Logo Radio Łódź

Szykuje się rewolucja w komunikacji publicznej w gminie Sieradz

Z początkiem sierpnia zamiast autobusów Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji na ulice wyjedzie tabor miejscowego PKS-u. Władze gminy zdecydowały się na wybór przewoźnika, który zaproponował niższą stawkę za tak zwany wozokilometr. Do naszej redakcji zwrócili się mieszkańcy wsi Chojne, którzy obawiają się pogorszenia jakości usług.

MPK Sieradz i PKS Sieradz (Fot. Marzena Grzelak-Plewińska, Krzysztof Tubilewicz)

Od kilku lat mieszkańców Chojnego zaczęły obsługiwać coraz nowsze, klimatyzowane autobusy z możliwością naładowania telefonu komórkowego i zakupu biletu za pomocą zbliżeniowej karty płatniczej. Nasi słuchacze obawiają się, że takich wygód już nie będzie. - Korzystało wiele osób, m.in. ja, moja żona, która pracuje w szpitalu. Ludzie są rozgoryczeni. Stracimy bardzo nowoczesny tabor. Zamiast elektrycznych, ekologicznych autobusów, będą jeździć stare 20,30-letnie mercedesy PKS-u - zaznaczył jeden z naszych słuchaczy. 

Kolejnym autem MPK jest to, że autobusy MPK są niskopodłogowe. Wójt gminy Sieradz Jarosław Kaźmierczak uspokaja, że PKS też będzie w stanie przewozić niepełnosprawnych. - Pan prezes zakupił specjalny bus, który będzie dysponował na potrzeby niepełnosprawnych - powiedział Kaźmierczak. 

Wypowiedzenie umowy oznacza dla MPK, że straci znaczną część klientów i będzie musiał jeździć już tylko po mieście Sieradzu. Prezydent Miasta Paweł Osiewała tłumaczy, że przewoźnik starał się obniżyć stawkę dla gminy do minimalnego poziomu. - Doszliśmy do wniosku, że w wyniku szeregu działań i negocjacji jesteśmy w stanie obniżyć koszty ponoszone przez gminę od 10 do 14. proc. Doszliśmy do stawek, które obowiązywały w 2016 roku. Powodowało to, że w stosunku do pierwotnych propozycji, które były na ten rok, gmina Sieradz oszczędziłaby do 140 tys. zł - dodał Osiewała. 

Mieszkańcy zaznaczają, że ilość to nie to samo co jakość. Pasażerowie podejrzewają, że niższa stawka to efekt oszczędności na taborze w PKS-ie. Prezes PKS Sławomir Gozdalik temu zaprzecza. - Ta różnica wynika też z tego, że jesteśmy spółką, która prowadzi różne działalności i mamy bardzo zoptymalizowane koszty. To nie znaczy, że w innych spółkach czy przedsiębiorstwach prowadzą nieracjonalną gospodarkę swoimi zasobami. My też zakupujemy środki trwałe w postaci autobusów, aczkolwiek nie tak drogich i nowych. Wiemy, że autobusy, które są obecnie w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacji są w większości sfinansowane z projektu - powiedział Gozdalik. 

MPK w miejsce zlikwidowanych kursów zamierza zwiększyć częstotliwość kursowania autobusów po mieście i w ten sposób przekonać do swoich usług większą liczbę sieradzan.

Posłuchaj i dowiedz się więcej: 

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z SIERADZA I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "RADIO ŁÓDŹ NAD WARTĄ". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką