Logo Radio Łódź

Igrzyska Wolności w Łodzi. Drugi dzień społeczno-politycznych i kulturalnych dyskusji

W łódzkiej Atlas Arenie zakończył się drugi dzień Igrzysk Wolności, czyli – jak określają organizatorzy – "interdyscyplinarnego forum kulturalnego i intelektualnego, którego zasadniczym celem jest kreowanie twórczej przestrzeni spotkania ludzi kultury, biznesu i życia publicznego z różnych branż".

(Fot. Agata Gwizdała)

Sobotnimi gośćmi Igrzysk byli m.in. Leszek Jażdżewski, Leszek Balcerowicz, Agnieszka Holland oraz Jerzy Stuhr.

- Z pokorą przyjmuje krytykę, która spadła na mnie po wystąpieniu 3 maja na Uniwersytecie Warszawskim - mówił Leszek Jażdżewski z Liberte, głównego organizatora Igrzysk. Jego antykościelne wystąpienie, które poprzedzało wykład Donalda Tuska na Uniwersytecie Warszawskim, zostało skrytykowane zarówno przez partię rządzącą, jak i przez opozycję. Negatywnie odniósł się do niego również rzecznik Konferencji Episkopatu Polski.

Dziś Jażdżewski podkreślał, że to był trudny czas dla niego i jego rodziny. - Przyjmuję z pokorą wszystkie oskarżenia o to, że rozbiłem opozycję i przegrałem dla niej wybory, choć wydaje mi się to lekko absurdalne, a raczej świadczące o jakiejś takiej bardzo słabej tolerancji na krytykę lub o też o takiej słabiej wierze we własne siły, skoro 8 minut może aż tak wstrząsnąć sceną polityczną Polski.

W zasadniczej części swojego wystąpienia Jażdżewski skupił się na głównym temacie Igrzysk "Jak zwyciężają demokracje?", a na koniec zaśpiewał fragment piosenki "Godzina W" zespołu Lao Che, którego koncert zakończył drugi dzień dyskusji w Atlas Arenie.

(Fot. Agata Gwizdała)

Tematem spotkania z prof. Leszkiem Balcerowiczem była natomiast sytuacja społeczna i gospodarcza Polski po transformacji w 1989 roku. 12 września obchodziliśmy 30. rocznicę powołania rządu Tadeusza Mazowieckiego, w którym Balcerowicz był wicepremierem i ministrem finansów. Jak sam mówił, to był nadzwyczajny czas dla Polski. - Byliśmy wolni, ale mieliśmy też katastrofę gospodarczą – mówił Balcerowicz, odnosząc się w ten sposób do wprowadzanych na początku lat 90. reform gospodarczo-ustrojowych. - To było oczywiste, że od socjalizmu nie odrywamy się małymi krokami. Potrzebna była szybka masowa zmiana, która przełamie lód poprzedniego systemu, i sprawi, że będą nowe możliwości, i tak zmieni Polskę, że nawet leniwi będą pracowici, bo przecież Polacy nie byli z natury leniwi dla socjalizmu, ale pokutowało powiedzenie „czy się stoi czy się leży”, dlatego gospodarka leżała – mówił podczas wykładu były minister finansów.

Jutro, na zakończenie tegorocznych Igrzysk Wolności, zaplanowane jest wystąpienie m.in. Lecha Wałęsy.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką