Logo Radio Łódź

Drugie życie banerów wyborczych

Znamy już rozkład miejsc w parlamencie, ale ciągle z plakatów uśmiechają się do nas politycy, którzy o te fotele zaciekle walczyli. Jak się okazuje dla niektórych banerów wyborczych przewidziane jest drugie życie. Politycy mają różne pomysły co zrobić z materiałami promocyjnym.

Emocje po wyborach opadły, teraz czas na wielkie sprzątanie. Co można zrobić z banerami wyborczymi? Gdzie można je zostawić? Komu można je oddać? - z ciekawymi propozycjami wychodzą politycy z Koalicji Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości.

 - Jest kilka pomysłów na to, co zrobić z banerami - mówi Damian Raczkowski, szef sztabu Marcina Gołaszewskiego. - Taka najpopularniejsza forma to robienie toreb ekologicznych, toreb wielokrotnego użytku, które potem powiedzmy, w ramach licytacji, czy za darmo są rozdawane. Pięć, sześć lat temu była taka moda, żeby banery po kampanii wyborczej oddawać do schronisk, bo wówczas one tego potrzebowały. Dzisiaj łódzkie schronisko tego nie potrzebuje, sam osobiście dzwoniłem do trzech schronisk w województwie łódzkim i też odmawiały - zapewnia Raczkowski.

Schroniska może i nie potrzebują, ale za to chętnie banery przyjmowane są w różnego rodzaju fundacjach, które działają na rzecz bezdomnych zwierząt. Zapewnia o tym Piotr Jobczyk z Fundacji Azyl. - Mamy umówioną osobę, która chciała nam przekazać banery i ma nam przekazać kilkanaście takich banerów. Używamy ich do osłon zimą przy psich boksach, żeby śnieg do środka nie sypał. Z kolei Marcin Zalewski, asystent posła Waldemara Budy przypomina, że sprzątanie banerów trwa od pierwszego dnia po wyborach. - W związku z tym, tych banerów jest coraz mniej na mieście. Część ludzi, szczególnie rolników prosi o pozostawienie tych banerów, żeby mogli sobie płody rolne zabezpieczyć przed zimą. Mamy też zgłoszenia od mieszkańców, którzy proszą, żeby te materiałowe zostawić, ponieważ będą sobie z tego plandeki na samochody robić - dodaje Zalewski.

Z nieco inną propozycją wyszła Małgorzata Niewiadomska-Cudak, która we współpracy z fundacją In na wtorkowej konferencji zaprezentowała...poduszki. - Możemy zaoferować te poduszki czy do domu dziecka, czy na przykład zgłosi się do nas przedszkole, to możemy im zaoferować te pufy, żeby dzieci mogły skorzystać, ale również domy dziennego pobytu, tam gdzie są seniorzy - proponuje Niewiadomska-Cudak.

Pomysł spodobał się łodzianom. - Jeżeli można jakoś zużytkować sympatycznie banery polityczne, wyborcze - to bardzo chętnie takie poduszki miałabym pod głową albo gdziekolwiek indziej. - Jest to całkiem ciekawy pomysł. Tak mi się wydaje. - Fajna nowoczesna forma do rozpowszechnienia - mówią łodzianie.

Pomysłów nie brakuje, ważne żeby zostały zrealizowane do 12 listopada. Wtedy wszystkie banery, plakaty, ulotki muszą zniknąć z ulic Łodzi.

Posłuchaj jeszcze:

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką