Logo Radio Łódź

Tulipany sprzedawane po kosztach. Trudna sytuacja ogrodników w czasie koronawirusa [ZDJĘCIA]

Epidemia koronawirusa powoduje straty w wielu branżach a jedną z tych, o których słyszymy rzadziej, jest ogrodnictwo. W regionie łódzkim kwiaty uprawia ok. 300 gospodarstw, a wiosna była dla nich zawsze najlepszym sezonem. Teraz, żeby się utrzymać, zapraszają klientów do siebie i sprzedają towar po kosztach.

Stanisław Karski, prezes Związku Ogrodniczego w Łodzi, przyznaje, że sytuacja ogrodników jest trudna. - Teraz mamy sezon na bratki, niezapominajki, stokrotki, które powinno się sprzedać w ciągu miesiąca. Na giełdzie kwiatowej jest zastój. Przyjeżdżają producenci, ale jest mało klientów. Jeśli chodzi o kwiaty cięte, tulipany czy narcyzy, to sytuacja jest jeszcze gorsza. Kwiat doniczkowy można przetrzymać jeszcze kilka tygodni, natomiast tulipany rosną w ogrzewanym pomieszczeniu, z nimi jest tragedia. 

Sprawdź, aktualną sytuację związaną z pandemią koronawirusa

Pani Krystyna Kaźmierczak z Ksawerowa uprawia tulipany ponad 20 lat. To rodzinny biznes, w którym pomagają jej mąż i synowie. Teraz, kiedy giełda kwiatowa i kwiaciarnie załapały zadyszkę, próbuje szukać innych sposobów, żeby nie zmarnować 130 tys. tulipanów. - Jako ogrodnicy musimy działać sami na własną rękę. To jest towar, którego nie można przetrzymać - jak my go teraz nie sprzedamy, to go wyrzucimy. I nie będziemy mieli pieniędzy na życie, na zakup następnych cebul, na opłaty. Syn wpadł więc na pomysł, żeby dać ogłoszenie.


- Zaskoczył nas odzew, ludzie mają dobre serca. Wczoraj sprzedaliśmy około czterech tysięcy, dziś już też udało się sprzedać ok. dwóch, trzech tysięcy tulipanów - mówi syn pani Krystyny, Kamil Kaźmierczak.

Posłuchaj relacji i dowiedz się więcej:

(Fot. Sebastian Szwajkowski)

Ogrodnicy mówią o możliwych stratach, jakie mogą ponieść w tym sezonie. - Nieduże i średnie gospodarstwa, które są w naszym rejonie, szacują swoje straty na 200-300 tysięcy złotych. Gospodarstwo, które ma około 4 hektarów pod szkłem może ponieść straty szacowane w milionach - wyjaśnia Stanisław Karski. 

Koronawirus - co musisz wiedzieć?

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Do Pani Marii
Co maja powiedzieć ogrodnicy jak cały dzień musza ciężko pracować a potem jechać w nocy na giełdę przed 3.00
Kto tu jest niewyspany?????

ogrodniczka

Do Pani Marii . Trochę późno zauważyłam pani żale. Jestem ogrodnikiem i produkujemy z mężem kwiaty gerbery. Sytuacja jest tragiczna dla tego typu gatunku kwiata ciętego. Ani giełda kwiatowa, ani rynek czy sprzedaż w domu nie jest w stania na dzień dzisiejszy zagwarantować mi czy utrzymam gospodarstwo przy takim zapotrzebowaniu na gerberę. Od początku ogłoszenia pandemii żadna zaprzyjaźniona kwiaciarnia nie kupiła od nas kwiatów. Cała zima to przygotowanie rośliny na kwitnięcie od kwietnia. A tu klops, przyszedł sobie wirus i nie ma handlu. Pozamykali ludzi w domach, ogłosili zakaz wychodzenia , odwołane wesela, komunie, imprezy wszelakie, zamknięte granice. Dla ogrodnika maj i czerwiec to czas na zarobek na cały rok, bo wakacje wiadomo sezon ogórkowy. Niech Pani nie lamentuje bo w kwiaciarni jest bardzo duży asortyment. Nie tylko tulipany. My ogrodnicy produkujemy przeważnie jeden rodzaj gatunku kwiatów i zrobimy wszystko aby go sprzedać. My też mamy koszty i to bardzo duże. I jeszcze jedno kwiatów się nie pędzi, kwiaty się uprawia.

Sprzedają tulipany po kosztach? Cena 1.60 za kwiatka to napewno nie jest po kosztach, zauważyli że się da odrazu cena do góry.

Łodzianin

Byliśmy dziś i co zastaliśmy napis przed wjazdem BRAK TULIPANÓW o co tu chodzi jeśli chcecie pomocy, a my jedziemy parę kilometrów, za nami auto za autem i wszyscy uderzają w zamkniętą bramę i napis BRAK TULIPANÓW!!!

TO JEST CHYBA ŻART więcej nie będę ufał w te śmieszne artykuły.

Chcieliśmy pomóc sorry na was już nie reaguję!

Dotyczy m.Ksawerów ulica Tul.....

Jaki adres gdzie można przyjechac

Mam akurat pojęcie bo pracuję 20 lat w kwiaciarni.

Wstyd Państwo ogrodnicy !

Tulipan dla kwiaciarni w hurcie na co dzień BYŁ ZAWSZE 1-1,20.

Dzisiaj cena dla nas 1,20-1,70. I jeszcze musimy w nocy jechać ( niewyspane i paliwo ) czasami i po 80km w jedną stronę.
A na ulicy mówicie, że po 1zł.....

Więc spytacie o co chodzi?
O ilość ! Te 400-500 tyś tulipanów przy takiej reklamie pójdzie jak woda i nowe można sadzić !

Ja obiecałam sobie, że przez najbliższe 2 lata nie tknę tulipana. Mam cichą nadzieję, że inne kwiaciarnie też. Z giełdy wyjechałam dzisiaj bez jednej sztuki.
Idżcie płaczcie na facebookach. Zarabiajcie ile wlezie ! Niszczcie nasze kwiaciarnie .
Ciekawe kto będzie wieńce i wiązanki robił na pogrzeby? Na ulicy wystawią ? W Biedronce pod ścianą ?

Czuję się potrzebna : zrozumie to tylko ten kto tej mojej pracy potrzebował.......Zawsze czuję ogromną wdzięczność moich klientów : tak, nadal mamy pogrzeby, ważne rocznice itp.....ale czy wytrwam .....

Ale mamy kokosy ! Siedzę i płaczę bo nie mam czym za czynsz zapłacić !

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia pasuje tu jak ulał.

Kocham róże ! Goździki ! Lilie ! Eustomę ! Goździki gałązkowe ! Różę gałązkowe ! i wiele innych...
Cudne żółte i w każdym innym kolorze ! Stoją trze razy dłużej niż tulipan !
Myślicie, że te kto wyhodował : też ogrodnicy !

Ot i wyżaliłam się !
Zmęczona po powrocie z giełdy.....3.40 w nocy ...Taki mały polski przedsiębiorca.....
Biorę się do pracy bo jedno zamówienie na jutro.........UKOCHANEJ ŻONIE MĄŻ I DZIECI
Chociaż to chcą jej dać w tej jakże trudnej chwili. Też usłyszałam słowa: jak dobrze, że pani pracuje...

Drut , igliwie, florety.......kwiaty, liście, szarfa.....kaligrafia......Skończę jak będzie wschodzić słońce.

Jeszcze pracuję.....jeszcze....

Pozdrawiam Was bardzo.

Niestety tulipany już tylko na zamówienie, brama zamknięta u Pani Kaźmierczak

Ania Woś

A gdyby założyć akcję na wzór tej z sponsorem obiadów dla służby zdrowia. W której ludzie wpłacaliby na konto pieniądze z przeznaczeniem na kwiaty, a producenci dostarczaliby je do kościołów/katedr/kaplic np teraz do dekoracji Grobu Pańskiego? Takie wotum /ofiara dla Matki Bożej z prośbą o wsparcie Nas wszystkich walce z epidemią... Nic bardziej sensownego nie przychodzi mi do głowy ;( . Taką złotówkę czy 5 zł wpłacić będzie mógł każdy.

Witam sama jestem ogrodnikiem którego dotyka ta sytuacja na świecie. Mam duża ilość tulipana aż do świąt i problem ze sprzedażą. Jeśli jest ktoś chętny na zakup tulipana minimum 1000 szt zapraszam
Xxx502xx647xx796xx pozdr.

Do Pani Krystyny

"Zapraszamy w każdej chwili, będziemy mieć tulipany aż do końca kwietnia.
Więcej informacji pod numerem telefonu 609 930 952".

Krystyna

Telefon gdzies sie ukryl. Podajcie proszę!

To samo jest w Czestochowie.I nie chodzi tu tylko o tulipany. Ogrodnicy zajmujacy sie produkcja lilii i kalii ( kalia ma obecnie wysyp )rowniez maja ogromne straty tym bardziej,ze pogrzeby zostaly mocno ograniczone. Nikt nie kupi do wazonu kwiatow pogrzebowych.

Gość przemilczę jako ktoś który handluje kwiatami od 30 lat,sami dopowiedzcie jakie wałki są teraz........

Do maria-jak to dobrze liczy się czyjes pieniądze nie mając pojęcia na dany temat.

Trzy tygodnie i napędzą nowe partie tulipanów : TV, Internet, dziennikarze robią im darmową reklamę i napędzają klientów.
Kokosy będą jak za Dnia Kobiet.
Mówi Pan, że przedsiębiorcy się na nich wypieli? To niech Pan wejdzie to pierwszej lepszej kwiaciarni : dziewczyny siedzą i płaczą aby choć te 200zł utargować i na czynsz nazbierać.
A ich kochani dostawcy ogrodnicy właśnie robią im w tych dniach konkurencję i dobijają......
Te 300tyś tulipanów to na kilka dni im starczy, ale spokojnie do świat napędzą następne i znów będą płakać , że mają milion tulipanów i muszą utylizować! Przeliczyć proszę to jedynie po 1zł.
Cena tulipana 1,00 - 1,70 to cena już z zarobkiem dla ogrodnika ( wszak na giełdzie po kosztach chyba nie sprzedawali ). No i interes kwitnie........z darmową reklamą.
Kolejny wysyp na święta i kolejna kasa........
Bo przecież nie zostawią po ścięciu pustej szklarni. ........szkoda dobrej koniunktury.

szkoda, że na co dzień ustawiają się plecami do klienta. Próbował ktoś kupować sobie kwiaty na giełdzie kwiatowej? Generalnie zwykły klient musi mieć sporo szczęścia by wejść do hali, a kolejne w znalezieniu chętnego, który mu sprzeda. Na co dzień handlują sami ze sobą, tylko ze swoimi zaprzyjaźnionymi odbiorcami prowadzącymi działalność gospodarczą, zwykłego klienta maja w pogardzie. A teraz, gdy ich zaprzyjaźnieni się wypięli, to wielki lament i błaganie tych zwykłych klientów. Ciekaw jestem tej ceny "po kosztach". Bo coś mi się widzi, że będzie wyższa niż te same kwiaty w supermarkecie.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką