Logo Radio Łódź

Czy z mapy Skierniewic zniknie siedem punktów przedszkolnych?

Aż 7 niepublicznych punktów przedszkolnych w Skierniewicach może zostać zamkniętych. To efekt konfliktu pomiędzy dyrekcją placówek a rodzicami, którzy domagali się zapewnienia właściwej opieki nad dziećmi z orzeczeniem o niepełnosprawności.

(Fot. Katarzyna Grabowska)

To kolejna odsłona problemu jaki pojawił się w przedszkolu w Miedniewicach koło Skierniewic. Rodzice dzieci z orzeczeniem o niepełnosprawności domagają się zatrudnienia tam nauczyciela wspomagającego, który - zgodnie z prawem powinien znaleźć się w kadrze placówki. Jest jednak problem, bo nauczycieli z odpowiednimi kwalifikacjami nie ma. W tej sytuacji dyrektor Maria John złożyła zawiadomienie o zamiarze likwidacji 7 punktów przedszkolnych.- Do końca lutego trzeba poinformować odpowiednie placówki i rodziców. Tak zrobiłam - mówi dyrektorka.

Posłuchaj i dowiedz się więcej:

Decyzją pani dyrektor zaskoczeni są rodzice. Jak mówią nie chcieli spowodować jej odejścia. - Troszkę nas to zaskoczyło, no bo chcielibyśmy rozwiązać jakoś ten problem - mówią rodzice. Trochę się martwimy, bo jest dużo dzieci uczęszczających do tego przedszkola i to na pewno byłaby duża strata - dodają. Wójt gminy Czesław Pytlewski ma nadzieję, że do likwidacji nie dojdzie - No zamiar jest zawsze tylko zamiarem - podkreślił.

Do siedmiu punktów przedszkolnych w gminie Skierniewice uczęszcza około stu dzieci. Placówki prowadzi prywatny podmiot, bo dla samorządu byłoby to zbyt duże obciążenie finansowe.

30 stycznia w urzędzie gminy odbędzie się spotkanie wójta z rodzicami dzieci.

(Fot. Katarzyna Grabowska)

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Małgosia
nie kłam było ok 60 % rodziców niezadowolonych w trakcie rozwoju wydarzeń jak dyrektorka sukcesywnie poprawiła swoją pracę grono niezadowolonych się zmniejszyło.
Ja mam nadzieję,że niedługo wszyscy będą zadowoleni jak Pani Dyrektor zacznie pracować sumiennie

Na końcu jest konfident

Co to znaczy rodzice pseudoposzkodowani.
Czy nie jest prawdą,że cała sprawa toczy sìę o nie zrealizowane obietnice Dyrektorki ,a wójt nie reagował? Jest to prawda .
Na jakimś zebraniu było powiedziane,że nie realizowanie ustawy o dzieciach niepełnosprawnych kwalifikuje sìę o prokuraturę.
Ale dawania jest szansa dyrektorce na poprawę swojej pracy .
I co to jakiś obowiązek składać do prokuratury wniosek .
Jarek idź po rozum do głowy widać nie znasz sprawy i gadasz głupoty.
Wszystkie działania na początku sporej grupy rodziców zmierzał do tego by dyrekcja poprawiła swoją pracę i podejście.
Naciski spowodowały poprawę jest coraz lepiej ale jest jeszcze kilka mankamentów.
Natomiast widzę ,że chętnie zadziałał byś jak konkurent nie poznając sprawy.

Rodzice "pseudoposzkodowani" okłamali wszystkich, bo nie złożyli żadnej sprawy do prokuratury. To wszystko jest sztucznie nakręcane, a popiera to też przewodniczący rady gminy Baranowski. Powinni go odwołać.

Ten radny Biernat parę lat temu chciał zostać wójtem i po pierwszej turze prowadził przed panem Moskwą. Z drugiej tury zrezygnował, bo nakryli go na jakichś nieuczciwościach w czasie głosowania. Taki święty facet.

Podobnież całą sprawę nakręca radny Biernat, który w poprzednich kadencjach słynął jedynie z utrudniania pracy poprzedniemu wójtowi i całemu urzędowi gminy Skierniewice. W 2014 roku doprowadził do aresztowania wójta, zastępcy i skarbnika. Po trzech tygodniach wrócili do pracy, byli niewinni i dostali chyba po 5 tysięcy odszkodowania. Biernat teraz przerzucił się na nowego wójta i pracowników urzędu gminy, a sam żadnymi zasługami nie może się pochwalić. Kto takich ludzi wybiera?

Małgosia

Dlaczego nigdzie nie mówi się o tym, że cała sprawa dotyczy trójki dzieci niepełnosprawnych. Dzieci te nie są nawet mieszkańcami gminy Skierniewice. Pani dyrektor jako osoba kochająca dzieci wyraziła zgodę, aby chodziły do przedszkola w Miedniewicach. Miała nadzieję, że bez większych problemów znajdzie nauczyciela z uprawnieniami do pracy z takimi dziećmi. Niestety nie udaje się w żaden sposób. I tu zaczęła się awantura. Niezadowoleni rodzice tej trójki zamiast z własnej woli przenieść swoje pociechy do innego przedszkola doprowadzają do sytuacji, gdzie dzieci z całej gminy będą pozbawione przedszkoli.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką