Logo Radio Łódź

Błaszki: Ideologia w walce o stanowisko?

Do proboszcza parafii w Błaszkach w powiecie sieradzkim wpłynął anonimowy list. Autorzy piszą o zdjęciach dyrektor miejscowej szkoły podstawowej znalezionych w internecie. Kierowniczka podstawówki uczestniczyła w marszach równości organizowanych przez jej syna. W piśmie mowa jest o "zarazie LGBT" i "złu", które dotarło do gminy.

(Fot. Facebook (Grupa Stonewall))

Posłuchaj relacji:

"Czcigodny Księże Kanoniku, to, co ostatnio słyszymy w mediach bardzo nas niepokoi. Ataki na księży, kościół, całe zło, które za sprawą LGBT dotarło do nas z Zachodu w postaci obrazy naszej świętości..." - tak zaczyna się anonimowy list wysłany do proboszcza błaszkowskiej parafii, podpisany ogólnie przez rodziców. "(...) Obwieszeni tęczową flagą i innymi symbolami doskonale się bawili. Jak mamy wytłumaczyć dzieciom, że to zło, skoro dyrektor szkoły reklamuje LGBT?" - piszą autorzy, prosząc księdza o zainteresowanie sprawą Radę Parafialną. 
Duchowny zgłosił się bezpośrednio do dyrektor szkoły Anety Sulwińskiej. Jej zdaniem orientacja seksualna syna, wsparcie dla niego i wspólna obecność na organizowanych przez niego marszach równości nie ma wpływu na to, jak zarządzana jest szkoła. 

- O tym, że mój syn jest gejem, dowiedziałam się blisko dziesięć lat temu. W tej szkole uczę ponad dwadzieścia lat. Jeśli chciałabym cokolwiek w szkole wprowadzać, być może zrobiłabym to wcześniej. Nie ma podstaw, by takie przypuszczenia snuć - przekonuje pełniąca obowiązki dyrektor Szkoły Podstawowej w Błaszkach Aneta Sulwińska. 

- Nie ma żadnego związku między kwalifikacjami mojej mamy, a tym czy ona chodzi, czy nie chodzi na manifestacje- wtóruje jej syn Mateusz Sulwiński z Grupy Stonewall, organizujący marsze równości w dużych polskich miastach. - Nawet jeśli związek jest, to tylko pozytywny, bo wśród młodzieży są osoby różnych orientacji, które potrzebują wsparcia - dodaje Sulwiński.

Zarówno matka-dyrektor, jak i syn-działacz LGBT twierdzą, że nie ma w szkole planów wprowadzania zajęć o treści, którą krytykują anonimowi autorzy listu. 

Powodów do obaw nie widzi również burmistrz Gminy i Miasta Błaszki Piotr Świderski. - To ministerstwo wprowadza programy nauczania. Nie docierały do mnie żadne niepokojące informacje ze szkoły podstawowej - kwituje.

Burmistrz pokazał za to naszemu reporterowi obszerny segregator z plikiem anonimowych skarg na dyrektor Sulwińską, które wcześniej regularnie trafiały na jego biurko. Zdaniem włodarza gminy jak i samej zainteresowanej, może być to po prostu kolejna próba zdyskredytowania jej przed zbliżającym się w szkole konkursem na kierownicze stanowisko. 

Pełna treść anonimowego listu wysłanego do błaszkowskiej parafii:

(Fot. Facebook (Karol Rajewski))

"zaniepokojeni rodzice"
"oburzeni sąsiedzi"
"pracownicy"
za takimi podpisami często stoi jedna nadgorliwa osoba..

O ile kojarzę, to syn pani dyrektor nie jest pierwszym homoseksualistą z Błaszek. Już inni wcześniej przetarli ten szlak. Były podobno nawet osoby, które zadowalały się kontaktami ze zwierzętami. Tylko pewnie mówienie o tamtych osobach nie przyniosło by nikomu żadnych korzyści.

Odp do Jacek.
Rodzice też powinni zadbać o wychowywanie dzieci w domu i pokazać drogę w życiu .... Nie tylko nauczyciele ich odowiaKiem przede wszystkim jest nauka czytania i pisania ...
Lepiej mieć w domu homoseksualiate niż pedofila czy mordercę!!!

W odp. Dla Jacek. A przykdzie nowy nowa dyrektor i skad masz pewnosc jakiej orientaci jest ta osoba a moze ktos z jej rodziny. Oby twoje dziecko badz wnuk nie byl gejem. Zyjemy w XXI wieku trzeba to uszanowac.

Czasami zastanawiam się czy tych głoszących te herezje coś ogranicza czy sami są w jakiś sposób ograniczeni. to , że dyrektorka szkoły ma syna o orientacji homoseksualnej i że bywa na marszach LGBT czy innych paradach równości, nie oznacza, że będzie wprowadzała ideologie LGBT do kierowanej przez siebie szkoły. Mnie ona interesuje jako fachowiec - nauczyciel a nie jak spędza swój wolny czas i z kim. W Błaszkach panuje taka dziwna mentalność, polegająca na tym że jedni uzurpują sobie prawo do wtrącania się w życie prywatne innych i dyktowanie im jak mają żyć. W szkole pani Aneta Sulwińska jest nauczycielem i dyrektorem i na tym poprzestańmy a w prywatnym czasie może nawet tańczyć w wodnym balecie i nic nikomu do tego.

Sebastian Błaszki

Dzisiaj ludzie pytali mnie co o tym myślę.
Uważam że nie powinno się tak młodym ludziom jakimi są uczniowie szkoły podstawowej tym bardziej niższych klas podsuwać pomysłu organizacji życia w ten niechrześcijański sposób. Sam konczylem szkole w Błaszkach i nikt nie musiał nam tłumaczyć kto z kim przystaje. Każdy poszedł w swoją stronę ale nikt nie poruszał tematu kto gdzie z kim i dlaczego.
To Ja zapytam dlaczego teraz trzeba to tłumaczyć dzieciakom?

wsiowi durni donosiciele, przypominają mi się czasy II wojny światowej jak donosili na ludzi którzy pomagali się ukrywać partyzantom czy żydom...
a ty Jacek zastanów się co piszesz, chodzisz do kościoła, modlisz się do Jezusa, który chyba zapomniałeś jak nauczał wszystkich, jak szerzył dobro i był dobrocią, Twoim rodzice gdzieś popełnili błąd wychowawczy...

Nie może być tak że uczy mi dziecko nauczyciel przesiąknięty tęczowo marksistowską ideologią.

Łukasz.

Ależ ordynarny donos. Żenujące.

×
Do godz. 10:30 zamknięty będzie tunel trasy WZ w Łodzi w kierunku Widzewa. Pracuje tam ekipa filmowa, kierowcy muszą korzystać z górnej jezdni
Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką