Logo Radio Łódź

Jest wyrok dla Romana K. - byłego księdza i posła

Były ksiądz, polityk i redaktor naczelny "Faktów i Mitów" Roman K. skazany na 10 lat więzienia. Proces mężczyzny toczył się przed sądem w Łodzi od czerwca ubiegłego roku. Śledczy zarzucali Romanowi K. nakłanianie do zabójstwa jego byłej żony, wyrządzenie szkód finansowych zarządzanej przez niego spółce, wyłudzanie odszkodowań od dwóch firm ubezpieczeniowych, a także posiadanie broni bez zezwolenia.

(Fot. Kamila Litman )

Sąd uznał mężczyznę za winnego wszystkich zarzucanych mu czynów. Mężczyzna przebywa w areszcie od lutego 2016 roku. - W okresie od 1 czerwca 2010 roku do nieustalonego dnia w lecie 2012 roku na terenie Szwecji i w Łodzi, działając w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, chcąc aby Bartłomiej K. dokonał zabójstwa Ewy K., co najmniej kilkakrotnie usiłował nakłonić go do tego i sugerował mu sposób dokonania tego zabójstwa - relacjonowała sędzia Izabela Kowalska. 

Kolejne zarzuty były związane z przekrętami finansowymi. Część z nich dotyczyła nieruchomości w Łodzi i Zgierzu, kupowanych przez spółkę zarządzaną przez Romana K. W umowach widniała inna kwota niż ta, którą mężczyzna miał otrzymywać w rzeczywistości - w ten sposób do spółki trafiło 1,2 mln zł mniej niż powinno. Inne przypadki dotyczyły pozorowania kradzieży samochodów i wyłudzania pieniędzy od dwóch firm ubezpieczeniowych. Poza tym, śledczy zarzucali Romanowi K., że co najmniej od 1997 roku bez zezwolenia posiadał broń palną. Sąd uznał mężczyznę za winnego wszystkich tych czynów, łącznie wymierzając karę 10 lat więzienia. 

Prokuratura wnioskowała o 15 lat, ale jest usatysfakcjonowana. - Zapoznam się jeszcze z treścią uzasadnienia, ale generalnie nie jest to zły wyrok - dodał Jerzy Zubrzycki z prokuratury Wydziału Zamiejscowego. 

Podczas procesu osądzone zostały także cztery inne osoby, które brały udział w serii przestępstw finansowych wspólnie z Romanem K. Sąd wymierzył im kary od roku do dwóch lat i czterech miesięcy więzienia. Roman K. został również zobowiązany do zapłaty zadośćuczynienia na rzecz byłej żony. Rekompensatę finansową ma też otrzymać spółka, którą zarządzał mężczyzna oraz poszkodowane firmy ubezpieczeniowe. 

Sprawa toczyła się za zamkniętymi drzwiami. Wyrok nie jest prawomocny.

Posłuchaj i dowiedz się więcej: 

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką