Logo Radio Łódź

Odroczony wyrok sądu w sprawie Polki, która uciekła z córką z Niemiec

Przed łódzkim sądem od blisko dwóch lat toczy się proces w sprawie pani Aleksandry. Razem z dwójką dzieci kobieta uciekła do Polski przed ojcem jej córki i działaniami niemieckich służb socjalnych. Ojciec domaga się powrotu dziecka do Niemiec.

(Fot. Piotr Krysztofiak)

Po trzech latach w Radiu Łódź wracamy do sprawy Pani Aleksandry, która uciekła do Polski z dwójką dzieci z Niemiec. Według jej relacji, przez wiele miesięcy tamtejsze służby socjalne i ojciec - znęcali się fizycznie i psychicznie nad jej wówczas osiemnastomiesięczną córką Malwinką. 

Pani Aleksandra tuż przed wejściem na salę rozpraw miała nadzieję, że ta gehenna którą przechodzi od kilkunastu miesięcy, skończy się dla niej i jej córki. - W Polsce jestem od października 2016 roku i cały czas w napięciu, więc mam nadzieję, że dzisiaj w końcu zostanie podjęta decyzja pozytywna dla nas, dla mojej córki przede wszystkim - mówi pani Aleksandra.

Przeczytaj też:  Polka walczy o opiekę nad dzieckiem. Ministerstwo Sprawiedliwości obiecuje pomoc

Ojciec dziewczynki to obywatel Ghany - ma w Niemczech status uchodźcy. Z córką widywał się sporadycznie, jednak domaga się powrotu dziecka do Niemiec i umieszczenia w rodzinie zastępczej. A wszystko po to, aby nie został deportowany. - Nie pojawił się w Polsce. Nie próbował też w żaden sposób nawiązać kontaktu ani telefonicznie ani listownie. Do tej pory dopiero rok temu pojawił się pełnomocnik ojca na rozprawie - dodaje pani Aleksandra.

Dziś w sądzie stawił się obrońca ojca dziewczynki mecenas Krystian Castillo Morales. - Ojciec chce nawiązać kontakt i relację z córką, która została zerwana na skutek decyzji matki - mówi adwokat. Jednocześnie zaprzecza, że powodem takich chęci kontaktu, jest grożąca ojcu deportacja.

Innego zdania jest obrońca pani Aleksandry, mecenas Anna Szczepaniak. - To byłoby rozwiązanie kompletnie sprzeczne z interesem i dobrem dziecka. Ojciec tej opieki nie chce sprawować, nie jest w stanie. Nigdy tego nie robił, więc jedną z perspektyw dla tego dziecka jest umieszczenie go w Niemczech w rodzinie zastępczej, u obcych ludzi. Tą drugą alternatywą jest powrót dziecka z ojcem do Afryki. Do kraju, w którym praktykowane są praktyki obrzezania dziewczynek i ślubów kilkunastoletnich dziewczynek. Więc taki los mógłby spotkać małoletnią. A tu jest w sytuacji, w której ma kochającą matkę, bezpieczny dom i wszystko czego jej potrzeba - mówi mecenas Anna Szczepaniak.

Za pozostaniem dziecka w kraju opowiada się prokuratura.

Przeczytaj: Nad dzieckiem przez wiele miesięcy znęcano się fizycznie i psychicznie. Matka uciekła z córeczką z Niemiec do Polski

Proces miał zakończyć się dzisiaj. Jednak z powodu zmiany sędziego, matka dziecka musiała ponownie zeznawać i opowiadać o swojej gehennie w Niemczech. Nowy sędzia potrzebuje też czasu, aby zapoznać się z dokumentami procesu. Ogłoszenie wyroku po trzygodzinnej rozprawie zostało przesunięte na 31 stycznia.

Posłuchaj i dowiedz się więcej:

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką