Logo Radio Łódź

Czy czeka nas bezrobocie? Duże zakłady z regionu myślą o zwolnieniach

Pandemia koronawirusa wpływa na sytuację polskich firm, nie tylko małych przedsiębiorstw, ale także dużych, z wieloletnimi tradycjami. Istniejący od ponad 50 lat łowicki zakład Syntex zgłosił własnie zamiar zwolnienia około stu osób. Problemy mają też inne duże firmy z regionu.

(Fot. facebook.com/sklepsyntex)

Syntex to producent skarpet i innych wyrobów pończoszniczych. Działa od 1968 roku. Konsekwencje gospodarcze walki z koronawirusem stawiają pod znakiem zapytania funkcjonowanie firmy na dotychczasowych zasadach. Zwolnienia mają dotyczyć około stu osób, czyli niemal całej załogi łowickiego producenta skarpet.

- Branża włókiennicza ma problemy. Nieczynne są sklepy i hurtownie - mówi burmistrz Łowicza Krzysztof Kaliński.

O swoją przyszłość obawiają się też pracownicy łódzkiej firmy odzieżowej Makalu. Zatrudniający ponad sto osób zakład tydzień temu zamknął wszystkie swoje sklepy, a produkcja została zawieszona. Pracownicy napisali list otwarty do premiera i prezydenta z prośbą o pomoc. Piszą w nim, że obawiają się konieczności masowych zwolnień, z powodu braku ciągłości sprzedaży towarów oraz ich produkcji.

Kamil Jeziorski z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Łodzi namawia pracodawców by, zanim zaczną zwalniać ludzi, rozważyli skorzystanie z rozwiązań właśnie procedowanej tarczy antykryzysowej. - Nie opłaca się zwolnić pracownika, ponieważ jest możliwość otrzymania do 40 procent wynagrodzenia średniego, które pokryje Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. To nie są małe pieniądze, a wszystkie działania mają na celu ratowanie miejsc pracy - wyjaśnia Jeziorski. 

Dotarły do nas informacje, że również Ceramika Paradyż zmaga się ze skutkami epidemii. Na razie zarząd nie przewiduje zwolnień, chociaż podjął decyzję o czasowym wstrzymaniu produkcji w swoich wszystkich pięciu zakładach. Ceramika Paradyż chce ją wznowić jak tylko będzie to możliwe. Zakład wciąż przyjmuje zamówienia od klientów. Przypomnijmy, że Ceramika Paradyż to jeden z największych zakładów w regionie - zatrudnia około 1400 osób. 

Wzrost bezrobocia jest nieunikniony - uważa jednak burmistrz Łowicza Krzysztof Kaliński, a zła sytuacja finansowa przedsiębiorstw to nieuniknione kłopoty samorządów. - Będą to wielomilionowe straty w dochodach dla miasta i firm oraz wzrost bezrobocia - dodaje.

Na możliwy wzrost bezrobocia przygotowuje się Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, choć jak przyznaje wiceminister Iwona Michałek - pierwsze dane na temat bezrobocia w marcu dostępne będą dopiero pod koniec kwietnia. 

Ekspert finansowy Michał Glicner z Rawy Mazowieckiej zaleca powstrzymywanie się od zwalniania ludzi, tak długo jak to będzie możliwe. - To najgorsze rozwiązanie, ale rozumiem też właścicieli firm. Moim zdaniem lepszym rozwiązaniem jest obniżanie wynagrodzeń i czasowe cięcie etatów, byle nie zwalniać. Kiedyś ten kryzys się skończy i wrócimy do normalnej rzeczywistości. 

We wtorek (31.03) nad ranem Senat przyjął poprawki do tzw. tarczy antykryzysowej. Specustawa wróciła teraz do Sejmu. 

Katarzyna Grabowska / Monika Gosławska 

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką