Logo Radio Łódź

Czy paragon, który pokazał Borys Budka podczas debaty, powinien budzić kontrowersje?

Paragon z apteki, jaki został pokazany przez Borysa Budkę w telewizyjnej debacie przedwyborczej opiewał na ponad 2 tys zł. Sęk w tym, że lek, który przyjmuje się po przeszczepach jest refundowany, a jego cena po refundacji to zaledwie 3,20 zł. Okazuje się, że receptę na lek zrealizowała apteka w Łowiczu, która odczuła konsekwencję wykorzystania paragonu w kampanii. Na sprawę zareagowała również rodzina, która lek wykupiła.

(Fot. twitter)

Paragon z apteki w Łowiczu pokazany przez Borysa Budkę podczas telewizyjnej debaty przedwyborczej wywołał prawdziwą burzę, ale też niespodziewany atak na samą aptekę. - Bardzo to przeżyłam. Ludzie do nas wydzwaniają, obrażają nas. Pacjent był obsłużony prawidłowo, recepta była także dobrze wystawiona. Nie rozumiem, o co jesteśmy posądzani - mówi jedna z pracownic apteki.

Do sprawy odniósł się także dyrektor Instytutu "Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka" dr nauk medycznych Marek Migdał, który poinformował, że mama chłopca wysłała do centrum list, w którym sprzeciwia się włączaniu historii syna w kampanię. Mama przekazała swoje oburzenie włączeniem historii jej dziecka do debaty politycznej. Zwraca się do Radia Łódź z informacją, że spotkała ją fala hejtu i ma nadzieję, że nie wpłynie to na dalsze losy pacjenta. Pod opieką tego Instytutu chłopczyk pozostaje od kilku lat. - Jest nam przykro - powiedział w środę dyrektor Instytut "Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka", komentując sprawę - że to, czym się zajmujemy na co dzień, czyli leczenie pacjentów, jest wykorzystywane w debacie politycznej.

Pracujące w łowickiej aptece panie zwracają uwagę, że lek dla pacjentów po przeszczepach jest refundowany tylko przez jakiś czas. - Dziecko potrzebuje leku, ale nie ma dla niego refundacji, bo ten okres, który pan minister refunduje, się skończył. My musimy realizować recepty zgodnie z przepisami NFZ.

Rzecznik łódzkiego oddziału NFZ Anna Leder informuje, że są ludzie, którzy powinni brać ten lek, ale powody ku temu nie są objęte refundacją. - Biorą go z innych powodów, niż te wskazane do refundacji. Są powody, dla których ten lek jest refundowany i kosztuje 3,20 zł. Jeżeli ktoś spełnia te kryteria, powinien dostać lek właśnie w takiej cenie. Jeśli nie ma wskazań do refundacji, lekarz wypisuje receptę na nierefundowany lek, a pacjent płaci wtedy dużą kwotę.

Ten sam lek, który dziś bierze chłopiec z Łowicza, rok temu brał 5-letni Kuba z Krakowa. Chłopczyk przeszedł przeszczep serca. Mama dziecka nie jest pewna czy malec, mimo że upłynął rok od przeszczepu, ponownie nie będzie musiał przyjmować leku. - W zasadzie przez pół roku codziennie dostawał lekarstwo. W tym momencie nie musi, ponieważ póki co nie ma reinfekcji wirusem cytomegalii. Nie mamy pewności czy nie będzie sytuacji, że trzeba będzie do tego leku wrócić. Wszystko zależy od wyników.

Pomysł wykorzystania paragonu z apteki i konkretnego przypadku pacjenta krytykuje specjalista od marketingu politycznego Robert Stępowski. - To bardzo źle, że został pokazany ten konkretny przypadek bez zgody zainteresowanych. Struna emocjonalna jest coraz bardziej napinana przez wszystkich polityków. Ten konkretny przypadek pokazuje, że czasami politycy się zapędzają i wykorzystują emocjonalne narzędzia marketingowe. W pewnym momencie potrafią konkretne osoby bardzo dotknąć i wyrządzić im krzywdę.

Chłopczykowi z Łowicza refundacja nie przysługuje. W aptece czekają już na realizacje kolejne recepty na leki dla malca z odpłatnością sto procent.

Posłuchaj relacji:

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO I WIĘCEJ INFORMACJI ZWIĄZANYCH 
Z WYBORAMI PARLAMENTARNYMI 2019 ZNAJDZIESZ W DZIALE "WYBORY PARLAMENTARNE 2019".

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką