Logo Radio Łódź

Łódzcy samorządowcy uciekają do Sejmu czy chcą tam walczyć o interesy regionu?

Jak tu wybierać tych, którzy jeszcze do niedawna - rok temu - prosili nas o głosy w wyborach samorządowych i przekonywali, że chcą pracować dla dobra naszej małej ojczyzny? Miało być "Wszystko dla Łodzi i województwa". Czy coś się zmieniło i dlaczego teraz te same osoby zapragnęły robić karierę w Warszawie?

(Fot. Paulina Stępień, Sebastian Szwajkowski, Kamila Litman)

Przy okazji tych wyborów parlamentarnych warto zwrócić uwagę, że do Sejmu wybiera się spora grupa lokalnych urzędników państwowych i samorządowców pełniących odpowiedzialne funkcje w mieście.

O mandat posła postanowił powalczyć i może być to walka skuteczna, bo dostał drugie miejsce na liście Prawa i Sprawiedliwości, wojewoda łódzki Zbigniew Rau. W jego wypadku start w wyborach można wprawdzie tłumaczyć końcem czteroletniej kadencji, ale przecież gdyby wybory ponownie wygrał PiS, Rau mógłby liczyć na drugą kadencję przy Piotrkowskiej 104. Wojewoda przyznał, że postanowił poddać się weryfikacji. - Należy potwierdzić, że jeśli ktoś urząd publiczny sprawuje, urząd publiczny przez 3,5 roku, to taka perspektywa uwiarygodnienia się w wyniku demokratycznego procesu, nie jest perspektywą, która wzbudzałaby zagrożenie - nie ukrywał prof. Rau w rozmowie z Radiem Łódź.

Zobacz też, "Walka" dwóch Robertów Telusów w Opocznie. Jeden dobrze znany, a kim jest drugi?

Więcej wątpliwości można mieć w przypadku zastępcy Raua, wicewojewody Krzysztofa Ciecióry, który postanowił powalczyć o głosy mieszkańców regionu piotrkowskiego. Dlaczego wątpliwości? Bo urząd wicewojewody objął dosłownie przed chwilą - na początku lipca - i już chce "uciekać" do Warszawy. Dlaczego? Sam Ciecióra w ciekawy sposób tłumaczy to posunięcie, uważając że, jeśli dostanie dużo głosów to znaczy, iż jego praca ma sens. - Ta praca, którą my jako politycy czy kandydaci wykonujemy, da trochę więcej nadziei na to, że nie jest ona zmarnowana, nie jest bezsensowna. Dlatego zależy mi, żeby jak najwięcej osób stawiło się 13 października przy urnach wyborczych - przyznał Ciecióra, który jest jednak na końcu listy PiS.

Łódź straci dwóch wiceprezydentów?

Jeszcze większe emocje w Łodzi wzbudza start do Sejmu dwóch wiceprezydentów. Pierwszy zastępca Hanny Zdanowskiej, wiceprzewodniczący SLD, Tomasz Trela bez ogródek przyznaje, że dla niego w tych wyborach od Łodzi ważniejsza jest partia, która musi zrobić wszystko, aby po latach niebytu wrócić na Wiejską. - Dzisiaj wszystkie ręce na pokład, a jeżeli wszystkie, to i ja je położyłem. Każdy dnia walczę o jak najlepszy wynik Lewicy w Łodzi. Gdyby Lewica miała jasną sytuację, jeśli chodzi o poparcie na scenie politycznej, to może podjąłbym inną decyzję. Dla mnie Lewica jest najważniejsza. Tak samo jej postulaty, które są ważne również dla miasta - nie ukrywał Trela w rozmowie z Radiem Łódź.

Trela, startujący jako "jedynka", zostawia swojemu następcy tak ważne sprawy dla miasta jak edukacja, pomoc społeczna i sport. Zapewnia jednak, że wszystko jest uporządkowane.

Takie same zapewnienia o porządku w papierach przedstawia wiceprezydent od kultury Krzysztof Piątkowski. W jego wypadku miłość do partii ma mniejsze znaczenie niż uczucie do Łodzi. Tym bardziej dziwi, że teraz chce do Warszawy. Tłumaczy to tym, że nawet w stolicy będzie myślał o swoim mieście. - Ja się z Łodzi nie wyprowadzam. To miasto jest dla mnie nadal najważniejsze. Chodzi mi wyłącznie o Łódź. Parlament jest tylko po to, żeby jeszcze lepiej zadbać o interesy naszego miasta. Mam nadzieję, że pani prezydent na co dzień będzie trochę brakować mojej osoby, ale nadal będziemy razem współpracować - zapowiada Piątkowski, startujący z drugiego miejsca na liście KO.

Czytaj także, Wyborcze ABC - Ty wybierasz

Ciekawe czy jak wiceprezydenci pojadą do Warszawy to Łódź straci? A może pojawią się następcy, którzy znacznie lepiej pokierują obszarami za które zastępcy prezydent Hanny Zdanowskiej byli odpowiedzialni ?

Do Sejmu wybierają się również samorządowcy zasiadający w Zarządzie Województwa Łódzkiego, ale z uwagi na ich dalekie miejsca na listach wyborczych chyba jednak akurat oni wolą dalej pracować dla dobra regionu w jego stolicy. To wicemarszałek Zbigniew Ziemba, 17. na liście w okręgu 10. i członek zarządu Andrzej Górczyński - 10. w okręgu 11.

Przypomnijmy, że wybory już w najbliższą niedzielę (13 października).

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO I WIĘCEJ INFORMACJI ZWIĄZANYCH 
Z WYBORAMI PARLAMENTARNYMI 2019 ZNAJDZIESZ W DZIALE "WYBORY PARLAMENTARNE 2019".

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką