Logo Radio Łódź

Napadł na salon gier i przypadkiem wyrzucił skradzione pieniądze

Sąd Okręgowy w Łodzi skazał na dwa lata więzienia mężczyznę, który okradł salon gier. Marcin G. latem ubiegłego roku wtargnął tam z zasłoniętą twarzą i wymachując pistoletem, groził obecnym w pomieszczeniu pracownikom.

Pistolet okazał się bronią pneumatyczną, a osłona twarzy maską z wizerunkiem King Konga. Marcin G. ukradł z salonu 700 złotych i, jak zeznał przed sądem, tego samego dnia przez przypadek pozbył się pieniędzy.

- Pojechałem do Pabianic, w trakcie jazdy zacząłem się przebierać, ściągnąłem bluzę i wyrzuciłem ją przez okno. Przez pomyłkę pozbyłem się również spodni, w których miałem kradzione pieniądze  - twierdził oskarżony, którego wyjaśnienia czytała na jednej z rozpraw, sędzia Agnieszka Szeliga.

W trakcie napadu mężczyzna oddał 3 strzały, w tym dwa nad głowami pokrzywdzonych. Przed sądem przyznał się do winy i podkreślał, że nikomu nie chciał zrobić krzywdy. Wyrok jest nieprawomocny.

Czytaj też: Pijany kierowca, objęty dożywotnim zakazem prowadzenia, spowodował kolizję w Bełchatowie

Koronawirus - co musisz wiedzieć?

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką