Logo Radio Łódź

Rodzice uczniów sieradzkiej "jedynki" boją się o bezpieczeństwo swoich dzieci

Zgłaszają oni problem agresji u jednego z drugoklasistów ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Sieradzu. Ośmiolatek miał dopuścić się pobicia w szkole kilku rówieśników, a nawet nauczycieli i innych rodziców.

(Fot. Krzysztof Tubilewicz)

Posłuchaj relacji naszego reportera:

Problem miał występować już w ubiegłych latach, lecz nasilił się w ostatnich tygodniach. O sprawie otwarcie mówią naszemu reporterowi rodzice jednego z pokrzywdzonych dzieci:

Posłuchaj relacji pani Ewy i pana Damiana:

- Chłopak jest chyba nawet niższy od mojego syna, ale ma takie ataki agresji, kiedy wykazuje się nie mniejszą od dorosłego mężczyzny. Wbiegłem na salę gimnastyczną, widzę jak dwoje nauczycieli prowadzi lekcje, a ten chłopczyk bije mojego syna - mówi pan Damian.

- To dziecko chodzi do szkoły jak gdyby nigdy nic. Przestałam puszczać mojego syna do szkoły. Po prostu obawiam się o jego życie - dodaje pani Ewa. 

To nie jedyni rodzice, którzy w obawie o swoje dzieci nie posyłają ich na lekcje do sieradzkiej "jedynki".

Sprawą zajmuje się między innymi Sąd Rodzinny. Policja potwierdza pięć zgłoszeń:

- W związku z tym, że sprawa dotyczy małoletniego, nie będę w tym momencie komentowała tej sytuacji - mówi dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 w Sieradzu, Beata Adamiak. - Szkoła wyjaśnia zdarzenie, do którego doszło w poprzednim tygodniu. O sprawie zostały też poinformowane odpowiednie instytucje - dodaje Adamiak. 

- W sprawie dotyczącej jednego z uczniów odnotowaliśmy w tym roku pięć zgłoszeń - przyznaje rzecznik sieradzkiej policji aspirant sztabowy Paweł Chojnowski. - Cztery zgłoszenia w tym roku wpłynęły od nauczycieli, jedno od jednego z rodziców. Materiały przekazaliśmy do Sądu Rodzinnego w Sieradzu, który zajmuje się sprawą zgodnie z ustawą o postępowaniu w sprawach nieletnich - precyzuje rzecznik. 

W najbliższym czasie w szkole zaplanowano zebranie dla rodziców z klasy, do której chodzi uczeń obwiniany o konfliktowe sytuacje.
Rodzice sugerują, że w niedalekiej przeszłości problemy z agresją w szkole przejawiało też kilku innych uczniów.

(Fot. Krzysztof Tubilewicz)

Zastanawiajace, ze nikt z rzekomo pokrzywdzonych nauczycieli nie zabral glosu. Zastanawiajace, ze uczen rzekomo terroryzuje cala szkole a tylko rodzice dwojki dzieci wystepuja w programie. Nie twierdze, ze problem nie istnieje ale czy to czasem nie jest tak, ze „ekipa remontowa spod ciemnej gwiazdy“i znana sieradzka handlara ciuchow ála szanel, bija piane.. Jesli chlopiec ma problemy emocjonalne, to potrzebne mu wsparcie psychologiczno-pedagogiczne a nie rozglos i tania sensacja.

Pani Moniko, prosze przystopowac z medycyna estetyczna bo zaczyna pani upodabniac sie do Evy Minge ;)

czas na reformy ŻEBY SZKOŁA BYŁA SZKOŁĄ czas pomyśleć jak zmienić program DZIŚ NIE MA CZASU DLA UCZNIA JAK CUDOWNIE BYŁOBY W TEJ PRACY GDYBY NIE TE WSTRĘTNE BACHORY i nikt tu nie myśli o dzieciach brakuje czasu na prawdziwą edukację nauczanie a przede wszystkim wychowanie przeładowany program wyścig szczurów i stres to mają teraz nasze dzieci w szkole nikt nie walczy o zmianę programu tylko o kasę i mamy to co mamy LINCZ NA CHORYM CHŁOPCU I PANI DYREKTOR ; NAGONKA NIE OBIEKTYWNYCH DZIENNIKARZY SZUKAJĄCYCH SENSACJI bo ktoś chciał zaistnieć w mediach PORAŻKA I BEZRADNOŚĆ SYSTEMU gdzie pomoc dla tego dzieciaka psychiatry mediatora jak zwykle nie ma RODZICU DZIŚ NIE MA SZKOŁY BEZ PRZEMOCY TAKIE SZKOŁY NIE ISTNIEJĄ i nie myślcie że w tym wszystkim ktoś myśli o dobru naszych dzieci

"Szanel" i ekipa remontowa no mają parcie na szkło...

Rodzice tego chłopca są skrajnie nie odpowiedzialni, jak można sobie nic nie robić z zachowania dziecka, a jak wkońcu zrobi komuś coś naprawdę złego. Idźcie z tym dzieckiem do odpowiednich specjalistów zanim was, w domu w środku nocy pozabija, jak furii dostanie.

Ewidentnie widać że dziecko ma ADHD, jak każdy wie to choroba którą można leczyć. Takie dzieci powinny mieć indywidualne nauczanie w domu. Albo szkoła specjalna!

Dyrektor - Obserwator do Matka..

Ale do takiego rozwiązania potrzebna jest szybka reakcja dyrektora, pedagoga, psychologa, nauczycieli rodziców i jest wtedy szansa, że się uda. Żmudna i długa to droga, ale możliwa.

U nas było to samo (Końskie - woj swietokrzyskie). Dzięki Bogu Dyrektor był całym sercem za bezpieczeństwem uczniów klasy i nauczycieli. Nie odpuscilismy. Również wszytko było zgłoszone na policję i do sądu.. Nam się udało i dzieci są bezpieczne. Natomiast
Chłopiec który był agresywny został przekierowanie do placówki specjalnej i jest leczone farmakologiczne. Mam nadzieję że będzie u Was tak samo, nim stanie się tragedia. Pozdrawiam.

Dyrektor - Obserwator

Niestety w naszym polskim systemie oświaty dyrektor nie wiele może, gdy rodzic nie chce współpracować. Jedyna możliwość to poproszenie Łódzkiego Kuratora Oświaty o znalezienie małoletniemu innej szkoły. Hmmm.... ale to nie rozwiązuje problemu. Mało tego dyrektor musi najpierw obstawić się papierami, żeby ów kurator nie dał mu zaleceń, że nie wykorzystał wszystkich możliwości aby pomóc dziecku i nie zrobił mu z d... jesieni średniowiecza podczas kontroli (podczas takich kontroli przypomina mi się jeden z odcinków Kiepskich, gdy Ferdynand jako urzędnik wymyślał jakich to pozwoleń i pieczątek nie ma petent). Dyrektor w takich sytuacjach powinien mieć możliwość zawiesić dziecko w prawach ucznia i nakazać rodzicowi razem z dzieckiem chodzić na przymusową terapię. Gdy poradnia psychologiczno-pedagogiczna stwierdzi, że uczeń może wrócić do środowiska szkolnego to dyrektor przywraca ucznia do szkoły. Jako szkoły mamy udzielać pomocy psychologiczno-pedagogicznej, ale wystarczy jedynie sprzeciw rodzica i już mamy związane ręce. Co w tedy możemy...... wzywać do szkoły rodziców takiego ucznia.... mocne prawda.... wezwać policję, zawiadomić sąd rodzinny..... ale te mocniejsze działania można dokonać najwcześniej po prawie roku.... tak tak bo tyle czasu będziemy się przerzucać pismami z rodzicami i innymi wszystkimi świętymi, żeby dyrektor mógł z czystym sumieniem i namaszczeniem KO podać rodzica do sądu... i to jest właśnie smutne....

Mam syna w tej szkole też w 2 klase i zaczynamy się poważnie zastanawiać nad przepisaniem dziecka do innej szkoły

tragedia, a szkola nic z tym nie robi..

Dojdzie do tego że powypisujemy dzieci ze szkoły.

Dziś na tvn w uwadze reportaż na ten temat. Zastanawiam się co to pomoże jeśli dziecko uczęszcza znowu do szkoły i atakuje kolegów i kolezanki. Rodzice z wszystkich klas są przerażeni piszą pisma aby ten chłopiec nie był przeniesiony do klasy do której chodzi ich syn czy córka. Zabierają dzieci ze szkoły w trosce o ich zdrowie czy życie. Dzieci są przenoszone na świetlice aby ten chłopiec został w klasie i się uczył . Nauczyciele modlą się o to aby to na nich nie trafiło i żeby nie musieli być nauczycielem indywidualnym dla tego chłopca! Matka nie godzi się na takowe nauczanie w obawie na to że nie będzie mogła sobie od niego odpocząć i że przypadkiem nauczyciel nie pozna "zwyczajów" panujących w domuRodzice poważnie rozważają przeniesienie swoich pociech do innych szkół! Cała szkoła huczy na ten temat! Cały Sieradz żyje ta historia! A matka z perfidnym uśmiechem na twarzy zabiera synka że szkoly jak gdyby nigdy nic. Ludzie przecież to przechodzi wszelkie wyobrażenia!

Gość jj

Dziecko w szkole siega po nozyczki przystawia innemu dziecku nie bylo by zdziwienia.gdyby przynioslo owy noz do szkoly.

Sieradzanin

Dzisiaj w szkole doszło do kolejnego pobicia dwójki dzieci została wezwana karetka pogotowia i policja w końcu stanie się jakaś tragedia ciekawe kto wtedy będzie winien

Mama ucznia

Przerażające jest to, że ten chłopak dodatkowo chodzi na zajęcia taekwondo, które odbywają się w tej szkole. Ktoś to monitoruje? Kurator podobno jest w tej rodzinie?

Sieradzanka

A dziś pobicie dwóch uczniów. Ciekawe kiedy się za to wezmą

Była sieradzanka

Ludzie, komentarze,które bronią chłopca i jego rodzine pisze jedna i ta sama osoba. Ten sam styl pisania a błędy aż mnie kolą w oczy.

Zobaczymy jak dojdzie do tragedii jakiegoś ucznia nie stety takie prawo mamy że nic nie można zrobić. To nie te czasy że od nauczyciela się dostało a w domu rodzice poprawili

To jest drobna przesada jak można bać się ośmiolatka.Zachowujecie się tak jakbyś on chodzi z nożem i pistoletem za paskiem a w plecaku miał bąbe.

Pan od angielskiego przebywa na L4 a pan od w-f niewieadomo czemu a może też jest na zwolnieniu?

Dlaczego nauczyciele którzy zostali przez niego zaatakowani nie mówią o tym???????pan od wf-u, pan od angielskiego p psycholog

W każdej szkole zawsze znajdzie się jakaś czarna owca z którą nikt nie może sobie poradzić....w stanach jest taki program dla agresywnych uczniów i obserwacji są poddawani rodzice i dzieci.

Z reguły to co dziecko widzi w domu, albo w jaki sposób jest traktowanie w taki sam sposób o odnosi się do innych...na celownik pierwsze kogo bym wziął to rodziców tego agresywnego chłopca....

,,Na pochyłe drzewo każda koza skacze" nie zapominajmy , że to tylko dziecko ... które ma zaledwie 8 lat ...i ewidentnie widać,że potrzebuje pomocy psychologa.Jago agresja niebierze się z nikąd.

Uczennica

Dobrze wiedzieć że pani dyrektor krzyczy
mam z nią lekcje i jakoś od 4lat nie podniosła głosu na ucznia więc ludzie nie kłamie bo to żałosne

Gość jj

A tak na marginesie dyrekcja nic nie zrobila w tej sprawie od kad chlopiec przyszedl do tej szkoly juz bedac w zerowce byl taki agresywny. Najlepiej zrobic z kogos kozla ofiarnego a prawdziwy problem zamiatac pod dywan.

Gość jj

"Gość
Omasakra co tam się dzieje niech się wezmą za to dziecko i ta patologiczna rodzinę bo to po ich stronie stoi problem. Zresztą są tam tez inne dzieci z tej rodziny rodzą jedno po drugim i nie potrafią się zająć jednym dzievkim"

Nie wiesz w czym rzecz o kogo chodzi a bruzdzisz!!!! Kogo I jakim prawem nazywasz patoliogia??? Domyslac sie mozna o kogo ci chodzi rodzina normalna I z tego co wiem chlopiec ktorego masz namysli caly czas byl prowokowany przez chlopca o ktorym mowa w artykule. Dlatego jest agresywny ze wiecznie musial sie bronic ???? Ze bronil wlasnego kolege ??? Dlatego rodzine nazywasz patologiczna??? Zastanow sie zanim kogos oczernisz czy masz wystarczajaco wiedze w sprawie!!!!!

W komentarzach mylone są dwie sprawy. Owszem, jest w szkole agresywny uczeń i kilkoro jego rodzeństwa.
Ale omawiana sprawa akurat nie jego dotyczy.
Tym razem chodzi o innego chłopca.
Co nie zmienia faktu, że do aktów przemocy i niebezpiecznych zachowań w tej szkole dochodzi nie od dziś.

Omasakra co tam się dzieje niech się wezmą za to dziecko i ta patologiczna rodzinę bo to po ich stronie stoi problem. Zresztą są tam tez inne dzieci z tej rodziny rodzą jedno po drugim i nie potrafią się zająć jednym dzievkim

Były uczeń

Prawdziwy dyrektor to tam kiedyś był jeden- Bolek Zwoliński. Za Jego czasów gówniarz dostałby taki wp...ol, że nie usiadlby przez tydzień na tyłku. A teraz nowe zasady, nowe prawa: nie dotknij ucznia, nie uderz, niech uczeń wejdzie nauczycielowi na głowę i włoży mu na nią wiadro

Jak czytam i słucham, że sprawa jest badana, że to, albo tamto. Ogarnia mnie przerażenie! Jak dojdzie do jakiegoś nieszczęścia to dopiero będzie płacz.

Do gościa co broni dyrektora

Gdyby dyrektor zareagował po pierwszym pobiciu, nie byłoby drugiego pobicia. To dyrektor odpowiada za bezpieczeństwo uczniów i pracowników. Na każdy przejaw agresji trzeba natychmiast reagować, a zamiatanie sprawy pod dywan przynosi tylko negatywne skutki. Z uczniem w szkole są problemy już trzeci rok, a dyrektorka w wywiadzie mówi, że sprawę wyjaśnia. Ile można wyjasniac? Dlaczego ofiary tego niedostosowanego do życia w grupie dziecka są narażone na kontakt ze swoim oprawca? Dzieciom należy zapewnić bezpieczne warunki nauki. Nikt, podkreślam nikt nie może być narażony na przemoc i nikt nie ma prawa tej przemocy stosować. Tu potrzeba było zdecydowanych działań już 2 lata temu.

Uczennica klasy 5 z 1

On nie tylko bił młotsze dzieci ale także moją klasę. Niestety dużo dzieci przez tego chłopaka ucieripiało np. Ja moja kuzyna i nawet moji koledz, którzy próbowali się z nim bić. Tak naprawdę najpierw nauczycieli nic nie robili z tym ale wkońcu został wyrzucony że szkoły. Noi naprawdę to jest chore!!!

To jest chore!!! Córka opowiadała mi że gdy on jest na świetlicy pani karze im wychodzić na boisko.!!!!zeby im nic nie zrobił!!! Mały człowiek osmio letni sterroryzowal szkole brawo

Nic nie jest robione w tej sprawie nic kompletnie!!!! Dopóki nie stanie się tragedia nic nie zrobią. Sama się zastanawiam czy puszczać moje dziecko do szkoły w takiej sytuacji.

Powiem tylko jedno....mam nadzieję że sprawa nie zostanie zamieciona pod dywan tak jak w jednej ze szkół w Zduńskiej woli.....ten sam problem uczeń od 1 klasy terroryzował dzieci ....nie wspomnę o nauczycielach.....miał sprawy w sądzie kurator sądowy w końcu....rodzice tego terrorysty nie przeprosili nikogo gdzie są wykdztalceni bo to nauczyciele...ich gburne i beznadziejne zachowanie pokazuje w jaki sposób wychowują syna. Rodzice walczcie do końca o dobro waszych dzieci mam nadzieję również że ten uczeń zostanie usunięty z waszej szkoły ...bo w Zduńskiej woli uczęszcza nadal

Takie mamy beznadziejne prawo. Rodzicowi wolno wszystko. Wychowuje byle jak i nie ponosi żadnej odpowiedzialności. Szkoła nic nie może. Wpisać uwagę. Wezwać rodzica, który ma to w nosie i nawet nie przyjdzie. Zgłosić do sądu co niewiele daje. Tu zresztą chyba było już dawno zgłoszone. A z tv tylko słychać, że wara od rodziny. No to mamy efekty. Wielu rodziców nie dorosło do bycia rodzicem. Odczepcie się od szkoły bo już została wystarczająco zniszczona przez debilną reformę.

Do Sieradzanin

Tu chodzi głównie o problem dziecka które od 3 lat jest agresywne a nie o rodziców ofiar! Ale jak widać zawsze jakiś troll się znajdzie! Także jak sprawa bezpośrednio ciebie nie dotyczy to nie wypisuj bzdur!

Co wy ludzie wszyscy pieprzy**e o tym że to wina dyrektora?! Każdy obwinia jego w pierwszej kolejności, bo przecież zarządza całą placówką, jednak w takiej sprawie nie może absolutnie nic zrobić ani się obronić, bo RODO, bo prawa w statucie, nawet jak ktoś naśmieci to jie można mu kazać tego spżątnąć, to poniżanie ucznia i w sumie jedyne co może zrobić to wstawienie uwagi i ewentualnie zgłoszenie sprawy na policje, co zostało zrobione. Każdy rzuca się na dyrektora, jednak nikomu nawet nie chce się w to zagłębiać i sprawdzić czy faktycznie on zawinił, czy mamy takie powalone prawo w kraju

Dyrektor do wymian y nic.nie.robi w tej szkole ostatnio chlopiec inny wybil drugiemu przednie dwa zeby

Sieradzanka

Detekcja nic nie robi w tej sprawie wszystko olewają nawet remont boiska !

Do sieradzanin

To że taki ojciec to widocznie taki syn. Na pewno jest w domu nie dopilnowany widziałam tyle razy na przerwie co ten chłopak wyprawia, startuje z biciem nawet do 5 klas więc problem jest bardzo duży. Powinni odrazu wyrzucać takie dzieci

Sieradzanin powiedziane w punkt sama prawda...

zwolnić dyrektorke bo ewidentnie sobie nie radzi

Sieradzanin

Ale bzdury ten pan co się wypowiada to jest znany ludzią z Sieradza z remontów mieszkań których oszukał na grube pieniądze ja myślę że to jest wyłudzenie pieniędzy od rodziców tego niby chłopaka co bije innych a już o pani Ewie nie wspomnę

Pani dyrektor krzyczy? To ciekawa informacja. Skoro dzieci mają taki przykład w szkole, to może stąd częściowo te problemy?

Jest to przykre co się dzieje w tej szkole?! Szczerze pisząc to Pani Dyrektor nic nie zrobiła przez tyle czasu, Sama potrafi krzyczeć i nie ma nawet czasu na zajęcie się problemami w szkole. Czas przyjrzeć się pracy , a co do dziecka to co zrobił wychowawca,pedagog w tej sprawie? Tutaj nie tylko dziecko jest winne bo agresja swoją drogą. Czekam na konkretne podejscie do sprawy.

Moze nauczyl sie tego wdomu,nigdy nie wiadomo

Jedynka to szkoła z największymi tradycjami, a zarządzana jest przez najmniej kompetentną Panią Dyrektor jaką widziało sieradzkie szkolnictwo. Czas na zmiany.

Zajścia takiego typu miały już w zerówce jak bił itp i szkoła nic tym nie robiła do tej pory jak i również inni rodzice ale w końcu znaleźli się tacy rodzice że widać że nie odpuszcza i interweniowała równiez tvn uwaga w tej sprawie bardzo dobrze niech dyrekcja teraz boi się o stołek "PiS" macie swoich kandydatów to do tego właśnie doszło przez nim bo prawo zmienili i wychodzi teraz wszystko kiedyś było inaczej nauczyciel linijka uderzył i był spokój nie było czegoś takiego jak teraz trzymam kciuki dla tych odważnych rodziców co umia się przeciwstawić dyrekcji jak i innym instytucja powodzenia i szybkiego powrotu do zdrowia synka życzę

Jesooooo co ta dyrektorka opowiada, problemy były już w ubiegłym roku, a ona jeszcze tej b sprawy nie wyjaśniła???

Dziwne, ośmiolatek a problem z nim w szkole jest od kilku lat to kiedy on zaczął się uczyć?

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką