Logo Radio Łódź

Sieradz: Kolejkomat, który... wydłuża czas załatwiania spraw w starostwie

Kolejkomat w wydziale komunikacji - taka wieść o nowoczesnych standardach wkraczających do starostwa powiatu sieradzkiego wraz z nowym rokiem rodziła raczej pozytywne reakcje. Głównie na myśl o czasie zaoszczędzonym przez brak konieczności stania w kolejce. Bynajmniej - kolejne tygodnie pokazały, że to mały krok w XXI wiek, ale też - wielki krok wstecz dla petentów.

(Fot. Krzysztof Tubilewicz)

Posłuchaj relacji naszego reportera:

- Już byłem parę rzeczy innych załatwiać w międzyczasie, na mieście. - Nie wiem, o której wejdę, o ile w ogóle. - Wcześniej byliśmy umówieni na daną godzinę i marnowało się godzinę, a nie cały dzień - mówią zdenerwowani petenci. 

- Wydział, w którym rzeczywiście problem kolejek był duży to Wydział Komunikacji. Chodziło głównie o rejestrację pojazdów. W końcu dorobiliśmy się kolejkomatu, czyli urządzenia, które będzie regulowało ruch. Mam nadzieję, że się sprawdzi - mówiła jeszcze w starym roku wicestarosta powiatu sieradzkiego Kazimiera Gotkowicz, której bezpośrednio podlega wydział. Nadziei na załatwienie bieżących spraw poza starostwem nie mają ci, którzy w kolejce czekają od wczesnych godzin porannych. Do naszej sieradzkiej redakcji przyszli również petenci, którzy swoje prawo do załatwiania spraw nieco szybciej próbowali wyegzekwować piętro wyżej - w gabinecie samego starosty.

-  Klienci podchodzący do tego urządzenia nie wybierają właściwego trybu załatwienia sprawy -  rozkłada ręce naczelnik wydziału Komunikacji i Transportu w sieradzkim starostwie Kazimierz Strumiński. - Wszyscy wizytę "w komunikacji" traktują jako rejestrację pojazdu.

Jeśli chodzi o obłożenie okienek, naczelnik daje słowo, że urzędnicy robią co mogą.

Problem spiętrzył się nie tylko w sieradzkim starostwie. Oblężenie przeżywał niedawno również łódzki magistrat. Urzędnicy i petenci jasno mówią o nowych regulacjach prawnych, które powodują ten wzmożony ruch - w wydziałach, a jakże, komunikacji i transportu. Chodzi o kary od 200 do tysiąca złotych grożącym teraz osobom, które w ciągu miesiąca nie zgłoszą transakcji kupna lub sprzedaży auta lub nie zarejestrują pojazdu sprowadzonego zza granicy. Portal wgospodarce.pl pisze o tym, że w Krakowie liczba spraw rozpatrywanych w analogicznym wydziale zwiększy się o nawet 60 tysięcy rocznie.

W Sieradzu pojawiło się jednak małe światełko w tunelu. To aplikacja mobilna, która ma niebawem usprawnić procedury na parterze sieradzkiego starostwa. 

Ta, jak się okazało, wątpliwa dla petentów przyjemność wyniosła wszystkich około 40 tysięcy złotych.

(Fot. Krzysztof Tubilewicz)
Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką