Logo Radio Łódź

Atak rakietowy Iranu na bazę USA w Iraku

Prawdopodobnie nikt nie zginął ani nie został ranny w nocnym ataku rakietowym na dwie bazy Stanów Zjednoczonych w północnym Iraku. Rakiety zostały wystrzelone przez Iran w odwecie za amerykański zamach na generała Ghassema Sulejmaniego.

Iran poinformował już, że zakończył działania przeciwko USA. Polski minister obrony poinformował z kolei, że żadnemu polskiemu żołnierzowi w jednej z ostrzelanych baz nic się nie stało. Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz poinformował, że ambasador RP w Iraku opuściła ten kraj i wróciła do Polski.- Ambasador Beata Pęksa wyjechała z Bagdadu na prośbę brytyjskiej placówki, która zapewnia jej bezpieczeństwo - wyjaśnił szef MSZ.

Irańska telewizja państwowa podała, że na dwie bazy wojskowe wystrzelono w sumie 15 rakiet, choć władze Iraku twierdzą, że pocisków było 22. Według Pentagonu, żadnemu z żołnierzy w bazach Al-Assad oraz w Irbilu nic się nie stało.

Pociski zostały wystrzelone w nocy czasu miejscowego. - O 1.30 w nocy amerykańskie cele zostały trafione przez kilkanaście rakiet. Ich druga baza w Irbilu także została ostrzelana w tym samym czasie - tak o ataku mówił rzecznik irańskiej Gwardii Rewolucyjnej, który jako pierwszy ze strony irańskiej informował o ataku. Wojskowy mówił o tym tłumom w miejscowości Kerman, gdzie wczoraj (7 stycznia) zakończyły się uroczystości pogrzebowe generała Ghasema Sulejmaniego.

Dzisiaj rano najwyższy przywódca duchowy Iranu ajatollah Ali Chamenei powiedział, że uderzenie było policzkiem w twarz USA i że Amerykanie powinni wycofać się z całego regionu, bo są "źródłem korupcji". Oświadczył, że Stany Zjednoczone są wrogiem Iranu i wykluczył jakiekolwiek negocjacje nuklearne z Waszyngtonem. Dwa lata temu amerykański prezydent Donald Trump jednostronnie wycofał się z porozumienia nuklearnego z Iranem i zapowiedział, że chce wynegocjować nową umowę.

Prezydent Iranu powiedział z kolei po nocnym ataku na bazy USA, że Stany Zjednoczone "mogły odciąć generałowi Sulejmaniemu ramię, ale Iran odetnie Amerykanom nogę".

Do eskalacji napięcia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem doszło w piątek (3 stycznia) rano, kiedy amerykański dron zabił najważniejszego wojskowego w Iranie, generała Ghassema Sulejmaniego. USA oskarżały go o terroryzm i twierdziły, że planował ataki na Amerykanów. Iran zapowiedział wówczas odwet.

W reakcji na wzrost napięcia w Iranie i w sąsiednim Iraku zarówno NATO jak i międzynarodowa koalicja do walki z ISIS zawiesiła działania szkoleniowe w Iraku. NATO poinformowało wczoraj, że wycofuje część swojego personelu z Iraku. W skład misji wchodzą też polscy żołnierze. Ich dowódcy twierdzą, że wszyscy Polacy są bezpieczni.

W reakcji na zabicie generała Sulejmaniego na terenie Iraku parlament tego kraju zażądał wycofania się wszystkich obcych wojsk z kraju, w tym przede wszystkim Amerykanów. Iracki premier twierdzi, że otrzymał już od USA pismo, informujące o wycofywaniu się wojsk. Pentagon zaprzeczył.

Zabity przez Amerykanów generał Ghassem Sulejmani uważany był za drugą osobę w Iranie po ajatollahu Alim Chameneim. Wojskowy od ponad dwóch dekad dowodził operacjami militarnymi Iranu na Bliskim Wschodzie. Jego oddziały wspierały syryjskiego prezydenta w brutalnych działaniach wobec opozycji. Zarzuca się im też udział w aktach sabotażu w Iraku, Jemenie czy Arabii Saudyjskiej. Sulejmani miał też doradzać irackim władzom, w jaki sposób pacyfikować niedawne antyrządowe protesty.

/IAR

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką