Logo Radio Łódź

Koncert Michaela Buble w Łodzi. Perfekcyjny show na styku tradycji i nowoczesności

Michael Buble urodził się by występować. Udowodnił to łódzki koncert. Chemia, która powstaje między artystą a publicznością jest nieprawdopodobna. Wypełniony po brzegi amerykańską tradycją muzyczną i wzbogacony spektakularną oprawą multimedialną show, porwał wielotysięczną widownię do dwugodzinnej zabawy.

(Fot. mat. Atlas Areny)

Buble najlepiej wypada w klasycznym repertuarze, jego wykonania "My Funny Valentine", "Feeling Good" czy "Where Or When" ze wsparciem znakomitej orkiestry, były imponujące.

Świetnie sprawdził się także kameralny fragment koncertu, podczas którego na małej scenie, na środku Atlas Areny Kanadyjczyk wykonał m.in. "Just A Gigolo" i rozsławiony za sprawą filmu Pulp Fiction "You Never Can Tell" Chucka Berry’ego.

Na tym tle dość blado wypadają "współczesne" popowe piosenki artysty, przyjmowane jednak nie mniej entuzjastycznie przez publiczność.

Nie bez znaczenia dla temperatury koncertu są także serdeczne rozmowy z publicznością i poczucie humoru. Buble jako wokalista jest perfekcyjny, jako showman – naturalny i spontaniczny a to gotowy przepis na sukces.

(Fot. mat. Atlas Areny)
Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką