Logo Radio Łódź

Jeleń uderzył w samochód w okolicach Rakowa. Czy podczas wypadku trwało polowanie?

To nie polowanie było bezpośrednią przyczyną wypadku z udziałem jelenia, do którego doszło w połowie grudnia w Rakowie w powiecie piotrkowskim. Tak wynika z dochodzenia przeprowadzonego przez Polski Związek Łowiecki w Piotrkowie Trybunalskim. Do zderzenia doszło poza lasem. Zarejestrowała je kamera samochodu, który jechał z naprzeciwka.

Na nagraniu widać, jak jeleń pokonując chaszcze, wdziera się na jezdnię prosto pod nadjeżdżający samochód. Pojazd prowadziła Ewa Mikołajczyk, która podróżowała z teściową. Opowiada, że jechała wolno i ostrożnie, nigdy w tym miejscu nie widziała dzikiej zwierzyny. - Ten jeleń jakby wyrósł spod ziemi. Jest moment, w którym pojawia się mnóstwo krzewów. Zwierzęcia nie było widać, on się stamtąd po prostu wydostał. Wydaje mi się, że w nas uderzył bokiem. Zobaczyłam go przed samą maską, szczególnie jego brzuch. Nie wiem czy wciśnięcie hamulca by coś dało.

Posłuchaj relacji i dowiedz się więcej:

Jeleń odbił się od samochodu. Auto ostatecznie dachowało. Kobietom na szczęście nic poważnego się nie stało, a zwierzę, decyzją lekarza weterynarii, uśpiono. Sprawę bada policja, która m.in. sprawdza czy w czasie wypadku trwało polowanie. - Sprawdzamy w tym zakresie te informacje. Materiały zostały już przekazane do Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, gdzie będą prowadzone czynności wyjaśniające. Zobaczymy czy ta informacja się potwierdzi. Jeśli tak, będą w tym zakresie wykonywane dalsze czynności - mówił naczelnik piotrkowskiej drogówki Krzysztof Skrobek.

Według Pani Ewy, w dniu wypadku prowadzone było w tamtym rejonie polowanie, które zaczęło się o godz. 8, ale nie wiadomo, o której się skończyło. Wynika to z wykazu polowań, do którego dotarła. Do wypadku doszło ok. godz. 15.

Swoje śledztwo przeprowadził też Polski Związek Łowiecki Ustalił, że polowanie zakończyło się przed wypadkiem, a ostatnie pędzenie było znacznie oddalone od jego miejsca i prowadzone w przeciwnym kierunku. Tak więc polowanie według tych danych nie było bezpośrednią przyczyną wypadku. Niezależnie od tego poszkodowana może zwrócić się do ubezpieczyciela związku łowieckiego o odszkodowanie. Na pewno ubezpieczyciel będzie powadził swoje dochodzenie.

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką