Logo Radio Łódź

Przychodnia w Skierniewicach była chwilowo zamknięta. Zgłosił się pacjent z podejrzeniem koronawirusa

Chwile niepokoju przeżyli dziś (12 marca) pacjenci jednej ze skierniewickich przychodni. Zgłosił się tam pacjent z objawami mogącymi wskazywać na zarażenie koronawirusem. Przychodnia została na jakiś czas zamknięta razem z przebywającymi w niej pacjentami.

(Fot. Katarzyna Grabowska)

- Zgłosił się pacjent, który nie słyszał komunikatów w radiu i telewizji, że wrócił z zagranicy i ma objawy infekcji dróg oddechowych. Jest pacjentem podejrzanym. Zamówiliśmy transport dla pacjenta i oczekujemy na karetkę. W czasie gdy przychodnia była zamknięta, pod placówką gromadzili się pacjenci, którzy chcieli dostać się do środka na umówione wizyty albo odebrać wyniki. Ponieważ nie było żadnej informacji o zamknięciu, mieszkańcy byli zdenerwowani - informuje lekarz i właściciel Jacek Napiórkowski.

W przychodni przeprowadzona została dezynfekcja. - W porozumieniu z sanepidem dokonaliśmy spisu wszystkich pacjentów, którzy przebywali w przychodni, kiedy pojawił się pacjent. Drogę pacjenta od wejścia do gabinetu odkaziliśmy i możemy dalej pracować - dodaje Napiórkowski. 

(Fot. Katarzyna Grabowska)

W tej chwili przychodnia "Kopernik" pracuje normalnie.

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI ZE SKIERNIEWIC
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI ZE SKIERNIEWIC". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką