Logo Radio Łódź

Pobita 4-miesięczna dziewczynka przejdzie kolejną operację

Stan czteromiesięcznej Antosi jest stabilny, ale lekarze nie wykluczają kolejnej operacji głowy. Dziewczynka na początku grudnia trafiła do łódzkiego Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki z sińcami i urazami wewnątrzczaszkowymi, które są charakterystyczne dla zespołu dziecka potrząsanego. 

3 grudnia policja została powiadomiona przez jeden z łódzkich szpitali o tym, że zgłosiła się tam 26-letnia kobieta wraz ze swoją córką, u której stwierdzono obrażenia. Dziecko przeszło operację, rodzice zostali aresztowani, a prokuratura postawiła im zarzuty. 

Dziewczynka nadal przebywa w szpitalu ICZMP i jest pod obserwacją lekarzy, którzy niestety nie wykluczają kolejnej operacji głowy - mówi rzecznik szpitala Adam Czerwiński. - Dziewczynka jest w stanie stabilnym, dopisuje jej apetyt, jest pogodna. Natomiast trwa obserwacja i czekamy na efekty tej pierwszej operacji. W zależności od nich zapadnie decyzja o dalszym leczeniu. To dalsze leczenie, o którym myślą neurochirurdzy, to kolejna operacja neurochirurgiczna - dodaje Czerwiński. 

Ale czteromiesięczna dzisiaj Antosia już raz przeszła podobny zabieg - w październiku - również z objawami pobicia także trafiła do szpitala. - Została przyjęta do kliniki neurochirurgii, ponieważ wszystko wskazywało na to, że dziecko mogło być ofiarą przemocy domowej. Miało objawy wskazujące na zespół dziecka potrząsanego. Lekarze natychmiast zawiadomili policję. Stan dziecka wymagał przeprowadzenia operacji neurochirurgicznej, po której dziewczynka została wypisana - mówi rzecznik szpitala.

Zawiadomienie policji poskutkowało wówczas ustanowieniem przez sąd nadzoru kuratorskiego nad rodzicami Antosi. Jednak - jak mówi rzecznik łódzkiego Sądu Okręgowego Monika Pawłowska-Radzimierska - podczas trzech kontroli, kurator nie miał podstaw do jakichkolwiek wątpliwości w stosunku do tej rodziny.

Niestety, doszło do kolejnego pobicia i kolejnej wizyty dziecka w szpitalu - ale tym razem rodzice, na wniosek prokuratury zostali aresztowani na trzy miesiące i postawiono im zarzuty przestępstwa, polegające na znęcaniu się nad córką i spowodowaniu u niej ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, w postaci choroby realnie zagrażającej życiu - informuje rzecznik prokuratury okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania. - 26-letnia matka przyznała się do zarzutów. Oświadczyła też, że nie chcieli zrobić dziecku krzywdy. Ojciec przesłuchany przez prokuratora, formalnie nie przyznał się do zarzutów, ale w  wyjaśnieniach wskazał na elementy stosowania przemocy fizycznej - mówi Kopania. 

Obojgu rodzicom grożą kary pozbawienia wolności w wymiarze do lat 15.

Posłuchaj jeszcze:

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką