Logo Radio Łódź

Ruszył proces prezydenta Sieradza. Ogłoszenie wyroku odroczone

Prokuratura zarzuca Pawłowi Osiewale umyślne spowodowanie wypadku i oddalenie się z miejsca zdarzenia. Ogłoszenie wyroku nastąpi 5 marca o godzinie 14.00.

(Fot. Marzena Grzelak-Plewińska)

POSŁUCHAJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:

Ruszył proces prezydenta Sieradza Pawła Osiewały. Prokuratura zarzuca mu umyślne spowodowanie wypadku i oddalenie się z miejsca zdarzenia. Prokurator zarzuca prezydentowi umyślne spowodowanie tego czynu i żąda 7 miesięcy pozbawienia wolności, czterech lat zakazu prowadzenia pojazdów i nawiązki dla poszkodowanej.  Z tym zarzutem nie zgadzają się: oskarżony i jego obrońca, wnosząc o warunkowe umorzenie na okres próby 1 roku oraz 3 tys złotych nawiązki dla poszkodowanej. Obrońca, mec. Łukasz Krakowski, jest zdziwiony obrotem sprawy. Stwierdził, że strony ustaliły, że jeśli pojednają się na sali i pokrzywdzona przyjmie przeprosiny, to prezydent nie zostanie ukarany.

Chodzi o potrącenie starszej kobiety na parkingu Galerii Sieradzkiej w marcu ubiegłego roku, o którym jako pierwsze poinformowało Radio Łódź.
- Oskarżony do momentu upublicznienia przez media nagrania nie kwapił się, by mnie przeprosić - oświadczyła na piśmie pokrzywdzona odrzucając zgodę na mediację. Jej słowa cytował sędzia Maciej Leśniowski:

- Zaczął podejmować działania w tym kierunku dopiero gdy stało się jasne, że może za swoje czyny zostać pociągnięty do odpowiedzialności. Z tego też względu uważam, że postępowanie mediacyjne niepotrzebnie przedłuży rozpoznanie sprawy. Nie potrafię dostrzec żadnych korzyści dla mnie z toczenia takiego postępowania, co więcej narazi mnie to na konieczność rozmowy z oskarżonym, czego za wszelką cenę chce uniknąć - oświadczyła kobieta.

Osiewała odmówił składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania prokuratora. Wcześniejsze zeznania prezydenta również przytoczył sędzia:

- Jak jechałem do mamy nie zanotowałem w swojej świadomości czegokolwiek, co by się wydarzyło w związku z samą jazdą. W czasie jazdy nie zadziały żadne czujniki. Policjant zapytał czy pamiętam zdarzenie z 24.03.2019 roku. Było to ogromne dla mnie zaskoczeniem, gdyż według mnie nic się nie zdarzyło. Policjanci powiedzieli, że samochód Toyota brał udział w zdarzeniu z udziałem osoby. Powiedziałem, że w niedzielę tego dnia jedynym użytkownikiem tego auta mogłem być ja - zeznawał prezydent. 

Rozprawa jest jawna z wyłączeniem zeznań pokrzywdzonej. 

Strony nie zgodziły się na komentarze w sprawie dzisiejszego procesu.

(Fot. Marzena Grzelak-Plewińska)

W czasie rozprawy przedstawiono zapis z monitoringu Galerii Sieradzkiej, na którym widać jak auto prezydenta uderza w idącą prawidłowo pieszą. Kobieta przewraca się, a samochód odjeżdża.

W pierwotnym postępowaniu prezydent Sieradza został ukarany przez policję 300-złotowym mandatem za spowodowanie kolizji drogowej. Wypadek miał miejsce w marcu 2019 roku.

Kluczowe dla rozstrzygnięcia sprawy przez sąd będzie "oddalenie się z miejsca zdarzenia", w sytuacji gdy ofiara doznała obrażeń drugiego stopnia. 

Więcej o sprawie przeczytasz tutaj.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką