatecznie zdiagnozowana, przebadana - tłumaczy Agnieszka Kowalewska-Wójcik, dyrektor Zarządu Inwestycji Miejskich.
 

Od kiedy miasto mogło się spodziewać, że trzeba dokonać dodatkowych badań? - Od dawna wiedzieliśmy, że tu był staw i prace polegały na odwiertach. Natomiast musimy pamiętać, że była tu funkcjonująca droga, nie mogliśmy jej rozkopać na całym odcinku. Zgodnie ze sztuką i techniką badania i analizy gruntu, przed przystąpieniem do prac projektowych, planistycznych i wykonawczych, badania nie pokazały wszystkiego, co znajdowało się pod powierzchnią drogi. Dopiero rozbiórka asfaltu i zagłębianie, pokazały skalę konieczności wymiany podbudowy drogi. Nie było możliwości, abyśmy przeanalizowali każdy centymetr gruntu, który pod drogą się znajdował, ponieważ musielibyśmy rozebrać tę drogę w trakcie jej funkcjonowania - wyjaśnia Robert Kolczyński. 

Posłuchaj i dowiedz się więcej:

Za kolejne badania gruntu miasto nie musiało nic zapłacić, ponieważ zostało to wykonane w ramach nadzoru autorskiego. - Musieliśmy dokonać wymiany gruntów, palowania torowiska, zabicia ścian szczelinowych. To kwota blisko 29 mln zł - dodaje Kowalewska-Wójcik.  

Koronawirus - co musisz wiedzieć?

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Oj tam, oj tam! Przynajmniej jak ktoś z Polski, albo nawet z zagranicy do miasta Łodzi przyjedzie, to zobaczy, że jest dynamicznie przebudowywane, racjonalnie remontowane, a że drogo i drożej, no cóż, taki mamy ten.... zapomniałam

Hanka niedorajda

Co to za zarządzanie?!!! Traugutta 150 metrów też 2 lata robili, Sienkiewicza w wiecznym remoncie już nie pamiętam kiedy tam było normalnie.....czy ona na trzeźwo potrafi cokolwiek zrobić czy jest tylko popychadłem ?

Zawsze urzędnicy znajdą wytłumaczenie. Al. Rydza Śmigłego pokonuję codziennie jeżdżąc do pracy. Dlaczego skrzyżowanie z ul. Milionową jest remontowane tyle samo czasu co wiadukt? Szczerze - to tej wiosny tak na dobre pojawili się tam dopiero robotnicy. Jedno skrzyżowanie i odcinek (przecież płaski) od Milionowej do Przybyszewskiego (500 metrów) - to jest przecież rekord świata!!! Może ten krótki odcinek z jednym skrzyżowaniem oddadzą do ruchu w październiku 2021 - to będzie rekord wszechświata!!!!!! Może wykonawca zapłaci karę za opóźnienie, ale co z tego jak my Łodzianie musimy się z tym męczyć. Reasumując to miejscy urzędnicy powinni też zapłacić karę za nieumiejętne przygotowanie specyfikacji przetargowej lub kolejności i terminów prac.
PS. Teraz czytam o wielkim remoncie ul. Przybyszewskiego - super, bo wiadukt kolejowy "sypie" się już od bardzo dawna, a zwężenie z trzech pasów do jednego obowiązuje już co najmniej 6 lat. Proszę Was nie zamykajcie ul. Przybyszewskiego na odcinku 2 kilometrów, żeby robić przez lata sam wiadukt. Łodzianin, kierowca i rowerzysta w jednym. Dziękuję redaktorom mojego Radia Łódź za podjęcie tego tematu.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką