Logo Radio Łódź

Zgierska hiena okazała się... psem. Trwa poszukiwanie szakala

Pod koniec lipca - po informacjach Radia Łódź - cała Polska mówiła o hienie i szakalu, które to miały pojawiać się w Zgierzu. Strażnicy miejscy nadal odbierają telefony w tej sprawie. Szakal widywany jest w kilku miejscach. Hieny nie udało się zlokalizować aż do wczoraj (5 września).

(Fot. Piotr Krysztofiak)

Lipcowe doniesienia o hienie w Zgierzu, choć początkowo mogły być zabawne, zostały przyjęte poważnie. - Wjeżdżając do Zgierza to po prawej stronie jak są płotki, zabudowania. Cała szara, wysoka, wyższa niż wilczur. Sierść miała strasznie wygniecioną, sterczącą. Stało to takie wystraszone przy płocie i tak się patrzyło w stronę jadących samochodów. Mam 35 lat, jestem trzeźwy, nic nie biorę - relacjonował jeden z kierowców, który zauważył tajemnicze zwierzę.

Poszukiwania trwały, ale nie przynosiły rezultatów, choć osób, które twierdziły, że widziały hienę przybywało. Wyjaśnienie sytuacji okazało się jednak proste. - Wtedy nie udało nam się potwierdzić tej informacji w żaden sposób. Czas niesie niespodzianki i czasami wyjaśnia pewne historie. W tym wypadku udało się to również. Okazało się, że faktycznie jest tam zwierzę, ale nie jest to hiena, tylko bezpański owczarek. Jego umaszczenie, wygląd, wysokość, a przede wszystkim ogon do złudzenia przypominają hienę. Mogło to wprowadzić w błąd kierowcę - tłumaczy Dariusz Bereżewski, komendant Straży Miejskiej w Zgierzu. - Wygląda jak hiena. Jest centkowany - dodaje strażniczka Agnieszka Fagas.

Czytaj też, Sarenka topiła się w Bzurze. Uratował ją łodzianin

Jak się okazuje, pies jest bardzo płochliwy i, jak na razie, nie daje się złapać. Przychodzi tylko pod jedno ogrodzenie. - Trzyma się w odległości nawet 100 m od ludzi. Podchodzi tylko pod jedną posesję, gdzie pani go tam dokarmia. Spróbujemy to wykorzystać - przyznaje komendant Bereżewski. - Pani, która tutaj mieszka widuje tego psa codziennie. Dba o niego. Nie jest agresywny, nie atakuje nikogo - przekonuje Agnieszka Fagas.

Jak się okazuje, wspomniana mieszkanka też początkowo myślała, że to hiena, ale szybko zauważyła różnicę. Teraz też dementuje informację o dzikim zwierzęciu. - To nie hiena. To wilczur, chyba suka. Z boku wydaje się, że to jest hiena. Może pan spotkać sarny, dziki, lisy, kuny, ale nie prawdziwą hienę. Na początku wyglądało jak hiena, ale to zaniedbany pies - przyznała w rozmowie z Radiem Łódź.

W Zgierzu szukają jeszcze szakala (Fot. Magdalena Gierat, Straż Miejska w Zgierzu)

Czytaj więcej, Szakal i hiena w Zgierzu?

Jedną zagadkową sprawę udało się zatem rozwiązać. Pozostaje jeszcze kwestia szakala. Ten jest na razie nieuchwytny, ale widywany przez zgierzan. - Informacje o szakalu się cały czas powtarzają. Potwierdzają i wygląd zwierzęcia, i wydawane odgłosy przez to zwierzę. Mamy nadzieję, że w sobotę lub niedzielę uda się je złapać, bo ostatnio było widywane na parkingu szkoły muzycznej. Zainstalujemy tam żywołapkę - zapowiada komendant Bereżewski.

Posłuchaj więcej:

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką